Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Słodkie słówka - złudzenie szczerości?
#1
[Obrazek: kozy-1343083677.jpg]

Ile razy drogie Panie słyszeliście od swoich facetów, że Was kochają, że nie oglądają się za innymi kobietami, że inne ich nie obchodzą, że Wasz facet nie jest jak wszyscy, że on jest jakiś z kosmosu bo nie myśli tak jak przeciętny facet, że jesteście tą jedyną?

Czy kobiety wierzą swojemu facetowi w takie zapewnienia? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
  Odpowiedz
#2
Wierzą, do czasu, kiedy nie przejadą się za mocno na związku z niedojrzałym chłopcem. Znam wiele kobiet które raz zranione, ciężko miały się później otworzyć nawet przed wartościowym mężczyzną.

Łatwo jest stracić zaufanie kobiety w tym aspekcie, a problem tak naprawdę polega na tym, że w odniesieniu do psychiki, w umyśle kobiety pojawia się teoria, że wszyscy faceci są źli. W końcu każdy z nas Panowie, poniekąd reprezentuje tą samą drużynę... Wiele pracy potrzeba na odbudowanie tego, co raz już zostało stracone.
  Odpowiedz
#3
(24.07.2012, 00:52)admin napisał(a): Ile razy drogie Panie słyszeliście od swoich facetów, że Was kochają, że nie oglądają się za innymi kobietami, że inne ich nie obchodzą

No i właśnie dlatego ja nie wierzę w żadne wasze słowo. Mężczyźni potrafią kłamać i tu nie chodzi o to, że robią to jakoś super dobrze, tylko o to, że zakochana kobieta jest ślepa... Tak, ślepa i mężczyzna może jej wmówić wszystko, jeśli powie, że białe jest czarna, to zakochana kobieta jest gotowa uwierzyć, że sama ma problemy ze wzrokiem, bo przecież jej ukochany nigdy by jej nie oszukał.

Mężczyźni - małe podstępne stworki. Uśmiechają się i prężą, a kiedy przychodzi co do czego, to uciekają w plątaninę kłamstewek, złudnych zapewnień i obietnic dozgonnej miłości.

Zaraz męska część audytorium zakrzyknie: "Vilandra ty małpo!" :D, ale ja mimo wszystko tak właśnie uważam. Amen.
  Odpowiedz
#4
A ja się oglądam, mówię o tym partnerce, mówię, że inne mnie obchodzą. Szczerość. One wiedzą, że to nie będzie trwało wiecznie a dzięki prawdzie wiedzą co w sobie zmienić. Następny partner będzie większym szczęściarzem. : )

@Up
Obie płcie są równie świńskie. Obie kłamią, wykorzystują drugą osobę i wpadają w toksyczne związki. Na szczęście wyszedłem spoza tej strefy generalizowania i mam bardzo udane życie. : )
  Odpowiedz
#5
admin napisał(a):Słodkie słówka - złudzenie szczerości?
Tak, słodkie słówka są złudzeniem szczerości, jeśli są nieszczere.
Nie, słodkie słówka nie są złudzeniem szczerości, jeśli są szczere.
:P

Trochę niezręcznie postawione pytanie, przecież to wszystko zależy od sytuacji, w której się je wypowiada. Przecież jeżeli dwie osoby się kochają i są ze sobą uczciwe, to takie "słodkie słówka" są w związku potrzebne, budują relację, dają poczucie miłości, czułości, troski ze strony partnera i zwyczajnie uszczęśliwiają. Jeśli kobieta rano usłyszy od ukochanego: "Jesteś najpiękniejsza, kocham tylko ciebie, wracaj szybko, bo każda minuta bez ciebie jest udręką", to ma murowany dobry humor do końca dnia. ;) Tylko właśnie - jak odróżnić prawdę od kłamstwa? Recepty na to nie ma, ale na pewno nie można po trzech randkach wierzyć w gwiazdkę z nieba, a kiedy facet ewidentnie cię olewa, a nadrabia tylko słodkimi słówkami, to wiadomo, że to kłamliwy palant.

admin napisał(a):że Wasz facet nie jest jak wszyscy, że on jest jakiś z kosmosu bo nie myśli tak jak przeciętny facet
Skoro nie jest przeciętnym facetem, to skąd ma wiedzieć jak myśli przeciętny facet, a skoro nie wie, to jaka pewność, że to nie on jest tym przeciętnym? :P Nie no, w takie farmazony to nie można wierzyć nigdy przenigdy, bo inaczej okazałoby się, że na świecie w ogóle nie ma przeciętnych facetów, są sami wyjątkowi. To kobieta ocenia, czy facet jest przeciętny czy nie.

Ale jeszcze przewrotnie powiem, że nawet jeśli nie są prawdą, to czasem takie zapewnienia są potrzebne. Nie mówię o cięższym kalibrze, bo kiedy "Kocham cię" albo "Nie zdradzam cię" jest kłamstwem, to jest już zwykłe świństwo, ale o takich niewinnych, typu "Oczywiście kochanie, że nie oglądam się za innymi kobietami". Błagam. Przecież wiadomo, że każdy zdrowy heteroseksualny facet obejrzy się za ładnym ciałem, to odruch wręcz fizjologiczny, szyja sama się wykręca i w sumie nie ma w tym nic złego, jeśli na oglądaniu się kończy. Ale koniecznie trzeba mówić swojej kobiecie, że się to robi albo że się to lubi robić? Przecież żadna nie chce usłyszeć od swojego faceta, że owszem, ogląda się. W porządku, wie o tym, że tak jest, ale wcale nie trzeba jej tego mówić, po co?

Naprawdę uważam, że takie drobne, niewinne kłamstewka są potrzebne nie tylko w związku, ale w ogóle w życiu. Wyobraźcie sobie, jakby wyglądał świat, gdybyśmy wszyscy, zawsze walili sobie prawdę prosto w oczy - bardzo szybko wszyscy byśmy się nawzajem znienawidzili. ;)

Termo napisał(a):A ja się oglądam, mówię o tym partnerce, mówię, że inne mnie obchodzą.
Wybacz, ale taka szczerość, to jest już zwykłe świństwo i niedbanie o uczucia swojej kobiety. Myślisz, że przyjemnie jest jej słuchać, że Ty się oglądasz i co powinna w sobie zmienić? Tobie byłoby przyjemnie, gdyby partnerka mówiła Ci, za kim się ogląda i co powinieneś w sobie zmienić? Przecież jeśli się z kim jest, to dlatego, że się go akceptuje w całości, z całym dobrodziejstwem inwentarza, a nie bierze się materiału na przeróbki...
  Odpowiedz
#6
@MissFunreal - tak, dokładnie tak. Ona mówi, co ją w facetach kręci, co jej się podoba, zwraca uwagę na facetów. Mnie to nie rani. Skoro tylko mówi, że oni mają coś czego ja nie mam a wciąż jest ze mną, znaczy, że jestem od nich lepszy. I to się odnosi również do kobiet, za którymi się oglądam. Gdyby to ją raniło, to albo by powiedziała, albo odeszła, bo my rozmawiamy. A dzięki temu wiemy co zmienić. Albo wiemy, że czas na zmianę. Jeśli nie okłamuje się partnerki od początku, nie wmawia jej się, że się ją będzie zawsze kochało i ona wie, że to nie będzie trwało wiecznie to można być w szczęśliwym związku a nawet pozytywnie się rozstać. Można.
  Odpowiedz
#7
Termo, w zasadzie coś w tym jest, co piszesz. Jeśli oboje taką przyjęliście "strategię", nie ma między Wami niedomówień i obojga Was to satysfakcjonuje, to nie widzę problemu. Choć ja i tak nie wierzę w stuprocentową szczerość, według mnie coś takiego po prostu nie istnieje. ;) Mam też inne wyobrażenie o związku, w moim przypadku nie sprawdziłby się taki układ, ale to dlatego, że już nie jestem na etapie traktowania związków jako przejściowych. Jeśli nie mogę z góry założyć, że relacja będzie trwała i na stałe, to nawet się w nią nie angażuję, żeby nie tracić czasu.
  Odpowiedz
#8
Vilandra napisał(a):Mężczyźni - małe podstępne stworki. Uśmiechają się i prężą, a kiedy przychodzi co do czego, to uciekają w plątaninę kłamstewek, złudnych zapewnień i obietnic dozgonnej miłości.

Ktoś tu chyba myli niedojrzałego faceta z mężczyzną... ;)


MissFuneral napisał(a):Tylko właśnie - jak odróżnić prawdę od kłamstwa? Recepty na to nie ma

Mylisz się... Oczy nigdy nie kłamią. Najszczersze obietnice kierowane do osoby którą się kocha, składane są bez słów. Wiesz o czym mówię. Jesteś kobietą, potrafisz więc naturalnie w zaawansowanym stopniu czytać mowę ciała. Jak to ktoś mądry powiedział - "Słowa są srebrem a milczenie..."


MissFuneral napisał(a):Skoro nie jest przeciętnym facetem, to skąd ma wiedzieć jak myśli przeciętny facet, a skoro nie wie, to jaka pewność, że to nie on jest tym przeciętnym?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Nikt nie rodzi się mnichem. Każdy z nas, zaczyna z czystym dyskiem twardym i stopniowo zapełnia jego nieskończoną pamięć swoimi życiowymi doświadczeniami. Jeśli ktoś od zawsze miał z górki podane wszystko na tacy, nie będzie znał pewnych wartości. Tylko znając smak zawodu, można docenić smak zwycięstwa... Wszystko przychodzi z czasem i każdy z nas ewoluując przez całe życie w tym oceanie, stając się z małej rybki coraz to większą, pamięta będąc rekinem jak to jest być płotką. Oto cała filozofia ;)

Prawdziwi mężczyźni istnieją. Tak, tacy którzy są wsparciem dla Ciebie i życiowym partnerem... Szczerzy, lojalni, kochający i troszczący się o skarb dla którego bije ich serce. Po prostu do pewnych wartości trzeba dojrzeć emocjonalnie, nie tylko fizycznie.

Ludzie nie zdają sobie sprawy jak bardzo wiek jest pojęciem względnym... Czasem 40 latek jest na tyle rozpieszczany przez całe życie, że dobijając do progu kryzysu wieku średniego, nie wyobraża sobie odejść od matki i ułożyć życie z inną kobietą. To działa także w drugą stronę... Niekiedy mimo na pozór niewielkiego "stażu życia" ludziom wydaje się, że dwudziestoparoletni chłopak kompletnie nie ma jeszcze doświadczenia i zapewne nie poradziłby sobie w wirze codzienności prowadząc firmę, czy pomagając psychicznie innym, nawet 2x starszym od siebie osobom. Uwielbiam szokować takich ludzi... ;)
  Odpowiedz
#9
Mężczyźni muszą się wyszaleć, taki już nasz los :) . Kochamy wiele kobiet. :D A tak naprawdę to myślę, że mężczyźni kochają kobiety, a te wszystkie problemy są związane przez kłótnie i inne problemy. :)
  Odpowiedz
#10
(25.07.2012, 10:58)VanPure napisał(a): Kochamy wiele kobiet.
Co masz na myśli mówiąc wiele kobiet? To , że kochasz kilka dziewczyn na raz? Wątpię żebyś znał to uczucie, no chyba że do swojej matki.

(25.07.2012, 10:58)VanPure napisał(a): A tak naprawdę to myślę, że mężczyźni kochają kobiety, a te wszystkie problemy są związane przez kłótnie i inne problemy. :)
Co Ty chłopak możesz o tym wiedzieć... To co piszesz to masło maślane.
"problemy są związane przez kłótnie i inne problemy"? Trzeba żyć tak aby tych problemów nie było, a z czego rodzą się kłótnie? Z braku porozumienia z partnerem lub partnerką. Jeśli w związku się nie poświęcasz dla drugiej osoby i nie spełniasz jej oczekiwań to moim zdaniem nie ma sensu tego dalej ciągnąć.
Drogie Panie, błędnym stereotypem jest że wszyscy faceci są tacy sami. Po prostu trafiłyście na nie właściwego faceta i przez niego teraz macie takie zdanie. Trzeba się nad tym poważnie zastanowić :)
[Obrazek: jGTeTrj.png]

"Tak młody jak dziś nie będziesz już nigdy. Wykorzystaj to z myślą o Twoim jutrze."

  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości