Przez poprzedniego chłopaka zostałam oszukana, wręcz permanentnie zdradzona na moich oczach - mój ból i zadany cios nie może dać mi spokoju, chociaż już jestem w nowym związku. Jak mam sobie z tym poradzić? Poradzicie mi?
Bardzo współczuję
Znajoma mi kiedyś powiedziała. Lecz się klinem - czyli idź na imprezkę, zaciągnij jakiegoś
przystojniaka do łóżka i już. Nie próbowałam ponieważ to niezgodne z moim charakterem,
jednak dla niektórych to jest metoda
aisha napisał(a):Bardzo współczuję
Dziękuje bardzo , poradziłam sobie i tak zrobiłam z obecnym chłopakiem spodobał mi się na disco PO CHWILI do auta na bzyku i jesteśmy razem. Trudno moja sprawa , ale to nie mydło przecież się nie wymydli.

Wszystko zależy od osoby. Jednej pomoże takie odegranie się innej nie. Z regóły czas zabliźnia rany... Tylko nagorsze jest to,że będąc w kolejnym związku każdego partnera będziesz traktować jak potencjalnego zdrajcę.
Czas - sam czas dużo może...
Moja koleżanka tak miała,potem było najgorzej jak spotkała oewgo zdrajcę na mieście - wszytsko wracało,ale obecnie ma ułożone życie i w wakacje wychodzi za mąż
