Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Masturbacja u mężczyzn.
#1
Ostatnio byłem na imieninach u koleżanki gdzie w towarzystwie wywiązała się dyskusja na temat onanizowania. Jedni mówili że to normalne, drudzy że to nienormalne i niedojrzałe. Rozmowa tak się rozkręciła, że przegadaliśmy z dwie dobre godziny. Więcej jednak osób było za tym, że to niedojrzałe i przechodzi z wiekiem. Ja z kolei słyszałem, że jak się facet nie onanizuje to jest chory. Jak to w końcu jest?
  Odpowiedz
#2
Masturbacja to całkiem normalna metoda zaspokajania seksualnego. Większość kobiet i mężczyzn przechodzi w życiu (młodości) taki okres w którym jest ona wręcz wskazana. Wiadomo, osiągamy określony wiek i potrzeby seksualne zaczynają się nam objawiać z pełną siłą, jednocześnie taki młody człowiek może jeszcze nie być gotowy psychicznie lub fizycznie na rozpoczęcie życia seksualnego i wtedy też bardziej popieram masturbację, niż przedwczesny pochopny seks.

Podobnie sprawa się ma gdy człowiek robi się, nazwijmy to: dorosły i nie ma stałej partnerki. Lepiej żeby zaspokajał się samemu niż uprawiał przygodny, wyprany z uczuć seks lub co gorsza korzystał z usług agencji towarzyskich.

Mam bardzo liberalne podejście do masturbacji, w przypadku, gdyby mnie nie wolałabym, aby mój facet robił to sam, niż znajdywał pomoc w ramionach innej kobiety.
  Odpowiedz
#3
I właśnie jeśli chodzi o kobiety pojawiły się kwestie, które wprowadziły zamieszanie. Niektóre babki twierdzą, że jak ich facet onanizuje się oznacza to, że kobieta go nie zaspokaja i że jest to dla niej obraza. Według mnie nie ma to nic do rzeczy.
  Odpowiedz
#4
Masturbacja jest o tyle niebezpieczna, że mężczyzna uczy swojego ciała pewnych nawyków. To znaczy pewien sposób pobudzania. W związku z tymi nawykami podczas kontaktu z kobietą często dochodzi do bardzo wczesnego orgazmu u mężczyzny. Rodzi to wiele problemów w tej swerze.

Inni powiedzą, że masturbacja jest dobra ponieważ rozładowuje napięcie itd. Jednak uważam to ża nienajlepszy sposób. Ponieważ od masturbacji można sie uzależnić co potem prowadzi do wielu schorzeń.

Napisałem trochę ogólnie ponieważ na ten temat można napisać książkę, a piszę z telefonu.
  Odpowiedz
#5
Jak facet nie ma partnerki i ma taka potrzebę, to niech to robi. Ale jak jest w kimś w związku i dalej woli zamiast swojej pani przysłowiową Basię Rączkowską, to z pewnością nie jest to do końca naturalne i normalne. I działa to w obie strony, żeby nie było, że się czepiam.
  Odpowiedz
#6
[ z męskiej perspektywy ]
Zacznijmy od tego ,że w okresie dojrzewania w naszym ciele wariują hormony. Popęd seksualny jest wręcz niewyobrażalny. Do tego dochodzi jeszcze pornografia która skutecznie podsyca w nas napięcie seksualne. Co prawda często jest to temat tabu. Pytając o to większość i tak się nie przyzna i będzie kategorycznie zaprzeczać. Sam sądzę ,że to osoby trzecie wykreowały w nas taki pogląd.
Ciężko jednoznacznie określić czy jest to dobre czy złe. Poniekąd jest to rozładowanie napięcia, szczególnie u facetów. Łatwo dostrzec jak facet chodzi nabuzowany, przez to mogą wyniknąć pewne problemy. Może to powodować stres, brak skupienia. W skrajnych przypadkach nawet taka osoba jest skłonna do gwałtu. Z drugiej jednak strony, siedząc sam na sam. Zamykamy się w sobie. Jednak to wymaga odosobnienia. Nałogowa masturbacja może prowadzić do nawet schorzeń psychicznych.
CzekoladowyBaron napisał(a):Masturbacja jest o tyle niebezpieczna, że mężczyzna uczy swojego ciała pewnych nawyków. To znaczy pewien sposób pobudzania. W związku z tymi nawykami podczas kontaktu z kobietą często dochodzi do bardzo wczesnego orgazmu u mężczyzny.
Tak, zgadzam się w zupełności. To jest jedno z wielu następstw. Później podczas stosunków facet bardzo szybko sobie przypomina jak to było. Dochodzi bardzo szybko tym samym rozczarowując swoją kobietę przy jednoczesnym upadku własnego ego.
Panowanie nad własnym popędem to wielka sztuka. Jest to osiągalne ale wymaga wielkiego zaparcia i trochę kreatywności :)
  Odpowiedz
#7
Ostatnio miałem przyjemność rozmawiać z moim znajomym który jest seksuologiem, powiedział że kiedyś przyszedł do niego gość co miał na tyle przedwczesny orgazm że spuszczał się idąc po schodach już na drugim piętrze myśląc o spotkaniu z swoją kochaną która mieszkała na trzecim. Jest pewien sposób aby przedłużyć stosunek a mianowicie ściągnięcie jąder w dół jeśli czujemy że to już nie długo (oczywiście delikatnie a nie do kolan :D ) przedłuża to stosunek o minutę niby niedużo ale jak u kogoś stosunek trwa pięć sekund to jest to ogromnie wiele. Oczywiście można to zrobić ponownie jeśli znów czujemy że to już niedługo.
  Odpowiedz
#8
Zgadzam się z Baronem, na ten temat można by książkę napisać. Tak w skrócie... U facetów w młodym wieku to naprawdę normalne. Młoda kobieta nie zrozumie tego uczucia, stąd tyle opini - "Jak tak można?". Zacznijmy od początku... Młody chłopak dojrzewa płciowo bardzo szybko i już w wieku zaledwie 13 lat, jego napięcie sexualne osiąga szczyt, który utrzymuje się do bodajże 25 lat i stopniowo zaczyna spadać. U kobiet wygląda to kompletnie inaczej... W wieku młodzieńczym odczuwają znikome pokłady napięcia, które rosną w górę bardzo powoli. Płeć piękna uzyskuje szczyt grubo po 30 roku życia, co prowadzi do tylu konfliktów w młodocianych związkach. Nastolatek pragnie sexu i ma w "gdzieś" emocjonalny związek, gdyż jego napięcie nie pozwala mu często nawet myśleć o niczym innym, a dziewczyna chce budować więzi, zaufanie, rodzinę itd... Zawsze powtarzam, że mądry i inteligentny facet, to zaspokojony facet. Panowie, może kobietom to wydać się dziwne, ale sami dobrze wiecie jak zmienia tok myślenia zwykła chcica... Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale o tym zaraz. Walenie gruchy, czochranie bobra, głaskanie freda czy po prostu onanizowanie się, jest czymś naturalnym u dojrzewających chłopców. Jeśli sami się nie zaspokoją, zrobią to we śnie, budząc się rano z kleikiem w majtkach... Przeciwnicy masturbacji uważają, że jest to bee, że przez takie czynności później mamy problemy z partnerem i przyzwyczajamy swoje ciało do błędnych bodźców. Ma to wiele racji, jednak gdyby porównać skalę "za" i "przeciw", stosunek procentowy problemów wynikłych z fapliwych przygód lub ich braku, byłby miażdżący - gwoli ścisłości na korzyść grzeszników. Pozytywnych skutków tej czynności mamy wiele, choć najbardziej istotnym jest zniesienie napięcia i trzeźwy umysł. Nasz organizm na tym nie traci... To zupełnie normalna i naturalna czynność. U niewiast, zabiegi te nie odgrywają aż takiej roli i jest to już bardziej indywidualna sprawa. Późniejsze problemy z partnerem to w większości psychiczne kwestie, które jeśli już występują, potrzebują czasu i cierpliwości.

Jak wygląda druga strona medalu? Mimo, że znam mechanizmy działania organizmu i w pełni akceptuję te normy, jestem wielkim przeciwnikiem masturbacji. To nieco bardziej złożona sprawa... Jak wiemy, u mężczyzn wraz z napięciem, gromadzi się w organizmie testosteron. Panowie, nie zdajecie sobie sprawy, ile dobrego niesie za sobą "bycie na głodzie". Wraz z wytryskiem, uwalniamy pokłady tego hormonu i tracimy dobrodziejstwa, które niesie za sobą jego gromadzenie. Ktoś mądry kiedyś powiedział "Testosteron, to dwa instynkty - Piepr*** i zabijać". Mówiąc krótko, to cała nasza męskość. Zaślepiony pożądaniem, spragniony samiec, jest o wiele bardziej zawzięty, uparty, dąży do celu i pragnie zwyciężać... Chce osiągać wszystko i wszędzie! Nosi go strasznie i ma w sobie ogromy zapał. Dlatego właśnie trenerzy znanych sportowców, zabraniają często sexu na czas zgrupowań, mistrzostw itd.

Jestem człowiekiem, który trening traktuje bardzo poważnie, dlatego bywają okresy w moim życiu, że rezygnuje na określony czas z sexu. Wiadomo, na dłuższą metę to nie ma sensu, ale czasem chcemy się sprawdzić, pobić rekord, dać sobie w kość i zamienić się w masochistę... Taa, to właśnie ten czas, kiedy Twoja dziewczyna musi wykazać się wyrozumiałością, jeśli jesteś w stałym związku, lub zawieszenie spotkań z koleżankami, jeśli jesteś singlem. Swojego czasu miałem spory dylemat, bo jednak często musiałem rezygnować z "zaproszenia na kawę", co może imponowało kobiecie jeszcze bardziej, jednak pozostawał ciągle wielki niedosyt i ogromne napięcie. Czułem się wtedy jak gotujący się czajnik z nałożonym gwizdkiem... Sięgnąłem wtedy do tantry i poświęciłem wiele czasu na ogarnięcie tematu zatrzymania wytrysku i przeżywania orgazmów bez utracenia cennego testosteronu, co było strzałem w dziesiątkę. Człowiek zaspokojony, choć wciąż gotowy do walki... Polecam każdemu zainteresować się tematem ;) Naprawdę warto.
  Odpowiedz
#9
Jako abstynent prawie dwa razy po 2 miesiące na lajcie. Gdyby nie mała wpadka (ale jednak) to byłby ciekawy wynik

Najcięższe pierwsze 3 - 4 tygodnie i jak się wpadnie w tym czasie, to już później trudno o cokolwiek walczyć. Po tym czasie znika nieco pociąg do tego, a wraz z tym uzależnienie, bo nie ma co się kłamać, że nie jest to nałogiem u praktycznie większości facetów i nastolatków.

Libido wzrasta przez abstynencje, wyraźnie poprawia się obwód (z autopsji), oraz zmienia się też patrzenie na kobiety, niekoniecznie pod kątem seksualnym, aczkolwiek zawsze występuje coś takiego - biologii się nie oszuka ;)
"Bądź dobrej myśli, bo po co być złej" - Stanisław Lem.
  Odpowiedz
#10
(13.07.2018, 15:03)Paweu napisał(a): Jako abstynent prawie dwa razy po 2 miesiące na lajcie. Gdyby nie mała wpadka (ale jednak) to byłby ciekawy wynik

Najcięższe pierwsze 3 - 4 tygodnie i jak się wpadnie w tym czasie, to już później trudno o cokolwiek walczyć. Po tym czasie znika nieco pociąg do tego, a wraz z tym uzależnienie, bo nie ma co się kłamać, że nie jest to nałogiem u praktycznie większości facetów i nastolatków.

Libido wzrasta przez abstynencje, wyraźnie poprawia się obwód (z autopsji), oraz zmienia się też patrzenie na kobiety, niekoniecznie pod kątem seksualnym, aczkolwiek zawsze występuje coś takiego - biologii się nie oszuka ;)

No dobra, a co ze zdrowiem?
JAMA opublikowała nawet całkiem rzetelnie przeprowadzone badania, które określają, ile wytrysków miesięcznie obniża ryzyko zachorowania na raka prostaty.
A obwód Ci spadnie z powrotem, kiedy tylko znajdziesz laskę i zaczniesz z nią uprawiać seks. :P
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dlaczego kobiety wolą starszych mężczyzn a nie młodszych? Gospodarz 10 2 626 23.08.2013, 14:14
Ostatni post: Beata
  Sterylizacja kobiet i mężczyzn-sposób na zapobieganie niechcianych ciąż Beata 12 7 462 02.01.2012, 01:11
Ostatni post: Daria

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości