Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Ankieta: Jesteś prawiczkiem/dziewicą? Ankieta jest niepubliczna.
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak
53.85%
7 53.85%
Nie
46.15%
6 46.15%
Razem 13 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Czy "pierwszy raz" jest taki jak mówią?
#1
Witam.
Mam do was takie pytanko.
Czy pierwszy raz jest taki jak mówią?
To znaczy, czy jest tak bardzo męczący dla obu stron?
Itp...?
  Odpowiedz
#2
Nie wiem jak sex może być męczący :D 15minut dobrego ruchanka mnie prędzej pobudza i nakręca niż męczy...
Zmęczyć się możesz psychicznie jeżeli nie potrafisz partnerki rozdziewiczyć albo nie umiesz zaspokoić ale akurat tym faktem 99,9 facetów się nie przejmuje :D
  Odpowiedz
#3
Hmmm bardzo ciekawe pytanie.
Upraszczając seks prowadzi do rozładowania napięcia i zaspokojenia innych potrzeb.

Męczący może być tylko wtedy kiedy osoba nie czuje sie komfortowo w jakiejś pozycji lub ulega mimo braku ochoty na współżycie.
  Odpowiedz
#4
Panowie, ale autor wątku nie pyta o to, czy seks jako taki jest męczący, chodzi konkretnie o pierwszy raz.

Cóż, jeśli chodzi o kobiety - pierwszy seks rzadko bywa przyjemny, często towarzyszy mu ból, może wystąpić niewielkie krwawienie, co jest całkowicie normalne, ze względu na przerwanie błony dziewiczej. Dochodzi do tego stres - czy będzie bolało? czy dobrze wypadnę? co on sobie o mnie pomyśli? czy mnie nie wyśmieje? - przez co dziewczyna nie potrafi się rozluźnić, mimowolnie zaciska mięśnie pochwowe i nie jest w stanie się podniecić, przez co jej pochwa nie jest odpowiednio nawilżona, co partnerowi utrudnia penetrację, zwiększa tarcie i powoduje ból. Dlatego mężczyzna musi być delikatny, łagodny, wyrozumiały, nie robić niczego na siłę, a gra wstępna powinna trwać tak długo, aż oboje partnerów się rozluźni.

Z własnego doświadczenia powiem Ci, że mój pierwszy raz był koszmarny. ;) Byłam zestresowana, nie wiedziałam co robić i bolało mnie tak bardzo, że miałam łzy w oczach i kazałam chłopakowi przerwać w połowie. Na szczęście on już miał doświadczenie w "tych sprawach" i był wyrozumiały. Po takim przeżyciu długo nie mogłam się zdecydować na drugi raz, ale niepotrzebnie, bo drugi raz był już cudowny. ;)

Inaczej sprawa wygląda u mężczyzn, ale tu Ci już nie pomogę. ;) Na razie z wypowiedzi forumowiczów płci męskiej wynika, że albo stres przed pierwszym razem mężczyzn nie dotyczy, albo mamy tu samych ogierów, albo nie chcą się przyznać. ;) Jednak z wypowiedzi moich kolegów wnioskuję, że kobiety nie mają monopolu na stres przed inicjacją seksualną, faceci też się denerwują, choć nie boją się bólu, ale raczej tego, że się "nie sprawdzą", że źle wypadną w oczach partnerki oraz że "skończą zanim dobrze zaczną", czyli przedwczesnego wytrysku. Ale poczekaj na naszego Casanovę, on Ci tu na pewno lepiej doradzi. ;)

tlumak napisał(a):nie umiesz zaspokoić ale akurat tym faktem 99,9 facetów się nie przejmuje
Dojrzały mężczyzna zawsze stara się zaspokoić nie tylko siebie, ale i partnerkę i - co więcej - POTRAFI to zrobić. Wierz mi, że jeśli nie będziesz umiał zaspokoić seksualnie swojej partnerki, to ona z Tobą długo nie zostanie i wyrobi Ci wśród koleżanek (tak, dziewczyny rozmawiają między sobą o tych sprawach) opinię beznadziejnego kochanka. Zostanie Ci tylko odkładanie kasy na prostytutki, bo ich nie trzeba zaspokajać. ;)
  Odpowiedz
#5
(18.09.2012, 14:44)tlumak napisał(a): Nie wiem jak sex może być męczący :D 15minut dobrego ruchanka mnie prędzej pobudza i nakręca niż męczy...
Zmęczyć się możesz psychicznie jeżeli nie potrafisz partnerki rozdziewiczyć albo nie umiesz zaspokoić ale akurat tym faktem 99,9 facetów się nie przejmuje :D


To bardzo nie dobrze. Prędzej czy póżniej jak kobieta nie jest zadbana w łóżku przez swojego partnera mówi mu nara. Co to za facet który dba tylko o swoje potrzeby i wyżycie się. ?:OO
A co do pytania w wątku a co mówią ? ;)
Że boli,nieudany ? Może ktoś wyjaśnić bo dzisiaj coś nie kojarzę:D
Oh, I’m not afraid to die for the other kind of love
Take me to church
I'll worship like a dog at the shrine of your lies
I'll tell you my sins and you can sharpen your knife
Offer me that deathless death
  Odpowiedz
#6
No mówią że to bardzo męczące jest kolega po pierwszym razie trochę zmachany był a wiem że nie pali papierosów a przeciwnie uprawia aktywny tryb życia
  Odpowiedz
#7
Pocisnąłeś z tematem jak dzik po szyszkach ^^

W pełni zgadzam się z Asią, jeśli chodzi o obawy i problemy związane z żeńską stroną tematu. W przypadku facetów, wcale nie jest inaczej, a nawet może być gorzej, chociaż przed kolegami, żaden kozak się nie przyzna, tylko powie, że zaliczył. Problemów jest multum… Począwszy od kompleksów związanych z wielkością swojego osprzętu płciowego, wynikających z nałogowego oglądania niskobudżetowych produkcji erotycznych dla spragnionych „fapliwych” przygód nastolatków, a skończywszy na religijnych pobudkach. Wiele takich problemów rozwiązywałem, a jeszcze więcej samych obaw słyszałem. Jedni mają w sobie coś ze zręcznego i szybkiego rewolwerowca, który w samo południe staje do pojedynku na śmierć i życie, a inni wręcz przeciwnie, boją się że w ich westernie pociąg nie dojedzie w finale do stacji, lub co gorsza, że w ogóle nie wystartuje z peronu. Wszystko siedzi w psychice i tak naprawdę, im bardziej chłopak się tym przejmuje, tym gorzej. Grunt to akceptacja swojej sexualności, opanowanie i dużo cierpliwości. Nic na siłę, spokojnie, delikatnie… Ktoś tu wyżej fajnie wspomniał, 15 min zabawy i po sprawie, heh… Serdecznie pozdrawiam i radzę ograniczyć masturbację.

Samo dzielenie aktu miłości na grę wstępną i główne działanie, to totalny bezsens. Dobry sex, obojętnie ile by on nie trwał to w 95% właśnie ta gra wstępna, a sama penetracja to jedynie część tego procesu. Kochanie się, nie wygląda jak pierwszy lepszy „ślizgacz” w sieci, który zaczyna się standardowo od kilku słów fabuły, później lodzik, następnie 30 pozycji, w których ciężko o kontakt inny niż płciowy i tak mija godzinne nienaturalne tarło, którego finałem jest oczywiście nałożenie maseczki wysokobiałkowej na twarz aktorki… Czego to nie robi się dla urody… Jeśli chodzi o czas, po co się spieszyć? Polecam zainteresować się tantrą i sexem taoistycznym. To wyższy wymiar tego, co jest wam znane. Ponadto, każdy mężczyzna powinien pokazać swojej ukochanej, co tak naprawdę potrafi jej stworzony do przeżywania przyjemności organizm. Wytrysk kobiecy to kolejny temat tabu, w naszym kraju. Mało kto wie, a zwłaszcza kobiety, że niewyobrażalnie przyjemny orgazm pochwowy, o którym większość z nich może tylko pomarzyć ze względu na brak bodźców spowodowany przez słaby egzemplarz faceta, z którym są, to jedynie namiastka tego, co dzieje się z jej ciałem podczas wytrysku. Stosunek procentowy o ile dobrze pamiętam to – zwykły orgazm pochwowy (nie łechtaczkowy) – 2% możliwości tego, co dzieje się przy tym drugim. Brak słów aby to opisać… 50 razy silniejsze doznania mówią same za siebie. Dla zainteresowanych – Luknijcie Tantrę białego tygrysa opracowaną przez Steve’a P i podarujcie swoim pannom takie doznania, o jakich im się nawet nie śniło.

Przypomniały mi się piękne słowa, które usłyszałem kiedyś od pewnej dojrzałej kobiety, która powiedziała mi, że faceci są jak mikrofalówki – Szybko się grzeją i szybko stygną, natomiast kobiety, są jak piekarnik – Długo się grzeją i długo stygną… Niesamowita mądrość życiowa! Pozwól jej rozpalić swoje wnętrze. Nie naciskaj i nie spiesz się, po prostu zajmij się nią… U kobiet proces ten wygląda zupełnie inaczej niż u nas… Tu w grę wchodzi emocjonalne podniecenie, o które musisz zadbać. Jeśli dobrze to rozegrasz, wystarczy czasem chwila, a nogi niewiasty robią się jak z waty… Zupełnie bezwładne. Wiecie doskonale o czym mówię dziewczyny? ;) Piękny moment, rumieńce na twarzy, gorące ciało i niesamowita wilgoć, którą widać nawet w oczach… Bardzo wiele zależy od nas Panowie ;) Duża odpowiedzialność, ale i ogromna przyjemność.

Bardzo łatwo pobudzić potencjał kryjący się w tych drobnych istotach. Jeśli traficie na jej faktyczne i łatwo dostępne strefy erogenne, to proces inicjacji może być bardzo krótki. Inicjacji, czyli „jeszcze w ubraniu”. Miejsca które koniecznie trzeba odwiedzić, to zaraz po pocałunku - kark, od samych uszu, delikatnie, bawiąc się oddechem, aż po ramiona. W między czasie zahaczyć znów o usta i kreatywnie bawić się tymi strefami, nie męcząc cały czas ulubionego miejsca, bo będzie miało to przeciwny efekt. Jeśli jest możliwość, a partnerka ma dekolt, warto zająć się także torsem. Bardzo fajnym podejściem jest sytuacja, kiedy mamy dziewczynę od tyłu i możemy delikatnie muskać jej plecy i kark… Wtedy robi się bardzo gorąco ;) Polecam także motyw, oczywiście bez przesady, jeśli dziewczyna jest niższa i musi podnieść głowę do góry, złapać stanowczo ją ręką wplecioną z tyłu w jej włosy i samemu odgiąć jej głowę do tyłu. Można także tego używać kiedy chcemy zająć się jej szyją. Efekt niesamowity, choć całość wymaga od partnera wprawy i dominacji. Powiem wam jeszcze z takich smaczków, że często jest tak, że nawet te bardzo grzeczne dziewczyny, lubią jak mężczyzna dość silnie ściska jej pośladki. Wszystko z głową Panowie, jednak jeśli poczujecie na jej ciele nasilającą się gęsią skórkę po takim zabiegu, możecie być pewni, że za klapsa także się nie obrazi ;) Każdy wasz ruch posiada informację zwrotną, nauczcie się odczytywać mowę ciała partnerki, a po pierwszym pocałunku, będziecie mieć już zarys jej najbardziej intymnych fantazji.

Wzajemna akceptacja jest bardzo ważna, jak nie najważniejsza. Nie dajcie odczuć swojej drugiej połówce, że któraś jej część nie do końca wam się podoba, bo pogorszy to jedynie sprawę. Każde piersi są piękne, więc nawet nie żartuj nigdy, że są za małe. Jeśli Twoja ukochana ma za dużo ciałka, nie mów jej, że jest gruba, tylko wykup karnet na basen, zabierz na przejażdżkę rowerową, weź ją czasem na tenisa ziemnego, czy każ po prostu ubrać się jej na sportowo, załóżcie frotki i pobiegajcie razem kilka razy w tygodniu. Dla was to wspólnie spędzone miłe chwile , a problem sam się zacznie rozwiązywać „Po wszystkim” przytul swój skarb i daj jej ostygnąć przy Tobie. To tak mało, a jednak tak wiele ;)
  Odpowiedz
#8
Jego i jej obawy:
Jego: Że nie sprosta zadaniu :D , że za szybko będzie po zawodach :) Nie wiem, że trafi do innej dziurki albo w ogóle nie trafi bo opadnie ?
Jej: Ze boli, że jak to zrobię nie będzie mnie szanował ,
Kurczę to sprawa indywidualna zależna od każdej osoby
Oh, I’m not afraid to die for the other kind of love
Take me to church
I'll worship like a dog at the shrine of your lies
I'll tell you my sins and you can sharpen your knife
Offer me that deathless death
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak to jest naprawdę w związku? ADRIANUSS 19 5 105 16.07.2015, 20:00
Ostatni post: irys
  Jak jest najlepszy wiek na oświadczyny? Gospodarz 8 3 955 23.11.2014, 18:44
Ostatni post: sadka
  Co jest ze mną nie tak? Gospodarz 7 2 089 02.10.2014, 17:35
Ostatni post: Gospodarz
  Najlepszy związek jest wtedy gdy..? Gospodarz 3 1 147 23.03.2014, 02:02
Ostatni post: skrzypas
  Dlaczego tak jest? Gospodarz 13 2 870 23.03.2014, 02:00
Ostatni post: skrzypas

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości