Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Brak seksu przed małżeństwem, przyczyną rozpadu związków.
#1
Czy jest tu ktoś kto wyznaje zasadę, nie będę uprawiał seksu przed małżeństwem?
Ostatnio oglądałem w telewizji program z Ewą Drzyzgą, w którym tacy ludzie występowali. Dla mnie to jest niedorzeczne. Jak nie będziesz się kochał ze swoją panną, to później może okazać się, że do siebie nie pasujecie. Przecież seks jest ważnym elementem w związku i przez brak spełnionych oczekiwań seksualnych, może to doprowadzać do rozpadu związków. Zauważyłem, że wszyscy ci co tam występowali, byli jacyś dziwni, zniewieściali. Według mnie tacy ludzie mają kłopot z akceptacją tego co musi nastąpić i w jakiś sposób boją się tego wyznaczając sobie takie bariery.
  Odpowiedz
#2
Tak są takie osoby na forum. Znam przynajmniej jedną - czyli siebie.

Wysłane z mojego HTC Wildfire S A510e
  Odpowiedz
#3
Ja bym chyba nie wytrzymała w takim związku . A co jeśli ktoś nie chce się w ogóle hajtać to ma być prawiczkiem/dziewicą do końca życia ?
Oh, I’m not afraid to die for the other kind of love
Take me to church
I'll worship like a dog at the shrine of your lies
I'll tell you my sins and you can sharpen your knife
Offer me that deathless death
  Odpowiedz
#4
(16.10.2012, 15:30)CzekoladowyBaron napisał(a): Tak są takie osoby na forum. Znam przynajmniej jedną - czyli siebie.

Jak na razie CzekoladowyBaron jest jedyny . Nie mogę do Ciebie dołączyć kolego , bo nie zastosowałem takiej zasady . Myślałem że rzadko się dziś wyznaje zasadę braku seksu przed małżeństwem . Teraz sądzę że to nie jest wcale stosowane , a Czekoladowy jest wyjątkiem potwierdzającym regułę .
Moim zdaniem należy poznać swoją drugą połówkę pod każdym względem , oczywiście na tyle na ile jest możliwe poznanie drugiej osoby . Warto wiedzieć czy lubimy to samo , czy te same rzeczy są może dla nas nie do przyjęcia . W taki sposób można uniknąć późniejszych rozczarowań . "Nie kupuje się kota w worku." - chociaż z drugiej strony ten kot z worka może być lepszy niż wszystkie koty jakie do tej pory się widziało ;)
@CzekoladowyBaron
Bardzo szanuję ludzi którzy są wierni swoim zasadom . Nie chcę Cię w jakikolwiek sposób urazić , ale jak sam widzisz - jest jak jest .
[Obrazek: Y3AbJ8Z.jpg]
  Odpowiedz
#5
No nie wiem ja sobie nie wyobrażam bycia w np 6 letnim związku bez seksu .Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Nie wiem może zależy to od temperamentu danego człowieka również.
Oh, I’m not afraid to die for the other kind of love
Take me to church
I'll worship like a dog at the shrine of your lies
I'll tell you my sins and you can sharpen your knife
Offer me that deathless death
  Odpowiedz
#6
Moim zdaniem seks przed zawarciem związku małżeńskiego to pójście na łatwiznę.
Jeżeli ktoś nie jest wstanie pracować nad własnym popędem to czy w małżeństwie
będzie wstanie pracować nad innymi aspektami? - być może, ale sam fakt pracy
nad popędem wyrabia w nas odpowiednią dojrzałą postawę nie tylko w kwestii
zaspokajania potrzeb cielesnych. Poznajemy tę drugą osobę z nie tyko z perspektywy
zaspokajania własnych potrzeb seksualnych ale i od strony zwykłej czystej relacji.
Nie każda potrzeba "cielesna" musi być zaspokojona.

Wyobraźcie sobie sytuację kiedy kobieta ma miesiączkę i nie w głowie jej fiki miki, a mężczyzna chce
uprawiać z nią seks i nie potrafi sobie z tym poradzić. Bo nie wie jak. Czemu nie wie? - ponieważ nigdy
tego nie ćwiczył przed małżeństwem, nigdy takiej sytuacji nie przeżywał.
Byli tego zdania że trzeba sprawdzić przed małżeństwem jak to jest.
A teraz wyobraźcie sobie jak zdrowy mężczyzna przeżywa te 9 miesięcy (no nie pełne 9).
Wtedy dopiero się uczy wstrzemięźliwości albo o zgrozo znajduje sposób na zaspokojenie swoich potrzeb
seksualnych. Pół biedy jak rozwiązuje tę sprawę sam ze sobą (chociaż to też jest uważane za niewierność).
  Odpowiedz
#7
CzekoladowyBaron nie uważam ekm samozaspokajania za niewierność.
Chyba, że taki mężczyzna woli to robić sam niż z kobietą. Tyle, że wtedy to jest chore? Ale prawda, są sytuacje
w życiu kiedy powinno zachować się wstrzemięźliwość. Co do ciąży ekm jak nie ma przeciwwskazań... Fakt nie każda potrzeba musi być zaspokojona bo strach pomyśleć, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie pary chodzącej za rączkę tylko.
Oh, I’m not afraid to die for the other kind of love
Take me to church
I'll worship like a dog at the shrine of your lies
I'll tell you my sins and you can sharpen your knife
Offer me that deathless death
  Odpowiedz
#8
(16.10.2012, 18:21)elgato napisał(a): nie wyobrażam sobie pary chodzącej za rączkę tylko.

To Twoje podejście, ale jak widać są różne punkty widzenia. Bo tak na prawdę punkt widzenia zależy od sposobu patrzenia. Każdy indywidualnie postrzega świat, zasady w nim panujące i swoją własną adaptację (bądź nie) do nich. Mapa nigdy nie jest terenem - każdy z nas ma inną. Tak samo jak każdy ma inne priorytety i podejście.

Nie neguje ani nie pochwalam przedślubnej wstrzemięźliwości. To osobiste wybory dwóch związanych ze sobą osób. Jeśli kwestie psychiczne stawiają ponad cielesność - w porządku, jeśli na odwrót, też nie jest to czymś godnym potępienia.

Jednym z najważniejszych ludzkich darów jest wolna wola. Nasze życie, nasz wybór.
  Odpowiedz
#9
Racja. Grunt by odnalazły się osoby podobnie myślące bo jeśli jest inaczej nic się nie zbuduje. Dla niektórych seks stanowi podstawę udanego związku dla niektórych jest on dopełnieniem a jeszcze inne uważają, że być on nie musi.
Oh, I’m not afraid to die for the other kind of love
Take me to church
I'll worship like a dog at the shrine of your lies
I'll tell you my sins and you can sharpen your knife
Offer me that deathless death
  Odpowiedz
#10
Osobiście nie znam żadnej pary, która czekałaby z seksem do ślubu (z tego, co mi wiadomo), ale znam parę osób, które rozstały się ze swoimi partnerami/partnerkami z powodu nieudanego życia seksualnego - po prostu nie pasowali do siebie, lubili inne rzeczy, na inne sposoby. Gdyby byli po ślubie, pewnie męczyliby się ze sobą trochę dłużej, a i tak w końcu skończyłoby się zdradą i/lub rozwodem.

