Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Czy według Was, prawdziwa miłość jeszcze istnieje?
#1
Z pewnością każda miłość jest prawdziwa, jeśli kochamy kogoś tak bardzo mocno, że jesteśmy gotowi oddać za nią życie. Nie ma na świecie związków idealnych, w każdym związku wystąpi kryzys. Wszystko zależy od naszego zaufania, szczerości, wsparcia i naszej siły miłości, aby doprowadzić ją do końca naszego żywota.
A teraz wy, jakie macie zdanie na ten temat?
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. 
  Odpowiedz
#2
To zależy jak definiujesz prawdziwą miłość. Miłość istnieje jako ulotny zespół uczuć, którymi darzymy drugą osobę, jednak "ulotny", to dobre określenie. Możesz oddać całego siebie, ale druga połówka już niekoniecznie. Jest wiele związków w których partnerzy dobrze zdają sobie sprawę, że ich uczucie może wygasnąć, że któryś z nich odejdzie, zdradzi lub przestaną się szanować i uzupełniać. Nie wiem, czy jest moment w którym bezgranicznie darzy się drugą osobę zaufaniem, ja tego nie doświadczyłem, dlatego prawdziwa miłość w Twoim rozumieniu jak przypuszczam, nie istnieje. Nauka zdaje się twierdzić, że tak samo mocno jak poczucie miłości rządzi człowiekiem, tak samo mocno rządzą nim instynkty, które mogą związek zniszczyć. Dla mnie osobiście prawdziwą miłość może przypieczętować jedynie śmierć, gdy nic doskonałości związku zepsuć już nie może.
¿nʞɔoןɹǝɥs ʎuoןoʍopɐz ǝıqǝıs z śǝʇsǝɾ oɔ ı ou
  Odpowiedz
#3
Ja jednak wierzę w prawdziwą miłość, według mnie wiele zależy od zaangażowania, zaufania, wspólnego porozumienia. Jestem młodą osobą a jedak spotkałam tą prawdziwą miłość. Jestem tego pewna na 100% że gdyby była sytuacja że ma skoczyć w ogień dla mnie to by to zrobił, tak samo jak ja. Było kilka nieciekawych sytuacji gdy ktoś z całych sił chciał to zniszczyć a jednak mu się nie udało. Gdy miałam poważne problemy zdrowotne był przy mnie. Wszystko tak naprawde zależy od tego kogo spotkamy. Trzeba uważać bo dużo jest osób które bawią sie nami i naszymi uczuciami, to nas czesto zniechceca. Boimy się tej miłości, często nie chcemy jej zaakceptować ponieważ nie chcemy ponieść porażki. :)
Nigdy nie jest tak jak byś my chcieli... ale jest tak jak być powinno...
  Odpowiedz
#4
Sama nie doświadczyłam. A wierzyć... Wierzyć można zawsze :)
Free Your Mind!
  Odpowiedz
#5
Moim zdaniem istnieje jak najbardziej ;)
  Odpowiedz
#6
Pominę wypowiedzi innych i odpowiem po swojemu.

(06.01.2014, 13:14)Haker napisał(a): Z pewnością każda miłość jest prawdziwa, jeśli kochamy kogoś tak bardzo mocno, że jesteśmy gotowi oddać za nią życie.

Miłość jest prawdziwa wtedy i tylko wtedy gdy seks jest przynajmniej na trzecim miejscu i obje osoby darzą się identycznym wzajemnym uczuciem chęci wzajemnego oddania swojego życia bez oczekiwania czegokolwiek w zamian i życia razem aż do śmierci.

(06.01.2014, 13:14)Haker napisał(a): Nie ma na świecie związków idealnych, w każdym związku wystąpi kryzys.

Są na świecie idealne związki tylko żadne statystyki nie biorą ich pod uwagę bo dla ideologii i porządku obecnego świata są Be!
Idealny związek to małżeństwo takie, które przezwycięży nawet zdradę gdzie małżonkowie przebaczając sobie dalej się kochają.

(06.01.2014, 13:14)Haker napisał(a): Wszystko zależy od naszego zaufania, szczerości, wsparcia i naszej siły miłości, aby doprowadzić ją do końca naszego żywota.

Wszystko zależy od prawdziwości miłości. Miłość jest prawdziwa gdy pierwszych skrzypiec NIE gra seks i chęć osiągnięcia jakiejkolwiek korzyści z zawarcia związku.
Nie rozmawiam za pomocą czatu i PW.
  Odpowiedz
#7
Skrzypas, sam sobie zaprzeczasz w zasadzie.
(23.03.2014, 02:18)skrzypas napisał(a): Idealny związek to małżeństwo takie, które przezwycięży nawet zdradę gdzie małżonkowie przebaczając sobie dalej się kochają.
Nie wydaje Ci się, że w idealnym związku nie powinno w ogóle dojść do zdrady? Jeśli zdrada miała miejsce, to ten związek nie był idealny skoro któreś z partnerów szukało szczęścia z kimś innym.

(23.03.2014, 02:18)skrzypas napisał(a): Miłość jest prawdziwa gdy pierwszych skrzypiec NIE gra seks
A niby dlaczego? Jeśli dla obojga seks jest najważniejszą i najprzyjemniejszą rzeczą w życiu i oboje są zafascynowani swoimi ciałami i doznaniami seksualnymi, to będą się kochać prawdziwie (nie tylko fizycznie) bo wspaniały, wspólny seks jest tym, co najmocniej utrwala ich związek.

Co do idealnego związku, to ja uważam, że taki związek w którym nigdy nie dochodzi do zgrzytów, różnic zdań i kryzysów, wcale nie jest idealny, tylko sztuczny i nudny. Każdy ma przecież jakieś emocje, różne od doświadczeń partnera własne przeżycia i własne poglądy. Nie jest (moim zdaniem) dobrym rozwiązaniem ciągłe przytakiwanie i zgadzanie się, ale znajdowanie kompromisu pomimo różnic zdań.
Cytat:Kto w miłości nie zaznał bólu, ten również nie poznał
rozkoszy kochania.
(Milan Jungmann)

Prawdziwa miłość... Trudno odpowiedzieć czy istnieje, skoro nie do końca wiadomo co to jest i jak wygląda.
Według mnie istnieje, choć jest rzadkością. Częściej się nam przydarza, niż zostaje na zawsze, ale jest.
[Obrazek: Y3AbJ8Z.jpg]
  Odpowiedz
#8
Jarus napisał(a):Skrzypas, sam sobie zaprzeczasz w zasadzie.
skrzypas napisał(a):Idealny związek to małżeństwo takie, które przezwycięży nawet zdradę gdzie małżonkowie przebaczając sobie dalej się kochają.
Nie wydaje Ci się, że w idealnym związku nie powinno w ogóle dojść do zdrady? Jeśli zdrada miała miejsce, to ten związek nie był idealny skoro któreś z partnerów szukało szczęścia z kimś innym.
W porządku. Dobrze to rozumiesz tylko jest jeszcze coś o czym na co dzień się nie rozmawia bo są inne sprawy które w pewien sposób uzależniają gdzie człowiek wymyśla sobie jakiś swój świat w którym mógłby być i zaistnieć jakoś tak "z boku" aby nikt się nie dowiedział. Tego typu pokus są dziesiątki w ciągu jednego dnia a ile w ciągu kilku lat małżeństwa? Wiele różnych pokus przychodzi mężczyznom i kobietom do głowy i niestety część z nich realizują bo tacy już są i będą. Zdrada nie zawsze wiąże się z seksem z inną osobą. Zdrada może także wiązać się z załatwianiem jakiś spraw za plecami małżonka/małżonki. Zdrada może również mieć miejsce na niewinnym czacie online. Zdrada jako seks z obcą małżeństwu osobą może mieć swój początek choćby w niewinnym oglądaniu pornografii albo w morderczej chęci zaspokojenia swoich popędów, które w małżeństwie nie zostały zaspokojone z różnych względów. Małżonkowie napotykają pokusy seksualne codziennie po kilkanaście razy i część z nich w to wchodzi. Najpierw myślami a następnie przechodzą do czynów. To jest straszne ale prawdziwe i możliwe.

Jarus napisał(a):
skrzypas napisał(a):Miłość jest prawdziwa gdy pierwszych skrzypiec NIE gra seks
A niby dlaczego? Jeśli dla obojga seks jest najważniejszą i najprzyjemniejszą rzeczą w życiu i oboje są zafascynowani swoimi ciałami i doznaniami seksualnymi, to będą się kochać prawdziwie (nie tylko fizycznie) bo wspaniały, wspólny seks jest tym, co najmocniej utrwala ich związek.
Wcale nie. Jeśli oboje kochają się seksem to tak na prawdę tylko zaspokajają swój głód seksualny. Każde z nich zaspokaja swoje ego. Myślą sobie "JA tego chcę" i nie biorą pod uwagę tego co w takiej sytuacji dzieje się z ich partnerem seksualnym. Otóż partnerzy są w takim wypadku wykorzystywani jako przedmioty do rozluźnienia napięcia seksualnego. Podczas takiego rozluźniania partnerzy mówią sobie "Kocham Cię" co jeszcze bardziej uświadamia ich że oddanie ciał w celu tylko seksualnym jest zupełnie normalne. Wielu uważa że tak po prostu jest bo seksualność ewoluuje. Wcale nie bo w starożytności ludzie zachowywali się tak samo. Seksualność nie ewoluuje tylko stoi w miejscu. Miłość to nie seks i to nie jest oddanie się pożądaniu seksualnemu partnera czy swojemu własnemu. Gdyby miłość była wyrażana seksem to nasi rodzice musieliby uprawiać z nami seks a jednak tak nie jest. Zatem w związku między dwiema osobami musi być miejsce na wyrażanie innych uczuć niż seks. Seks nie może być najważniejszy bo zniszczy związek. Najważniejsze jest wzajemne życie, wymiana życiem. Bardzo uproszczony przykład: Chłopak przychodzi do dziewczyny w odwiedziny i zastaje ją sprzątającą mieszkanie. Jeśli chłopak na co dzień bierze pod uwagę że w związku ważny jest seks to mówi: "pomogę Ci" i pomaga myśląc że wieczorem "dostanie". Jeśli chłopak kieruje się prawdziwą miłością w której seks nie ma znaczenia to mówi "pomogę Ci" i pomaga myśląc o czym z nią porozmawia przy herbacie.

Jarus napisał(a):Według mnie istnieje, choć jest rzadkością.
Istnieje dla wszystkich tylko że my poprzez nasze postępowanie, branie pod ogromną uwagę naszych przyzwyczajeń po prostu jej nie doświadczamy. Miłość to jest to co czują oboje wobec siebie i każde z nich widząc to w oczach drugiej osoby rozumie że to właśnie jest to. Potem tylko pozostaje chęć dźwignięcia tej miłości wraz z naszym własnym życiem czego życzę wszystkim forumowiczom.
Nie rozmawiam za pomocą czatu i PW.
  Odpowiedz
#9
skrzypas napisał(a):Miłość to nie seks
Miłość to nie seks ale w dobrym związku seks wynika z miłości. A wierność jest jej uzewnętrznieniem.
W miłości nie liczy się to, czy ktoś jest zapisanym w głowie ideałem. Akceptuje się drugą osobę od A do Z, ze wszystkimi jej wadami, tymi, których nie można już zmienić. Z przeszłością i zaletami. Bardziej niż to, czy facet ma małego czy dużego a laska cycki, jaki kto jest w łóżku i czy właśnie tak wyobrażamy sobie nasz idealny obiekt miłości liczy się to, jak bardzo zależy nam, żeby się o to, co między nami starać. Kiedy bardziej liczy się to, co może fajnego między nami być niż to, że nietwarzowo z nim/nią wyjść.
A seks... seks jest zwyczajnie fantastycznym dodatkiem. Mamy go zapisanego w naturze, a dopasowanie się w tej kwestii jest ważne. Albo dojście do kompromisu.

A żeby nie robić offtopa jeszcze bardziej - Jarus też częściowo oddał moje poglądy.
  Odpowiedz
#10
Kompletnie się z Tobą nie zgodzę, kolego Skrzypas. Niewątpliwie żyjesz we własnym świecie, jesteś nieszczęśliwy i uwielbiasz pogrążać się w swojej melancholii. Nie mam siły na dosadny komentarz, ale postaram Ci się wyjaśnić chociaż jedną kwestię.

skrzypas napisał(a):Wcale nie. Jeśli oboje kochają się seksem to tak na prawdę tylko zaspokajają swój głód seksualny. Każde z nich zaspokaja swoje ego. Myślą sobie "JA tego chcę" i nie biorą pod uwagę tego co w takiej sytuacji dzieje się z ich partnerem seksualnym. Otóż partnerzy są w takim wypadku wykorzystywani jako przedmioty do rozluźnienia napięcia seksualnego.
Tekst ten świadczy o tym, że nigdy nie kochałeś, nie zaznałeś ciepła bliskiej Ci osoby i nie usłyszałeś szczerej deklaracji uczucia z ust istoty, która darzyłaby Cię miłością. Bardzo smutne jest, że właśnie w ten sposób postrzegasz stosunek dwojga partnerów. Otóż, w szczęśliwym związku odbywa się to nieco inaczej, niż na niskobudżetowych filmach instruktażowych, do których przywyknąłeś. O tyle o ile masturbacja nieszczęśliwego człowieka może zostać określona mianem "zaspokojenia swojego głodu seksualnego", w miłości jest zupełnie odwrotnie. Sex jest określeniem ogólnym, mówiąc kolokwialnie, stosunek określa się mianem pieprzenia, posuwania, dupczenia lub setką innych, bardziej wulgarnych. Kochankowie zaś kochają się, uprawiają miłość, to zupełnie inna forma współżycia, o której nie masz zielonego pojęcia. Kochając drugą osobę, pragniesz jej szczęścia, chcesz podarować jej przyjemność, sprawić, aby było jej dobrze. To jest właśnie priorytet. Cały sęk tkwi w radości z dawania doznań, główne spełnienie czujesz po orgazmie, szczytowaniu, ale nie swoim, lecz partnera, na tym właśnie polega zdrowa relacja współżycia w związku.

To wszystko jest naprawdę proste, biorąc pod uwagę naszą naturę, każdy z nas ma swoje potrzeby, łączymy się pary, żyjemy w monogamii, libido rośnie, mamy ochotę pozbyć się napięcia, więc to zdrowe i normalne, że pragniemy rozładować się wspólnie z naszym partnerem, czerpiąc z tego przyjemność obopólną, w dojrzałym i pełnym miłości związku, wedle priorytetów, które opisałem wyżej.

Masz prawo do swojego zdania, szanuję to, choć bardzo mi przykro, że w ten sposób starasz się usprawiedliwiać własną nieudolność w relacjach międzyludzkich. Może czas otworzyć się na ludzi? Szkoda życia na tkwienie we własnych barierach, Skrzypas.
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Uroda za pieniądze? Współczesna miłość - dyskusja da Vinci 9 1 246 18.11.2017, 14:39
Ostatni post: Maimoudaki
  Jak facet widzi miłość ? - obalamy teorie. Karol 20 5 474 24.03.2014, 02:13
Ostatni post: Jarus
  Trudne przemyślenia i sytuacja + Miłość czy zauroczenie? Nieśmiertelny 20 2 879 27.12.2013, 00:04
Ostatni post: Nieśmiertelny
  Miłość czy tylko chemia? Vilandra 6 3 377 10.04.2013, 13:37
Ostatni post: Vilandra
  Mężczyzna pierwszy wyznaje miłość... dla seksu Karol 2 3 569 19.05.2011, 00:05
Ostatni post: Beata

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości