Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Inwestowanie uczuć w związek
#1
W teorii wiadomo, że jeśli jedna osoba wykłada z siebie za dużo, druga się zamyka, ale zauważyłem, że bywa też inaczej. Nic nie robić, źle, robić dużo, też źle, ja teraz staram się dozować swój wkład średnio, też nie dobrze. Czyli o co biega w praktyce? Teoria nie daje odpowiedniego rozwiązania.

Da Vinci, nie mogę Cię ostatnio złapać. Jak będziesz miał chwilę, też się wypowiedz. :)
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] piszę poprawnie
  Odpowiedz
#2
Adi, bo widzisz, teoria mówi jedynie tyle, że co za dużo to nie zdrowo, ale wszystko zależy tak naprawdę od Ciebie i Twojej partnerki. Idealny związek, to partnerstwo, w którym oboje inwestujecie w Wasze uczucie, tworzycie swoją wspólną rzeczywistość, ale prócz tego, macie jeszcze własne życie. Zdrowy związek wygląda tak:
[Obrazek: engw.png]

Jeśli jedna ze stron za bardzo stara się wejść w świat drugiej, wynikają z tego problemy. Podobnie jest, kiedy uświadamiamy naszej drugiej połówce, że świat bez niej dla nas nie istnieje, stając się zależni od niej. Może i wydaje się to romantyczne, niezwykłe i uniosłe, ale w praktyce prowadzi do tego, że zdobyty do końca partner, nie jest już żadnym wyzwaniem i zaczyna się nudzić drugiej osobie. Dzieje się to podświadomie, większość ludzi nie myśli o tym i nie bierze tego pod uwagę, ale to pojawia się samo, motyle w brzuchu wymierają, spotkanie nie cieszy już tak bardzo, nie chce nam się nawet jechać do swojego partnera, itd. Warto zadbać o to, aby ciągle zdobywać i być zdobywanym. Moje kobiety zawsze znały moją filozofię. Będąc ze mną, mają naprawdę niesamowite życie, ale jak coś spie***lą, żegnamy się. Może to brzmi okrutnie, ale moja dziewczyna podświadomie musi wiedzieć, że na jej miejsce czeka 10 kolejnych, wtedy zupełnie zmienia się jej podejście.

Tutaj zabawa polega na tym, że wszystko dzieje się w głębi naszego umysłu, mówię tu cały czas nadal o podświadomości. O wielu rzeczach się nie rozmawia, ale jeszcze więcej się po prostu wie. Znam Cie osobiście i to ułatwia mi osąd, wiem dokładnie co Cię gubi. Jesteś za bardzo potrzebujący. Tak bardzo ucieszyłeś się, że masz taką fajną dziewczyną, że zapomniałeś o własnej wartości. Zacząłeś żyć dla niej i zapomniałeś o swojej rzeczywistości. Ona zakochała się w niezależnym mężczyźnie, którego poznała. Wtedy, zaraz po moim kursie byłeś wyczulony na takie małe smaczki, zachowania i błędy, których nie powinieneś popełniać, ale odkąd jesteś z Aśką, zupełnie o tym zapomniałeś. Myślisz, że jeśli ona jest z Tobą, to już ją zdobyłeś? Dopiero teraz zaczyna się cała gra :)

Wyszło na wierzch, że jednak jesteś przeciętny. Zachowujesz się ostatnio jak mały dzieciak, który pierwszy raz jest nad morzem. Tak się ucieszyłeś z wody dookoła, że aż się zachłysnąłeś. Wyluzuj, uspokój się i pamiętaj o swojej wartości. Podnieś głowę do góry i szanuj siebie samego, reszta to już wynik Twojego stylu bycia. Bądź mężczyzną, a kobiety będą Cię widziały, jako mężczyznę.
  Odpowiedz
#3
No też to widzę. Odpuściłem wszystko, ja naprawdę nie wiem jakbym miał żyć jak ona mnie zostawi. :(
A jak z tymi prezentami?
Mi nie kazałeś nic robić, Ty robisz, a mamy dwa różne efekty. To zależy od styku bycia?
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] piszę poprawnie
  Odpowiedz
#4
Ja daję jej romantyczny podarunek, a Ty chcesz ją kupić. Jest różnica, prawda?

Styl bycia? Tak jak opisałem wyżej. Sam nadajesz sobie wartość. Wiele zależy od tego na ile się szanujesz i jakim jesteś facetem. Nie napisze Ci wszystkiego w jednym poście, co i jak, bo to jest temat na grubą książkę, ale to akurat już wiesz, bo przecież tłukłem Ci to do głowy. Spójrz na to z boku i zobacz ile teraz błędów popełniasz. Jesteś pod pantoflem, grasz jak ona Ci zagra, dlatego się już jej znudziłeś. Nie jesteś już atrakcyjny w jej oczach.

Adi, gdyby to było takie proste, każdy żyłby w szczęśliwym związku. W tym temacie wiele przychodzi z doświadczeniem. Tu nie chodzi o to, że masz udawać mężczyznę... Ty masz nim być. Na chwilę obecną przestań popełniać błędy, wstań na nogi, bo klęczysz u jej stóp i przypomnij sobie o swoim życiu.

Adikus napisał(a):ja naprawdę nie wiem jakbym miał żyć jak ona mnie zostawi.
Kiedyś, dawno temu, kiedy jeszcze byłem nieśmiałym prawiczkiem z kompleksami, usłyszałem gdzieś słowa, których nie mogłem zrozumieć... Pamiętam je do dziś. "Jeśli chcesz zdobyć kobietę, musisz być gotów najpierw na to, aby ją stracić"

Spróbuj to zrozumieć.
  Odpowiedz
#5
Znam teorie, tylko gorzej mi to zastosować.
Nie mam już problemów z nowymi dziewczynami na ulicy, ale w stosunku do niej, ciągle sie boje, że zrobie coś źle.
Jak Ty to opiszesz, to msm wrażenie, że jestem jakiś niekumaty, że sam na to nie wpadłem. :)
Dzięki Kuba. W sumie już wiem co chciałem. Dzięki!
Do zamknięcia. :)
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] piszę poprawnie
  Odpowiedz
#6
Też mam czasem z tym problem, ale szybko wylewam na siebie kubeł zimnej wody ;)
Powodzenia, to nie takie proste, trochę kwestia doświadczenia, gdyby Cię jakaś laska zostawiła z powodu, że nie jesteś wystarczającym mężczyzną to byłoby Ci łatwiej zrozumieć, ale tak też dasz radę ;)
da Vinci napisał(a):Myślisz, że jeśli ona jest z Tobą, to już ją zdobyłeś? Dopiero teraz zaczyna się cała gra Usmiech

Kuba co miałeś na myśli? Chodzi o to, że cały czas trzeba zapewniać atrakcję i nie tracić fasonu? ;)
da Vinci napisał(a):grasz jak ona Ci zagra

Chyba tańczysz :D Haha
  Odpowiedz
#7
Nie tyle zapewniać atrakcje, co nie spocząć na laurach. Faceci często popełniają ten błąd, że kiedy w końcu już są razem z dziewczyną, o którą się starali, myślą, że ona jest już ich własnością i luzują sztywne ramy, które ustalili na początku. O co chodzi? Kobiety często testują, sprawdzają na jak wiele mogą sobie pozwolić ze swoim facetem. Zaczynają się głupie gierki i powolne owijanie wokół palca, tych, którzy sobie na to pozwolą. Kontrola sexem, wymuszenia, wyimaginowane fochy, humorki i multum tego całego syfu, na który trzeba umieć reagować. Sprawa niby wydaje się prosta, ale jak widać, nasz kolega Adi, jest cały czas tak zaślepiony ciałkiem swojej panny, że dał się załatwić jak mały chłopiec.

Ogarniesz, wiem o tym, ale weź to do siebie, przeanalizuj błędy i wynieś z tego naukę na przyszłość. Wnioski są bardzo istotne. Twórz własne doświadczenie.
  Odpowiedz
#8
Chciałem Wam napisać, że wiele zmieniło się przez ten weekend.
Idąc za radą da Vinci, zacząłem znów pamiętać o tym, że najważniejszą osobą w moim życiu jestem ja.
Zapomniałem wcześniej o swojej wartości i za bardzo chciałem wejść jej w [cenzura].
Przez ostatnie parę dni wyszedłem z opresji, przestałem robić z siebie dzieciaka, który pierwszy raz je ciastko z kremem.
Są już efekty. :)
Wszystko wróciło do normy, ona znów się stara i jest gitara!
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] piszę poprawnie
  Odpowiedz
#9
Ja myślę że to zależy od kobiety a głównie od związku, no bo inaczej żyli zakochani w latach 70-80 a inaczej teraz. Jedna kobieta woli pójść na dyskotekę, dostać kupiony upominek a znowu inna zjeść w domu romantyczną kolacje i również dostać upominek ale własnej roboty, jak to się mówi. Albo jest tak że możesz kupować co tylko i robić co tylko a na niej wrażenia to wielkiego nie zrobi, no prócz dziękuje, dużo znam takich osób ale to już starsze pokolenie. Niektóre panny więc za tym szaleją ale myślę że większość lubi to, a już na pewno to jak dostanie kosztowny prezent choćby pod choinkę od swojego partnera, bo taki misiu to nie wiele da, ale tak jak mówiłem to zależy głównie od kobiety oraz partnera. Oczywiście szanuje to co robi Kuba poświęca się i na pewno nie pójdzie to na marne jeśli ma taką kobietę jak Żaneta, podoba mi się to wszystko co robisz. Więc co do tych upominków, prezencików to już na początku związku trzeba sobie ustalić na czym będziemy jechać ale nie cały czas, oczywiście dyskretnie (zależy też czy kobieta jest skryta czy bardziej szalona) przynajmniej wiemy na czym wtedy stoimy, bo czasami trudno trawić w kubki smakowe a dziewczyna może symulować że jej się podoba dany upominek. Tyle z mojej strony.
"Bądź dobrej myśli, bo po co być złej" - Stanisław Lem.
  Odpowiedz
#10
Od razu Ci to mówiłem, Adi. Trochę dystansu, nic na siłę, obie strony muszą chcieć i się starać, inna forma jest destrukcyjna dla związku.

Paweł, trochę z innej beczki uderzyłeś ;) A z tym trawieniem kubków smakowych dziewczyny, to chyba trochę zbyt brutalne, co? :)
  Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Najlepszy związek jest wtedy gdy..? Gospodarz 3 1 780 23.03.2014, 02:02
Ostatni post: skrzypas
  Bóg a związek... Gospodarz 9 2 541 12.10.2013, 19:01
Ostatni post: Jarus
  Związek z kilkoma dziewczynami Adikus 17 3 576 20.08.2013, 22:16
Ostatni post: Adikus
  Czy związek na odległość to normalny związek? Gospodarz 11 6 383 22.07.2013, 10:59
Ostatni post: Gospodarz
  Związek przez internet - tematy itd. Nexus 4 1 892 08.07.2013, 16:29
Ostatni post: Nexus

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości