Cytat:Coraz tańsze i coraz więcej - to cała prawda o tabletach. Może się okazać, że już niedługo urządzenia te zabiją...
Jeszcze całkiem niedawno na słowo "komputer" na myśl przychodziły nam białe monitory ze stojącym obok "pudłem", klawiaturą i myszką. Ekran był czarny, literki białe i o oglądaniu na nim zdjęć nikt nie myślał. Nie, nie, to nie prehistoria, tak było 20 lat temu, gdy kręcona była np. "Zabójcza broń 3" z Melem Gibsonem. Teraz coraz częściej komputer kojarzy nam się z laptopem. Ale już niedługo może się to zmienić.
Bo na rynek w wielkim stylu wkraczają tablety - urządzenia jeszcze do niedawna kojarzone bardziej z serialem "Star Trek" niż ze studentem używającym komputera w autobusie. I chociaż pierwszy pomysł na tablet pojawił się już w 1968 roku, to rynek zaczęły zdobywać w 2010 roku, kiedy swojego iPada wypuściła firma Apple.
To poruszyło lawinę. Po dwóch latach w serwisach aukcyjnych ogłoszeń o sprzedaży tabletów są już tysiące. Kolejni producenci wchodzą na rynek z coraz to nowszymi modelami, a ceny niektórych przystępne są nawet dla najmniej zamożnych. Czy to początek końca laptopów? Wiele na to wskazuje.
Swój model zaprezentował bowiem największy z graczy - firma Microsoft. Jego tablet Surface bez problemu łączy się z klawiaturą, która wbudowana jest w osłonę urządzenia. Działać ma na systemie Windows 8 i możliwe ma być na nim np. używanie aplikacji biurowych. - Surface to nie komputer, to tablet i coś zupełnie nowego. Wierzymy, że ludzie to pokochają - powiedział prezes Microsoftu Steve Ballmer.
I ma podstawy do tego, by tak twierdzić. Bo, jak podaje "Gazeta Wyborcza", w ciągu najbliższych dwóch lat rynek tabletów ma się nawet potroić. W 2013 roku ma się ich sprzedać 180 mln.
Tymczasem według przytaczanych przez wirtualnemedia.pl, zeszłorocznych prognoz IHS iSuppli w 2015 roku sprzedać się ma 324,9 mln notebooków. Ile do tego czasu sprzedawać będzie się tabletów? Strach pomyśleć.
A już teraz przez tabletowy boom tracą producenci netbooków, czyli małych laptopów, służących głównie do przeglądania sieci. Z roku na rok odnotowywany jest ogromny spadek sprzedaży tych urządzeń. W 2011 roku prognozowana sprzedaż plasowała się na poziomie 21,5 mln sztuk, a w 2015 sprzedanych ma być 13,5 mln netbooków. I to wszystko przez tablety!
źródło: Fakt.pl
Hmm.. Według mnie producenci chcą brnąć w rozwój technologii aby mnieć zyski, lecz od tego wszystkiego już się im w głowach zaczyna przewracać

Wszystko ładnie, pięknie ale jak chcecie napisać zadanie w powiedzmy wordzie na kilkadziesiąt stron to bez klawiatury udręka.
OK podłączymy do urządzenia.
Chcemy zagrać w jakąś grę jak na PC ( Pewnie w niedługim czasie będą działały) jednak co za przyjemność bez myszki i klawiatury?
Mając z kolei tablet+myszka+klawiatura urządzenie dużo traci na mobilności nie mówiąc już o wytrzymałości baterii. ( no tak możemy przecież podpiąć do zasilania i tak wracamy do starego dobrego PC )
Moim zdaniem dobre tablety już są tylko ich ceny są za duże , po co mi w nim szybszy procesor jak gry dużo ciekawsze są na PC ? Tablet nie zastąpi nam komputera a jak już chcemy tablet to do każdego obecnie zastosowania wystarczą te obecne na rynku do wyboru do koloru duże małe, szybkie wielodotykowe, pojemne, ładne, z gps czy telefonem - czego więcej trzeba?
Moim zdaniem teraz wkłada się za dużo gadżetów niepotrzebnych do takich urządzeń po to by po prostu podnieść cenę a przecież większość i tak nie wykorzysta w 100% wszystkiego co oferuje.
Ja mam tablet za 500 zł i jedyne czego mi brakuje to GPS , używam go głównie do oglądania filmów w samolocie czy samochodzie na długiej podróży czy na działce ( po podłączeniu do telewizora mam przenośne dvd)
W gry gram rzadko a pisać wolę na telefonie jeszcze czasem z neta korzystam (wifi)
saturas napisał(a):Chcemy zagrać w jakąś grę jak na PC ( Pewnie w niedługim czasie będą działały) jednak co za przyjemność bez myszki i klawiatury?
Wiesz dlaczego tak szybko rośnie sprzedaż tych urządzeń? Ponieważ rynek graczy jest baaaardzo mały w porównaniu z rynkiem potencjalnego odbiorcy wykorzystującym to urządzenie do pracy lub wszystkich innych czynności oprócz grania w najnowsze gry typu Diablo 3 czy Mass Effect 3.
Nie sądzę jednak aby gracze w przyszłości zostali pominięci w tabletach. Na pewno znajdzie się sposób na komfortowe granie w najnowsze gry na tych urządzeniach. To tylko kwestia czasu.
Laptopy na pewno będą i nic ich z rynku nie wymiecie. Nawet takie cudo jak tablet, choć wielu będzie tu pewnie polemizować i w pełni ich rozumiem. Trzeba wziąć do ręki dobry tablet i zobaczyć na własne oczy jak to działa, aby zrozumieć dlaczego tak się tym wszyscy zachwycają.
Laptopy nie wymiotły PC, to dlaczego tablety mają wymieść laptopy z rynku. Netbooki owszem, słaby, cieszący się słabą opiną sprzęt nie może sprzedawać się dobrze, ale tablety to tylko kolejny pomysł na mniejszy komputer. Jeśli w przyszłości wymyślą telefon, który dorównuje parametrami każdemu pc na rynku, to również będzie tak popularny. Podłączasz do takiego bezprzewodową klawiaturę i mysz, łączysz się ze swoim 50 calowym telewizorem, podłączasz do ładowarki taki telefonik i włączasz game mode co wymaga zasilania i grasz w najnowsze gry. Jak coś podobnego wyjdzie to sprzeda się jeszcze lepiej niż tablety, bo liczy się wygoda, cena i możliwości.