Seks na pewno nie jest najważniejszym aspektem związku, ale jest ważny, bardzo ważny, nie oszukujmy się. Związek, w którym nawet jedno z partnerów będzie niezaspokojone seksualnie, nie będzie udany. Długotrwały brak zaspokojenia może prowadzić do frustracji, agresji, zaburzeń psychicznych, depresji, spadku libido, a nawet zaburzeń erekcji u mężczyzn. Że już o zdradzie i rozwodzie nie wspomnę. Dlatego ja wolę przed ślubem wiedzieć, co biorę i czy mój partner - przyszły mąż - będzie w stanie mnie zaspokoić, sprosta moim wymaganiom i oczekiwaniom, i na odwrót. Żeby później nie było przykrych niespodzianek i nagle po ślubie nie okazało się, że mam do końca życia, bo z założenia ślub bierze się na całe życie, nie zostać zaspokojona (o, wszyscy bogowie olimpijscy, nie wyobrażam sobie takiego życia!!!). A nie mam zamiaru zdradzać po to, żeby gdzie indziej dostać to, czego potrzebuję. Nie tylko chcę, ale właśnie POTRZEBUJĘ. Przecież zanim się podejmie decyzję o małżeństwie, sprawdza się, czy będziemy do siebie pasować pod względem charakterów, temperamentów, zainteresowań, porozumiewania się między sobą, dlaczego więc nie sprawdzić, czy będziemy pasować do siebie seksualnie, czyli w tak ważnym aspekcie życia i związku?

CzekoladowyBaron napisał(a):Nie każda potrzeba "cielesna" musi być zaspokojona.
Ooo, uważałabym z takimi stwierdzeniami. Potrzeba zaspokojenia seksualnego jest taką samą fizjologiczną potrzebą, jak zaspokojenie głodu, pragnienia, czy snu, czyli taką, której zaspokojenia organizm człowieka się po prostu domaga. Zerknij, proszę, na piramidę potrzeb Maslowa. Potrzeby fizjologiczne - w tym i seksualne - znajdują się na samym dole piramidy, więc ich zaspokojenie jest dla człowieka najbardziej podstawowe i elementarne, a "gdy nie są zaspokojone, dominują nad wszystkimi innymi potrzebami, wypierają je na dalszy plan i decydują o przebiegu zachowania człowieka" (cytat z Wikipedii).

CzekoladowyBaron napisał(a):Wyobraźcie sobie sytuację kiedy kobieta ma miesiączkę i nie w głowie jej fiki miki, a mężczyzna chce
uprawiać z nią seks i nie potrafi sobie z tym poradzić. Bo nie wie jak. Czemu nie wie? - ponieważ nigdy
tego nie ćwiczył przed małżeństwem, nigdy takiej sytuacji nie przeżywał.
A co, przed ślubem kobieta nie ma miesiączki? :P Przecież równie dobrze można uprawiać seks przed ślubem i "ćwiczyć" tę kilkudniową wstrzemięźliwość przed ślubem.

CzekoladowyBaron napisał(a):A teraz wyobraźcie sobie jak zdrowy mężczyzna przeżywa te 9 miesięcy (no nie pełne 9).
Jeśli nie ma medycznych przeciwwskazań, można uprawiać seks prawie do samego końca ciąży. Poza tym sposobów na seksualne zaspokojenie partnera jest wiele, nie tylko poprzez penetrację. ;)

Oczywiście nie chcę nikogo przeciągać nikogo na jasną stronę mocy, także Baronie, nie bocz się na mnie, szczególnie w dniu urodzin. ;) Każdy podejmuje własne decyzje i ja to szanuję, przedstawiłam tylko moje zdanie na ten temat i parę suchych faktów.
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dlaczego Pan Młody nie może zobaczyć swojej wybranki przed ślubem? Gospodarz 2 945 03.12.2013, 18:55
Ostatni post: Kaiselin
  Kobieta proponuję uprawianie seksu przez tydzień. Zgodzilibyście się na to? Gospodarz 27 4 364 25.08.2013, 16:16
Ostatni post: Gospodarz
  Intercyza - brak zaufania czy szacunek dla swoich wartości? adam-as 10 3 082 13.11.2012, 10:06
Ostatni post: WIDMO29
  Jak zwalczyć strach przed dotykiem? Paulina 9 4 369 01.11.2012, 16:20
Ostatni post: B0hazard
  Jakie jest podejście kobiet do seksu oralnego? Borat 11 5 792 19.09.2012, 07:54
Ostatni post: elgato

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości