Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Need For Speed Hot Pursuit Recenzja
#1
Studio Criterion jest mistrzem w produkcji zręcznościowych wyścigów. Nic więc dziwnego, że po serii totalnych nieporozumień, jakimi były ostatnie części Need for Speed (z wyłączeniem Shifta, ale to inna bajka), włodarze koncernu zwrócili się do osób, które potrafiłyby przywrócić blask gasnącej marce. A żeby upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu, zdecydowano się odkurzyć jedną z najlepiej wspominanych części, czyli Hot Pursuit. Uciekinierzy kontra gliniarze. Oto patent na stare/nowe rozdanie na rynku arcade.

Pisząc o Need for Speed: Hot Pursuit, nie da się, niestety, uciec od porównań z Burnout: Paradise. Nie tylko z powodu tego samego dewelopera, ale przede wszystkim z powodu mechaniki rozgrywki. Jedną z najważniejszych informacji dla fanów wyścigów jest zastosowany w grze model jazdy. Osoby, które miały okazję przetestować demo nowego NFS-a, nie bez przyczyny narzekały na słabo prowadzące się auta i ich powolną reakcję na sterowanie. Dla nich pierwsza dobra wiadomość. Gdzieś pomiędzy publikacją tego dema a pełną wersją gry nastąpiła istotna zmiana i wszystkie samochody zdecydowanie zyskały na manewrowości. Na dobrą sprawę model jazdy niewiele różni się od „burnoutowego”. Jest równie przyjemny, a wchodzenie driftem w zakręty i możliwość precyzyjnej kontroli nad pojazdem w uślizgu to miód na serce miłośnika zręcznościowej jazdy. Struktura gry jest nieskomplikowana i na szczęście pozbawiona jakiejkolwiek fabuły. Mamy kampanię składającą się z serii różnorakich wyścigów i pościgów. A właściwie dwie kampanie, o ile liczyć, że za osiągnięcia kierowcy i policjanta odpowiadają oddzielne profile. Kiedy wcielamy się w kierowcę, naszym zadaniem może być wyścig z czasem, wyścig tradycyjny czy też konieczność ucieczki przed policyjną obławą z wykorzystaniem kilku trików. Zostając stróżem prawa, przede wszystkim gonimy niepokornych kierowców, starając się ich taranować i używać środków przymusu bezpośredniego. Chociaż i tutaj zdarzają się misje polegające na bezbłędnym dojechaniu nietkniętym radiowozem z punktu A do punktu B bez uderzania w żadne obiekty. W przeciwnym razie do wyniku przejazdu dodawane są kary czasowe.

Dostęp do wszystkich wyścigów mamy z poziomu mapy. Nie ma konieczności samodzielnego dojeżdżania do punktów startowych, co z pewnością przypadnie do gustu wielu osobom. Koniec ze sztucznym wydłużaniem czasu zabawy. Z drugiej strony istnieje w Hot Pursuit tryb dowolnej jazdy, który aż prosi się, żeby go jakoś atrakcyjnie wykorzystać. Tymczasem możemy jedynie pojeździć sobie po okolicy i pstryknąć fotki (gra udostępnia opcję robienia zdjęć w dowolnym trybie dla pojedynczego gracza) na tle ładnych widoczków. Problem jednak w tym, że praktycznie nie ma miejsc pozwalających na choćby kilkumetrowe zjechanie z wyznaczonej trasy. Tunelowa budowa nie sprzyja samochodowym turystom. W porządku, to tylko Need for Speed, ale mam wrażenie, że Criterion stać na więcej.

Rozczarowane mogą być osoby, które po autorach Burnout: Paradise spodziewały się zróżnicowanych lokacji, w jakich mają miejsce wyścigi. Drogi w Hot Pursuit są zazwyczaj szerokie, dominują długie proste lub łuki o różnym nachyleniu, pozwalające przyjemnie driftować. Nie ma tu ani jednego, choćby troszeczkę bardziej skomplikowanego fragmentu trasy. Rozumiem, że być może taką infrastrukturę wymusiła w pewien sposób mechanika zabawy, która w przypadku zbyt skomplikowanej sieci dróg za bardzo promowałaby uciekinierów, krzywdząc tym samym graczy wcielających się w policjantów. Świat Hot Pursuit to trasy wzdłuż wybrzeża oceanu, przez pustynię, las oraz serpentyny dróg prowadzące między górskimi szczytami. Nie ma żadnych miast ani miasteczek, a szkoda. Za to to, co widzimy, wygląda prześlicznie. Pomijam już bardzo ładne modele aut, ale grafika otoczenia prezentuje się w tej chwili bez dwóch zdań rewelacyjnie. Powiedziałbym nawet, że bezkonkurencyjnie. Jest cykl dobowy, dzięki któremu możemy zaczynać wyścig w ciemnościach i kończyć go wraz z pierwszymi promieniami słońca. Czy na odwrót. Nie zabrakło również zmiennych warunków pogodowych, choć nie zauważyłem, aby śliska i mokra nawierzchnia jakoś specjalnie wpływała na model jazdy. Ponadto w grze zaimplementowano bardzo fajny model zniszczeń. Może nie nazbyt realistyczny, ale jak na tego typu produkcję – nie ma co narzekać. W momencie premiery Need for Speed: Hot Pursuit nie ma na rynku ładniejszej gry wyścigowej. Aż żal, że podczas kosmicznych prędkości brak czasu, by to wszystko podziwiać. No, chyba że w trybie dowolnej jazdy – i z tego punktu widzenia, nie ma co narzekać na wspomniany brak fajerwerków.
źródło:
http://www.gry-online.pl/S020.asp?ID=7064&STR=2
  Odpowiedz
#2
Nie jesteś autorem recenzji. Dodaj źródło.
  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  WII U - Moja recenzja konsoli Robotox 4 1 426 27.05.2017, 11:38
Ostatni post: perla86
  Recenzja gry FIFA 13 na PS2 SimLay 0 3 989 12.08.2013, 12:44
Ostatni post: SimLay

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości