Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Sid Vicious
#1
[Obrazek: Sid+Vicious+sid.jpg]

Większość z nas (a zdecydowana większość w wieku 20+) spotkała się z muzykiem, na którego wołano Sid Vicious (co do słownie znaczyło Wredny Sid).
Pseudonim (tak, gdyż właściwie nazywał się John Simon Ritchie) wziął się od imienia chomika kolegi z kapeli - Rottena.
Stał się legendą dzięki grupie Sex Pistols, o której każdy powinien słyszeć gdyż zapisała się w historii punka i muzyki lat '80 kiedy to powstał punk a samemu Sidowi można przypisać wymyślenia Pogo, tańca używanego na koncertach punkowych wykonawców (chociaż nie tylko).
Z w/w grupą dorobił się jednej płyty pt. Never Mind the Bollocks .
Na swoim koncie ma również płytę Sid Songs, chociaż o ile pamiętam to jest to album złożony z koncertówek.
Największy przebój to My way (kawałek znajdziecie niżej), który również dorobił się teledysku.


Ale jego historia nie jest zbyt kolorowa, aby nie wprowadzać zamętu zamieszczę tutaj fragment z wiki:
wikipedia napisał(a):Ten uwielbiany przez nastolatki punkrockowiec pod koniec 1978 r. został oskarżony o zamordowanie swojej narzeczonej Nancy Spungen. Zmarł w wyniku przedawkowania narkotyków w przededniu procesu (groziło mu od 15 lat do dożywocia) – w dzień po opuszczeniu więzienia za kaucją. Okazało się później, że pozostawił list pożegnalny i odtąd wskazuje się na samobójstwo jako przyczynę jego śmierci, choć nie wyklucza się zwykłej śmierci z przedawkowania. Jego matka przyznała się po jego śmierci do podania śmiertelnej dawki heroiny, choć jej znajomy twierdzi, iż mogła kłamać. Prochy Sida po skremowaniu zostały, według najprawdopodobniejszej wersji, rozrzucone przez jego matkę na grobie jego kochanki Nancy Spungen na żydowskim cmentarzu w Pensylwanii.

Postać tragiczna, narkotyki, koncerty, masa dziewczyn... rock n' rollowy sen, który Go zgubił już jako młodego chłopaka.

Sid Vicious - My way



Powstał film o jego losach pt. Sid i Nancy, który baaardzo gorąco polecam.
Oraz ewentualnie dla fanów kapeli - Sex Pistols - wściekłość i brud.

Można o Nim pisać baaardzo wiele lecz ograniczę się do podstawowych informacji.
Co o Nim sądzicie? O jego twórczość? (jako muzyka totalnego amatora, który wspiął się na sam szczyt)
Piszcie!
  Odpowiedz
#2
Mniej więcej znam twórczość zarówno Sex Pistols, jak i samego Sida, choć nigdy nie byłam jakąś szczególną fanką. Znacznie bardziej interesująca była dla mnie sama historia grupy i początki punk rocka, który wyrósł na powszechnym niezadowoleniu (głównie młodych ludzi), sprzeciwie wobec otaczającej rzeczywistości, szukaniu alternatywy. Pomijając kwestię, czy ktoś lubi taką muzykę czy nie, SP pokazali, że można być nikim i nie mieć nic, a dotrzeć na sam szczyt, co jak na tamte czasy było dość niesamowite. A tragiczna historia Sida pokazała też, jak łatwo ze szczytu spaść na samo dno.

Film "Sid i Nancy" sam w sobie jest rewelacyjny (Sida zagrał Gary Oldman, więc nie mogłoby być inaczej), ale sam Johnny Rotten powiedział o nim, że "chyba tylko nazwiska się zgadzają", więc nie traktowałabym go jako filmu biograficznego, ale raczej luźno opartego na wątkach z życia Sida Viciousa. Niemniej, warto obejrzeć. :)
  Odpowiedz
#3
Odkopuję, wiem. Ale kurde, szlag mnie trafia, jak ktoś mówi, że Sid był basistą czy instrumentalistą. Na koncertach go wyciszano, robiono wszystko, by nie brał udziału w nagraniach płyt. Poważnie, tyle samo będzie umiała pierwsza lepsza osoba, której da się bas do ręki i miesiąc na ćwiczenie.
Fakt, miał charyzmę. Wygląd. Ale nawet w punkowej kapeli te 3 dźwięki trza umieć zagrać. :)
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości