Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Sterylizacja kobiet i mężczyzn-sposób na zapobieganie niechcianych ciąż
#11
Ja również spotkałam ludzi pochodzących z rodzin wielodzietnych. Nie mogli nawet iść na studia, bo po prostu nie mieli za co, przecież w domu było jeszcze np. pięcioro rodzeństwa, więc z wykształceniem już mogli się pożegnać. Tu już nie chodzi o żadne super bogactwa i gadżety, bez tego można wytrzymać, ale oni po prostu nie mogli nawet realizować swoich ambicji i marzeń. Niektórzy rezygnowali nawet ze szkoły średniej, bo nie byli w stanie pogodzić opieki nad np. czwórką młodszego rodzeństwa z dojazdami i przebywaniem w szkole, nie mówiąc już o odrabianiu lekcji i nauce po szkole. Ludzie dobrej woli mogą przynieść słodycze, ale wszystkiego przecież nie zapewnią. Tak więc nie wiem, czy to takie fajne mieć taką gromadę rodzeństwa.

"Sprawiasz wrażenie jakbyś w ogóle nie chciała mieć dzieci albo tylko jedno samotne"- a czy każdy musi dążyć do rozmnażania się na jak najszerszą skalę?

"Gromadka dzieci to podstawa. Minimum 4 i więcej"- a nie zastanawiasz się, jak zmarnowany i wyczerpany jest organizm po 4 porodach? Kobiety, które wiele razy rodziły, często cierpią na ciężkie nietrzymanie moczu, bo ich mięśnie dna miednicy straciły elastyczność po dużej liczbie ciąży i porodów. Często mają również problemy z kręgosłupem wskutek noszenia ileś tam razy z rzędu dodatkowego ciężaru w okolicy lędźwiowej. Pamiętasz głośną parę lat temu sprawę kobiety, która skarżyła się, że lekarka ją wykastrowała (to ta sama, której odebrano córkę, Różę)? Lekarka wytłumaczyła, że wykastrowała ją dla jej własnego dobra, ponieważ po ośmiu porodach jej macica po prostu nie wytrzymałaby kolejnego. Czasem na wsiach zdarza się, że kobieta po dziewięciu, dziesięciu ciążach i porodach umiera w trakcie kolejnego, gdyż najzwyczajniej w świecie nie wytrzymuje z wyczerpania. Przykładem jest chociażby znana sprzed paru lat historia faceta, który został sam z gromadą dzieci, ponieważ jego żona umarła z wycieńczenia w trakcie swojego dwunastego porodu. Oczywiście są takie, co wytrzymają i piętnaście ciąż i porodów, ale nie każda kobieta jest na tyle silna. Łatwo mówić: "ja chcę czwórkę dzieci, ja chcę pięcioro, ja chcę sześcioro", ale to kobieta musi wytrzymać trud związany z tymi wszystkimi ciążami i porodami. Już jedna ciążą jest dla organizmu kobiety wyzwaniem, a co dopiero pięć z rzędu. Nie mówiąc już o tym, kto później te wszystkie dzieci utrzyma? Przez całe dzieciństwo mają liczyć na ludzi dobrej woli?

Osobiście nie chciałabym pochodzić z wielodzietnej rodziny. Nie byłoby mi dobrze ze świadomością, że muszę liczyć na jakichś obcych ludzi i jacyś obcy ludzie kupują mi jedzenie, ubrania, buty, leki itp. Źle bym się czuła z tym, że żyję w biedzie dlatego, że rodzice nie mogli się opamiętać w swych popędach. Jestem za honorowa na to, aby dobrze się czuć z tym, że obcy ludzie by mnie utrzymywali wskutek tego, że rodzice nie mogliby przestać się ciągle rozmnażać. Na takie rodziny mówi się: "U nich co rok, to prorok".

Nie rozumiem podejścia "Bóg dał, Bóg wykarmi". Bóg nie robi dzieci, robią je ludzie. Nie można wszystkiego zwalać na Boga. Człowiek ma wolną wolę, Bóg do spraw łóżkowych się nie miesza. To ludzie powołują do życia dziecko i to oni są za nie odpowiedzialni, nie można zwalać tej odpowiedzialności na Boga. On nie ma nic wspólnego z tym, co oni wyprawiają pod pościelą. Bóg dał człowiekowi wolną wolę i rozum. Po to, aby człowiek potrafił zachować umiar. Nie zwalajmy na Boga nieodpowiedzialnych decyzji ludzi.











  Odpowiedz
#12
Nie rozumiesz podstawowych spraw związanych z istotą Boga w naszym życiu.
Po za tym ja nie mówię tutaj o popędach. To nie o to chodzi.
Najważniejszą kwestią jest utrzymać małżeństwo bez popędu a współżycia używać jedynie w celu poczęcia dziecka.

Mówiąc prostymi ludzkimi słowami XXI wieku:
Nie mam na myśli tego aby uprawiać seks za każdym razem kiedy się zachce czego późniejszymi konsekwencjami są tak zwane niechciane ciąże.
Nie o taką wielodzietność mi chodziło aby poczynać dziecko po każdej ciąży, jedno za drugim jak przy produkcji ciastek w fabryce.

Ja mam na myśli rodziny, które od sakramentu małżeństwa swoje obyczaje oddają Bogu.
Bóg wie lepiej czy w danym czasie jest czas na dzieci czy nie.
Jeżeli małżonkowie darzą się miłością i są gotowi i zgodni na poczęcie kolejnego dziecka to dzielą się tym również z Bogiem na modlitwie i czuwaniu.
Tutaj także chodzi o szacunek dla małżonki i czas na wychowanie dopiero co poczętego dziecka.

Jeszcze raz powtórzę że kręgosłupem szczęścia w rodzinie wielodzietnej na pierwszym miejscu jest wiara w Boga i rozmowa z nim na modlitwie.
Bóg tego pragnie aby z nim rozmawiać i nie odsuwać się od niego w celu podejmowania decyzji wg własnej woli.
Własna wola - czemu nie - ale dobrze jest podzielić się tym z Panem Bogiem.
Potem Bóg po cichutku podsuwa myśli w taki sposób aby poczęcie kolejnego dziecka było pełne szczęścia i miłości.

Jeżeli nie potrafimy modlić się czy rozmawiać z Bogiem to chociaż pomyślmy o tym a Bóg do nas przyjdzie.

Oczywiście sprawę popędu poruszałem w innym wątku.
Jedynie napiszę że w celu poczęcia dziecka nie można kierować się popędem bo wynikną z tego przykre konsekwencje - takie o których pisze Daria jak niedowład czy śmierć.
Kierowanie się samym popędem płciowym jest równoznaczne z całkowitym brakiem szacunku mężczyzny do kobiety i odwrotnie oraz całkowitym brakiem miłości w związku czy w małżeństwie.
Nie rozmawiam za pomocą czatu i PW.
  Odpowiedz
#13
"Jedynie napiszę że w celu poczęcia dziecka nie można kierować się popędem bo wynikną z tego przykre konsekwencje - takie o których pisze Daria jak niedowład czy śmierć"- proszę nie przeinaczać moich słów, bo nigdzie nigdy nie napisałam, że śmierć czy jakiekolwiek inne przykre skutki są konsekwencją popędu. To byłby totalny absurd. Nigdy nic takiego nie powiedziałam ani nie napisałam. Stwierdziłam jedynie, że duża ilość ciąż i porodów ma negatywny wpływ na zdrowie lub życie kobiety.

Z resztą argumentów nie będę dyskutować, bo po co? Proszę tylko o nieprzeinaczanie moich słów.

  Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Masturbacja u mężczyzn. Tomek1 10 5 168 04.01.2019, 19:58
Ostatni post: Nieśmiertelny
  Najlepszy sposób na budzenie Partnera/Partnerki w Walentynki ? Monoceros 4 943 11.07.2015, 18:18
Ostatni post: Paweu
  Czego najbardziej nie lubisz u kobiet? Vilandra 9 2 892 07.04.2015, 17:57
Ostatni post: Adiyoshi
  Co najbardziej lubisz u kobiet? Vilandra 23 3 898 28.10.2013, 01:16
Ostatni post: da Vinci
  Dlaczego kobiety wolą starszych mężczyzn a nie młodszych? Gospodarz 10 2 923 23.08.2013, 14:14
Ostatni post: Beata

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości