Odjechani.com.pl

Pełna wersja: Scorpions już 1 lipca w Tarnowie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Legendarny zespół Scorpions(działający już od połowy lat 60-tych) da 1 lipca bieżącego roku wielki koncert na Stadionie Miejskim w Tarnowie.Będzie to prawdopodobnie ostatni koncert ,,skorpionów'' w naszym kraju więc tym bardziej warto przeżyć to muzyczne wydarzenie.

[Obrazek: scorpionslive1.jpg]

Na potrzeby koncertu zostanie wybudowana duża scena, która pomieści także orkiestrę symfoniczną,która będzie towarzyszyć zespołowi.
Scorpions już od ponad 40 lat zdobywa swoim przebojowym hard rockiem rzeszę fanów na całym świecie.Nie sposób zliczyć wszystkich przebojów wylansowanych przez zespół

[Obrazek: scorpionsw.jpg]

.Niespodziewanie 24 stycznia 2010 roku na swojej oficjalnej stronie internetowej zespół podziękował wszystkim fanom za wsparcie i ogłosił zakończenie kariery.Scorpions wyrusza w swoją ostatnią trasę koncertową promującą głównie ostatni album studyjny - ,,Sting in the tail''

[Obrazek: scorpionslive2.jpg]

Ceny biletów:
- 190 zł - sektor najbliżej sceny
- 150 zł - sektor w środku stadionu
- 60 zł - sektor na końcu stadionu
- 230 zł - boczne trybuny
- 400 zł - VIP, jedna z bocznych trybun

Beata

Ładnie ja się na urlop wybieram a tu jeden z moich ukochanych zespołów wystąpi.
Ehhhhh ci to mają muzykę.
Wiele miłych chwil się przypomina :)

Karol

Oj tak byłem na ich koncercie u nas w mieście sprzedawałem bilety na wielką skale na to wielkie wydarzenie... masakra to jest grupa rewelacyjna. Każdy kto tylko będzie miał okazję ich zobaczyć na żywo niech skorzysta.

Filmik :



Wymieniłem na ciut lepszy , lepszego na you tube nie znalazłem. Bo nie można było nagrwać kamerami.
Ja się dziwię co mają oznaczać te puste miejsca na filmie. To na pewno Scorpions?
Tam mysz nie powinna mieć miejsca.
Dzięki Marcin za info, karolek za film choć szkoda, że taka jakość (kom.)

Ta kapela to legenda na której wychowywało się moje pokolenie.
Ach - chciałbym zobaczyć ich na żywo. Ciekawe czy los pozwoli.
Z moim urlopem to się w ogóle nie zgrywa, ale pożyjemy zobaczymy.