<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Odjechani.com.pl - Kącik poetycki]]></title>
		<link>https://odjechani.com.pl/</link>
		<description><![CDATA[Odjechani.com.pl - https://odjechani.com.pl]]></description>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2026 15:15:16 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Wiersze z cierpienia.]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Wiersze-z-cierpienia</link>
			<pubDate>Wed, 05 Sep 2018 09:21:08 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=1947">polx</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Wiersze-z-cierpienia</guid>
			<description><![CDATA[Lecz w tej wędrówce na dobre i złe<br />
Dziś nie potrafisz wspomóc mnie<br />
Samotny wędrowiec z marzeniami<br />
którym tak gardzisz, to ja<br />
A ty w stalowych butach <br />
które nie znają współczucia<br />
stąpasz patrząc prosto przed siebie<br />
bo zapomniałaś gdzie mieszka miłość.<br />
Gdy biegnę radosny<br />
przytulić cię jasnym uśmiechem,<br />
ściągasz mnie w dół<br />
słowami, które ranią<br />
bardziej niż kolce róży...<br />
<br />
-------------------------------------------------------<br />
<hr class="mycode_hr" />
Bez słońca,<br />
Bez radości,<br />
Bez pocałunku,<br />
Usycham żyjąc samotnie<br />
<br />
Z litości,<br />
Ze strachu,<br />
Dla kogoś,<br />
Zostałem walcząc z każdym dniem<br />
<br />
Z żalem,<br />
Ze smutkiem,<br />
Z nadzieją<br />
Patrzę w twe oczy i czekam aż przyjdzie lepszy czas<br />
<br />
Zobaczysz<br />
Zrozumiesz<br />
Zapłaczesz<br />
Gdy serce przestanie już bić.<br />
<br />
<br />
--------------------------------------------------------------------<br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
MARZENIE<br />
<br />
Twe oczy zgaszone smutkiem<br />
Choć uśmiech spokojny na twarzy<br />
Szczęśliwe chwile są krótkie<br />
Jak wiatr lecący po plaży<br />
<br />
Twe usta stęsknione pieszczoty<br />
Czekają na promień słoneczny<br />
Jak ptaków jesienne odloty<br />
Do kraju gdzie spełnią się sny<br />
<br />
Twe uszy zmysłowo proszące <br />
O ciepło i czułość mych słów<br />
I dłonie w mych włosach marzące<br />
By dotknąć mogły mnie znów<br />
<br />
W twym sercu schowana na dnie<br />
Malutka iskierka przygasa<br />
Wezmę ją więc w swe dłonie<br />
Może zabłyśnie do mnie<br />
<br />
Przytulę ją mocno do siebie<br />
By w płomień mogła się zmienić<br />
I spojrzę wtedy na Ciebie<br />
By smutek w radość przemienić<br />
<br />
<br />
-------------------------------------------------------<br />
<hr class="mycode_hr" />
Gdybym mógł w Twe oczy spojrzeć<br />
Porzuciwszy gdzieś obawy<br />
Jakże chciałbym miłość dojrzeć<br />
W szklanej kropli ukradzionej znad Sekwany<br />
<br />
Gdybym mógł nad światem wzlecieć<br />
poszybować tak jak orzeł<br />
Skrzydłem dotknąć Twego skrzydła<br />
I odpłynąć... gdzie czerwone wstają zorze.<br />
<br />
-------------------------------------------------------------------]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Lecz w tej wędrówce na dobre i złe<br />
Dziś nie potrafisz wspomóc mnie<br />
Samotny wędrowiec z marzeniami<br />
którym tak gardzisz, to ja<br />
A ty w stalowych butach <br />
które nie znają współczucia<br />
stąpasz patrząc prosto przed siebie<br />
bo zapomniałaś gdzie mieszka miłość.<br />
Gdy biegnę radosny<br />
przytulić cię jasnym uśmiechem,<br />
ściągasz mnie w dół<br />
słowami, które ranią<br />
bardziej niż kolce róży...<br />
<br />
-------------------------------------------------------<br />
<hr class="mycode_hr" />
Bez słońca,<br />
Bez radości,<br />
Bez pocałunku,<br />
Usycham żyjąc samotnie<br />
<br />
Z litości,<br />
Ze strachu,<br />
Dla kogoś,<br />
Zostałem walcząc z każdym dniem<br />
<br />
Z żalem,<br />
Ze smutkiem,<br />
Z nadzieją<br />
Patrzę w twe oczy i czekam aż przyjdzie lepszy czas<br />
<br />
Zobaczysz<br />
Zrozumiesz<br />
Zapłaczesz<br />
Gdy serce przestanie już bić.<br />
<br />
<br />
--------------------------------------------------------------------<br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
MARZENIE<br />
<br />
Twe oczy zgaszone smutkiem<br />
Choć uśmiech spokojny na twarzy<br />
Szczęśliwe chwile są krótkie<br />
Jak wiatr lecący po plaży<br />
<br />
Twe usta stęsknione pieszczoty<br />
Czekają na promień słoneczny<br />
Jak ptaków jesienne odloty<br />
Do kraju gdzie spełnią się sny<br />
<br />
Twe uszy zmysłowo proszące <br />
O ciepło i czułość mych słów<br />
I dłonie w mych włosach marzące<br />
By dotknąć mogły mnie znów<br />
<br />
W twym sercu schowana na dnie<br />
Malutka iskierka przygasa<br />
Wezmę ją więc w swe dłonie<br />
Może zabłyśnie do mnie<br />
<br />
Przytulę ją mocno do siebie<br />
By w płomień mogła się zmienić<br />
I spojrzę wtedy na Ciebie<br />
By smutek w radość przemienić<br />
<br />
<br />
-------------------------------------------------------<br />
<hr class="mycode_hr" />
Gdybym mógł w Twe oczy spojrzeć<br />
Porzuciwszy gdzieś obawy<br />
Jakże chciałbym miłość dojrzeć<br />
W szklanej kropli ukradzionej znad Sekwany<br />
<br />
Gdybym mógł nad światem wzlecieć<br />
poszybować tak jak orzeł<br />
Skrzydłem dotknąć Twego skrzydła<br />
I odpłynąć... gdzie czerwone wstają zorze.<br />
<br />
-------------------------------------------------------------------]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wielbiciel]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Wielbiciel</link>
			<pubDate>Sun, 28 May 2017 17:59:25 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=12612">perla86</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Wielbiciel</guid>
			<description><![CDATA[Jak książe z bajki kocham i libie niewypowiadzanie czuje to co kocham i staram się podążać sercem ni wzrokiem by wreszcie ujrzeć to co czuje-Tak na biegu Pozdrawiam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jak książe z bajki kocham i libie niewypowiadzanie czuje to co kocham i staram się podążać sercem ni wzrokiem by wreszcie ujrzeć to co czuje-Tak na biegu Pozdrawiam]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Niby pisze książkę]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Niby-pisze-ksiazke</link>
			<pubDate>Sat, 04 Apr 2015 23:07:25 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=11726">ewell123</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Niby-pisze-ksiazke</guid>
			<description><![CDATA[naszło mnie na pisanie ale chyba nie jestem wystarczająco dobra żeby kontynuować. proszę o opinie <img src="https://odjechani.com.pl/images/smilies/emot1/d.gif" alt=":D" title=":D" class="smilie smilie_83" /><br />
Każda historia miłosna ma czarny charakter,<br />
ale ta historia miłosna jest o czarnym charakterze.<br />
<br />
1.<br />
LONDYN, SIERPIEŃ 2015<br />
Siedziałem na przeciwko mojego nowego pracodawcy. Taką przynajmniej miałem nadzieję.<br />
Mężczyzna po czterdziestce, lekko siwiejące już włosy miał gładko zaczesane do tyłu.<br />
Czytając moje CV spoglądał na mnie co jakiś czas spojrzeniem, z którego nic nie mogłem wyczytać.<br />
Mimowolnie poprawiłem kołnierz koszuli upewniając się że tatuaż na szyi nie zostanie zauważony.<br />
- Więc ma pan 26 lat, panie Evans? - zapytał nagle.<br />
- Tak jest, sir. - odparłem niemal automatycznie i zaraz pomyślałem - Co jest ze mną? Zwykle nie jestem boi dudkiem. <br />
- Pana CV wygląda najciekawiej ze wszystkich i mam przeczucie że nadaje się pan do tej pracy. Tak więc spodziewam się tutaj Pana jutro o 9 rano.<br />
Przez chwilę patrzyłem się na niego jakbym był niespełna rozumu.<br />
W końcu jednak doszedłem do siebie, podziękowałem i tak dalej i wyszedłem. <br />
Wybierając numer nie wiedziałem co jej powiem. Odebrała po drugim sygnale.<br />
- I jak? - usłyszałem nie pewny kobiecy głos po drugiej stronie słuchawki - Jak poszło?<br />
- Chcesz najpierw usłyszeć złe wieści czy te gorsze?<br />
Cisza na linii. - Dawaj złe - rzuciła po zastanowieniu.<br />
- Zła wiadomość jest taka, że będziesz musiała codziennie żyć beze mnie od 9 do 17 od jutra, a gorsza <br />
jest taka że ja nie będę mógł żyć z Tobą od 9 do 17 od jutra. Dostałem pracę, Stella!<br />
Teraz idź i wykreśl to życzenie ze swojego pamiętnika. Stałem sie niezależny.<br />
Usłyszałem chichot , lecz chwilę później opanowała się i spoważniała.<br />
- Jason, muszę ci coś powiedzieć.<br />
- Mów.<br />
- Nie , najpierw przyjedź do domu.<br />
- Możesz powiedzieć, jestem już w drodze do domu.<br />
- Nie, czekam w domu.<br />
Nagle wciągnęła głośno powietrze .<br />
- Hej, jak tu wszedłeś? - usłyszałem. Tyle że nie mówiła już do mnie.<br />
- Co pan tu robi? Dlaczego wchodzi pan do czyjegoś domu bez pukania?<br />
- Stella? - rzuciłem zdezorientowany do słuchawki. Przyśpieszyłem kroku.<br />
Jedyne co usłyszałem w odpowiedzi to jej krzyk i głośny łomot.<br />
Wtedy bez namysłu puściłem się biegiem.<br />
- Stella? Kto tam jest? Co się dzieje ? - krzyknąłem do TELEFONU. Wpadałem na każdego kto stał mi na drodze. <br />
- Jason ! - tym razem to ona krzyknęła przeraźliwie.<br />
Po szyi wydłuż kręgosłupa pociekła mi stróżka zimnego potu. <br />
- Hej ! Nie wiem kim jesteś ,ale masz coś do mnie ! Zostaw Stelle ! Stella ! Dzwoń na policje! <br />
Zanim przerwano połączenie usłyszałem głośny wrzask który przeciął powietrze i huk rozbijanej szyby.<br />
Gdy dotarłem na miejsce niespełna pięć minut później zobaczyłem pod naszym oknem policje i pogotowie. Wokół stał tłum gapiów. Automatycznie ruszyłem w ich stronę bojąc się co mogę zobaczyć. Do końca miałem nadzieję że się mylę , ale gdy zobaczyłem Stelle leżącą w kałuży krwi na ulicy poczułem jakbym dostał nożem w serce. Ciało odmówiło mi posłuszeństwa i osunąłem się za ziemie z płaczem.<br />
Pogrzeb odbył się tydzień później. Ojciec Stelli , Andrew, podszedł do mnie i poklepał po ramieniu.<br />
- Słyszałem że to był nieszczęśliwy wypadek. Ale wypaść przez okno z dziesiątego piętra. <br />
Andrew przyjmował kondolencje, ja odprawiałem ludzi machnięciem ręki. <br />
Zobaczyłem znajomą twarz więc niezauważony przysunąłem się bliżej . Derek McCann rozmawiał akurat z policjantem.<br />
- Dlaczego FBI zależy na zabójstwu zwykłej dziewczyny? - chciał wiedzieć policjant.<br />
Derek zrobił zirytowaną minę. - Nie chodzi mi o dziewczynę, tylko o jej chłopaka.<br />
- Nie rozumiem. <br />
- Musimy znaleźć mordercę Stelli jak najszybciej. Jeśli on wyruszy na poszukiwanie go , zabije po drodze tylu ludzi że nie starczy miejsc w grobach na wszystkich cmentarzach w Londynie.<br />
Mimowolnie kącik ust mi zadrgał - Jakże on mnie dobrze zna - pomyślałem. Miał racje, już obmyślałem plan działania]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[naszło mnie na pisanie ale chyba nie jestem wystarczająco dobra żeby kontynuować. proszę o opinie <img src="https://odjechani.com.pl/images/smilies/emot1/d.gif" alt=":D" title=":D" class="smilie smilie_83" /><br />
Każda historia miłosna ma czarny charakter,<br />
ale ta historia miłosna jest o czarnym charakterze.<br />
<br />
1.<br />
LONDYN, SIERPIEŃ 2015<br />
Siedziałem na przeciwko mojego nowego pracodawcy. Taką przynajmniej miałem nadzieję.<br />
Mężczyzna po czterdziestce, lekko siwiejące już włosy miał gładko zaczesane do tyłu.<br />
Czytając moje CV spoglądał na mnie co jakiś czas spojrzeniem, z którego nic nie mogłem wyczytać.<br />
Mimowolnie poprawiłem kołnierz koszuli upewniając się że tatuaż na szyi nie zostanie zauważony.<br />
- Więc ma pan 26 lat, panie Evans? - zapytał nagle.<br />
- Tak jest, sir. - odparłem niemal automatycznie i zaraz pomyślałem - Co jest ze mną? Zwykle nie jestem boi dudkiem. <br />
- Pana CV wygląda najciekawiej ze wszystkich i mam przeczucie że nadaje się pan do tej pracy. Tak więc spodziewam się tutaj Pana jutro o 9 rano.<br />
Przez chwilę patrzyłem się na niego jakbym był niespełna rozumu.<br />
W końcu jednak doszedłem do siebie, podziękowałem i tak dalej i wyszedłem. <br />
Wybierając numer nie wiedziałem co jej powiem. Odebrała po drugim sygnale.<br />
- I jak? - usłyszałem nie pewny kobiecy głos po drugiej stronie słuchawki - Jak poszło?<br />
- Chcesz najpierw usłyszeć złe wieści czy te gorsze?<br />
Cisza na linii. - Dawaj złe - rzuciła po zastanowieniu.<br />
- Zła wiadomość jest taka, że będziesz musiała codziennie żyć beze mnie od 9 do 17 od jutra, a gorsza <br />
jest taka że ja nie będę mógł żyć z Tobą od 9 do 17 od jutra. Dostałem pracę, Stella!<br />
Teraz idź i wykreśl to życzenie ze swojego pamiętnika. Stałem sie niezależny.<br />
Usłyszałem chichot , lecz chwilę później opanowała się i spoważniała.<br />
- Jason, muszę ci coś powiedzieć.<br />
- Mów.<br />
- Nie , najpierw przyjedź do domu.<br />
- Możesz powiedzieć, jestem już w drodze do domu.<br />
- Nie, czekam w domu.<br />
Nagle wciągnęła głośno powietrze .<br />
- Hej, jak tu wszedłeś? - usłyszałem. Tyle że nie mówiła już do mnie.<br />
- Co pan tu robi? Dlaczego wchodzi pan do czyjegoś domu bez pukania?<br />
- Stella? - rzuciłem zdezorientowany do słuchawki. Przyśpieszyłem kroku.<br />
Jedyne co usłyszałem w odpowiedzi to jej krzyk i głośny łomot.<br />
Wtedy bez namysłu puściłem się biegiem.<br />
- Stella? Kto tam jest? Co się dzieje ? - krzyknąłem do TELEFONU. Wpadałem na każdego kto stał mi na drodze. <br />
- Jason ! - tym razem to ona krzyknęła przeraźliwie.<br />
Po szyi wydłuż kręgosłupa pociekła mi stróżka zimnego potu. <br />
- Hej ! Nie wiem kim jesteś ,ale masz coś do mnie ! Zostaw Stelle ! Stella ! Dzwoń na policje! <br />
Zanim przerwano połączenie usłyszałem głośny wrzask który przeciął powietrze i huk rozbijanej szyby.<br />
Gdy dotarłem na miejsce niespełna pięć minut później zobaczyłem pod naszym oknem policje i pogotowie. Wokół stał tłum gapiów. Automatycznie ruszyłem w ich stronę bojąc się co mogę zobaczyć. Do końca miałem nadzieję że się mylę , ale gdy zobaczyłem Stelle leżącą w kałuży krwi na ulicy poczułem jakbym dostał nożem w serce. Ciało odmówiło mi posłuszeństwa i osunąłem się za ziemie z płaczem.<br />
Pogrzeb odbył się tydzień później. Ojciec Stelli , Andrew, podszedł do mnie i poklepał po ramieniu.<br />
- Słyszałem że to był nieszczęśliwy wypadek. Ale wypaść przez okno z dziesiątego piętra. <br />
Andrew przyjmował kondolencje, ja odprawiałem ludzi machnięciem ręki. <br />
Zobaczyłem znajomą twarz więc niezauważony przysunąłem się bliżej . Derek McCann rozmawiał akurat z policjantem.<br />
- Dlaczego FBI zależy na zabójstwu zwykłej dziewczyny? - chciał wiedzieć policjant.<br />
Derek zrobił zirytowaną minę. - Nie chodzi mi o dziewczynę, tylko o jej chłopaka.<br />
- Nie rozumiem. <br />
- Musimy znaleźć mordercę Stelli jak najszybciej. Jeśli on wyruszy na poszukiwanie go , zabije po drodze tylu ludzi że nie starczy miejsc w grobach na wszystkich cmentarzach w Londynie.<br />
Mimowolnie kącik ust mi zadrgał - Jakże on mnie dobrze zna - pomyślałem. Miał racje, już obmyślałem plan działania]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Aforyzmy o przyjaźni]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Aforyzmy-o-przyjazni</link>
			<pubDate>Thu, 27 Nov 2014 09:56:05 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=1947">polx</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Aforyzmy-o-przyjazni</guid>
			<description><![CDATA[Zajefajne aforyzmy o przyjaźni. Jeśli masz jakiś swój ulubiony, a go tu nie ma to proszę dopisz.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to nie ktoś, kto tylko powie, że będzie dobrze. To ktoś to <br />
 zrobi wszystko, żeby tak było.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to ktoś, kto daje ci totalną swobodę bycia sobą. – Jim<br />
 Morrison.<br />
<br />
-----<br />
 Prawdziwy przyjaciel ma ramiona przesiąkniete twoimi łzami.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel, to ten, który pocieszy kiedy żle, poda rękę kiedy upadnesz<br />
 na kolana, pośmieje się kiedy serce wypełna Ci radość.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to część Twojego serca, część Twojej duszy, który razem<br />
 z Tobą patrząc na niebo szuka gwiazd.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to ktoś, kto zna piosenkę w twoim sercu i śpiewa ją z<br />
 powrotem, gdy zapomniałeś tekstu. <br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to ktoś komu pozwolisz się prowadzić środkiem ulicy z<br />
 zamkniętymi oczami, bo ufasz mu, że zabierze Cie z niej, gdy coś<br />
 będzie jechać. <br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to ktoś kto mnie dobrze zna, a jednak mimo to bardzo lubi. <br />
<br />
-----<br />
 Wiesz kim jest przyjaciel? kimś kto potrafi wytrzymywać z Tobą 24h, a<br />
 mimo to jest mu mało, ktoś kto wie o Tobie wszystko a mimo to siedzi<br />
 obok i Cię kocha..ktoś kto jak zobaczy Cię z płaczem pierwsze słowa<br />
 jakie powie to ' kogo mam zjechać ? ' ... ktoś kto o 3 rano podniesie<br />
 słuchawkę i będzie słuchać jak przeklinasz cały świat i Ci<br />
 przytakiwać.. to ktoś dzięki komu się żyje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zajefajne aforyzmy o przyjaźni. Jeśli masz jakiś swój ulubiony, a go tu nie ma to proszę dopisz.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to nie ktoś, kto tylko powie, że będzie dobrze. To ktoś to <br />
 zrobi wszystko, żeby tak było.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to ktoś, kto daje ci totalną swobodę bycia sobą. – Jim<br />
 Morrison.<br />
<br />
-----<br />
 Prawdziwy przyjaciel ma ramiona przesiąkniete twoimi łzami.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel, to ten, który pocieszy kiedy żle, poda rękę kiedy upadnesz<br />
 na kolana, pośmieje się kiedy serce wypełna Ci radość.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to część Twojego serca, część Twojej duszy, który razem<br />
 z Tobą patrząc na niebo szuka gwiazd.<br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to ktoś, kto zna piosenkę w twoim sercu i śpiewa ją z<br />
 powrotem, gdy zapomniałeś tekstu. <br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to ktoś komu pozwolisz się prowadzić środkiem ulicy z<br />
 zamkniętymi oczami, bo ufasz mu, że zabierze Cie z niej, gdy coś<br />
 będzie jechać. <br />
<br />
-----<br />
 Przyjaciel to ktoś kto mnie dobrze zna, a jednak mimo to bardzo lubi. <br />
<br />
-----<br />
 Wiesz kim jest przyjaciel? kimś kto potrafi wytrzymywać z Tobą 24h, a<br />
 mimo to jest mu mało, ktoś kto wie o Tobie wszystko a mimo to siedzi<br />
 obok i Cię kocha..ktoś kto jak zobaczy Cię z płaczem pierwsze słowa<br />
 jakie powie to ' kogo mam zjechać ? ' ... ktoś kto o 3 rano podniesie<br />
 słuchawkę i będzie słuchać jak przeklinasz cały świat i Ci<br />
 przytakiwać.. to ktoś dzięki komu się żyje.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Moje próby z formą haiku]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Moje-proby-z-forma-haiku</link>
			<pubDate>Fri, 28 Mar 2014 06:22:40 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=10885">bronmus45</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Moje-proby-z-forma-haiku</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://4.bp.blogspot.com/-fNHoFqD6RDQ/Usw0De7sLbI/AAAAAAAATIQ/VruRkbxHCFU/s1600/HAIKU++.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: HAIKU++.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font">*<br />
Haiku i już..<br />
Mam tu więcej tłumaczyć?<br />
Lepiej nie umiem<br />
*</span></span></span></div><div style="text-align: center;" class="mycode_align"></div>
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Wyobrażenie<br />
doskonałości mylnym<br />
zwykle się staje.<br />
Sama podróż ważniejszą<br />
od końcowego celu.<br />
*<br />
Najdelikatniej<br />
podążać za śladami;<br />
lecz nie dogonić.<br />
Oczarowanie może<br />
okazać się niestrawne.<br />
</span></div></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.iv.pl/images/30040616271031437057.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 30040616271031437057.jpg]" class="mycode_img" /></div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSNTeu40aGVOb3mLaUisXP8qPMgoBmGc-C6QSHMKCRPXJVQ0MxL" loading="lazy"  alt="[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSNTeu40aGVOb3mLaUisXP...RPXJVQ0MxL]" class="mycode_img" /></div>
   <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Człowiek pochodzi<br />
od małpy czy stworzony<br />
został przez Boga?<br />
Może Ewa zdradziła<br />
Adama z gorylem?</span></div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com%2F-9cD1x8T6NZw%2FUzWGoGM-RpI%2FAAAAAAAAUiU%2FeK-mU971xbA%2Fs1600%2Fpiwo%2Bdo%2Bwiersza%2Bx%2B275%2B%2B.jpg&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" loading="lazy"  alt="[Obrazek: proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com...=image%2F*]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font"><span style="color: #DAA520;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Niedzielne piwo</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">[tanka]<br />
*</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ziarenka deszczu<br />
bębnią o szybę okna;<br />
"nici" z piwa.<br />
Nie chce mi się wychodzić<br />
nawet po jego zakup.</span></span></span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://4.bp.blogspot.com/-fNHoFqD6RDQ/Usw0De7sLbI/AAAAAAAATIQ/VruRkbxHCFU/s1600/HAIKU++.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: HAIKU++.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font">*<br />
Haiku i już..<br />
Mam tu więcej tłumaczyć?<br />
Lepiej nie umiem<br />
*</span></span></span></div><div style="text-align: center;" class="mycode_align"></div>
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Wyobrażenie<br />
doskonałości mylnym<br />
zwykle się staje.<br />
Sama podróż ważniejszą<br />
od końcowego celu.<br />
*<br />
Najdelikatniej<br />
podążać za śladami;<br />
lecz nie dogonić.<br />
Oczarowanie może<br />
okazać się niestrawne.<br />
</span></div></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.iv.pl/images/30040616271031437057.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 30040616271031437057.jpg]" class="mycode_img" /></div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSNTeu40aGVOb3mLaUisXP8qPMgoBmGc-C6QSHMKCRPXJVQ0MxL" loading="lazy"  alt="[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSNTeu40aGVOb3mLaUisXP...RPXJVQ0MxL]" class="mycode_img" /></div>
   <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Człowiek pochodzi<br />
od małpy czy stworzony<br />
został przez Boga?<br />
Może Ewa zdradziła<br />
Adama z gorylem?</span></div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com%2F-9cD1x8T6NZw%2FUzWGoGM-RpI%2FAAAAAAAAUiU%2FeK-mU971xbA%2Fs1600%2Fpiwo%2Bdo%2Bwiersza%2Bx%2B275%2B%2B.jpg&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" loading="lazy"  alt="[Obrazek: proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com...=image%2F*]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font"><span style="color: #DAA520;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Niedzielne piwo</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">[tanka]<br />
*</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ziarenka deszczu<br />
bębnią o szybę okna;<br />
"nici" z piwa.<br />
Nie chce mi się wychodzić<br />
nawet po jego zakup.</span></span></span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wiersze krotochwilne]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Wiersze-krotochwilne</link>
			<pubDate>Tue, 25 Mar 2014 21:48:08 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=10885">bronmus45</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Wiersze-krotochwilne</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://3.bp.blogspot.com/-UtpAQ52tt0A/Ujh_K5KpS0I/AAAAAAAASVM/HG0pYb44vk8/s400/Dziunia+w+barze+x560++.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Dziunia+w+barze+x560++.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przygoda kolejna</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">czy prawdziwa?</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">*<br />
W pewnym barze po obiedzie, <br />
gdy kończyłem piwa flaszkę<br />
facet drze się... stary zgredzie !!!<br />
chciałeś zarwać moją Graszkę..?!!<br />
<br />
Skąd ja - biedny - miałem wiedzieć<br />
że ta - imieniem Grażyna<br />
miała męża. Teraz w biedzie<br />
z takim typkiem mi poczynać...<br />
<br />
Była u mnie parę razy;<br />
no, nie powiem - fajna laska.<br />
Lecz po prawdzie - bez urazy<br />
sama chciała - żadna łaska...<br />
<br />
Więc ja w słowa te mu gadam:<br />
dobra facet - dawaj grabę.<br />
Muszę przyznać, że to prawda:<br />
bo masz bardzo fajną babę...<br />
<br />
Cóż więc z tego - próbowałem<br />
lecz nie wyszło - jej przyczyna.<br />
Zapytała - z takim wałem ?...<br />
...gdy mam męża jak malina?...<br />
<br />
Facet spojrzał na mnie milej;<br />
jakby speszył się nieznacznie.<br />
Weź i tu mi piwa nalej,<br />
bo sądziłem nieopatrznie.<br />
<br />
Wypiliśmy więc co nieco<br />
pod rozmowę o tej Graszce.<br />
Bo chciał dalej się wywiedzieć<br />
czy ukrywam coś w swej masce.<br />
<br />
Lecz nic z tego - Ona anioł<br />
wobec Ciebie - sama cnota...<br />
Lecz zapoznaj mnie z tą panią;<br />
twoją Graszką - rzekłem mu tak.<br />
<br />
Poszliśmy do jego chaty;<br />
ja po drodze kupił flaszkę.<br />
Staliśmy się jak dwa braty.<br />
On już usnął - a ja Graszkę...<br />
<br />
Co tu dalej opowiadać;<br />
on wyjeżdża często w trasę.<br />
Jest szoferem - żona rada<br />
bo zarabia niezłą kasę.<br />
<br />
I tak toczy się niezmiennie<br />
życie w trójkącie człowieczym.<br />
Ona u mnie w noce, we dnie<br />
przesiaduje?... nie zaprzeczę...<br />
<br />
Często jednak w łoże woła<br />
by pofikać nóżętami.<br />
Ja bez wiagry nie podołam<br />
takiej młodej - no, czasami...<br />
-bm45-</div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Będzie to cykl trzech wierszy o małżeństwie - z przymrużeniem oka</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tryptyk słowem malowany</span></span></div>
   <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://4.bp.blogspot.com/-mKrfkml0EL4/UidAHTOm89I/AAAAAAAASL8/ZKOQpVMEq2Q/s400/pani+x+560++.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: pani+x+560++.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matriarchat - czyli rządy kobiet</span></div></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Ty lepiej nic nie gadaj, że to moja wina<br />
- rzekła żona do męża - idąc gdzieś przed nocą.<br />
Sam w łóżku jesteś miękki jak lalka Balbina,<br />
a mnie z tej mojej chcicy aż uda się pocą.<br />
*<br />
Więc muszę wyjść na ulicę - zaspokoić żądze,<br />
przy okazji zaś sama przewietrzyć co nieco.<br />
Z tego płyną do domu dość znaczne pieniądze<br />
A mnie też nie ubędzie nic - z rzeczy pod kiecą.<br />
*<br />
Więc nie martw się lebiego o moje wygody<br />
gdzieś właśnie na ulicy czy jakimś hotelu.<br />
Ja tam tylko nadstawiam tyłek albo przody<br />
czasami mi się trafi nie jeden a wielu.<br />
*<br />
Jestem dość znaną "lalą" - zaspokoję wszystkich<br />
i jeszcze na dodatek sama też sfolguję<br />
od mojej nieustannie rozpalonej żądzy<br />
gdy wokół mnie biegają dość bogate...luje.<br />
*<br />
Wrócę pewnie nad ranem - więc mi zgotuj kąpiel<br />
no i śniadanie smaczne żeby mi tu było.<br />
Bo jak się nie postarasz i w coś ja tu zwątpię;<br />
możesz oberwać w jaja a na końcu ... w ryło...</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">cdn</span></div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com%2F-qj3t8HijCuI%2FUinvCU-UjWI%2FAAAAAAAASNA%2FPVcB0AzEOMI%2Fs400%2Foko%2Bx%2B560%2B%2B.jpg&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" loading="lazy"  alt="[Obrazek: proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com...=image%2F*]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">mąż marnotrawny</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">czyli</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">coś znowu prawdziwego</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">I powróciło toto po trzech dniach do domu;<br />
wyszedł tylko do sklepu po natkę pietruszki.<br />
Nawet się nie martwiłam, nie zwierzałam komuś;<br />
zaraz by się zaczęły zwykłe przygaduszki.<br />
*<br />
Miał tylko ze sto złotych - gdzie on tedy łaził?<br />
Bo na orgie z dziwkami nie stać by go było.<br />
Chyba że, spotkał kogoś kto go zaprzyjaźnił<br />
z taką jedną - tu znaną - starszą już kobyłą.<br />
*<br />
Wystarczyło by wtedy kilka win "wzmocnionych"<br />
no i jakiś salceson - na zagrychę przecież.<br />
By zapomnieć o domu i o zupie żony<br />
do której to niósł natkę pietruszki w gazecie.<br />
*<br />
Nic się też nie odzywa, nie wiem - nie ma siły,<br />
czy może wstyd mu bardzo drażnić swoim chuchem<br />
przesiąkniętym meliną tej niecnej baryły;<br />
lub też ruchu swej głowy z nadgryzionym uchem.<br />
*<br />
No gdzieżeś bywał łajzo - spowiadaj się teraz;<br />
to ja w te słowa grzeczne wreszcie zagaduję.<br />
Zapytany coś mruknął, że odpowie zaraz<br />
bo musi iść do kibla...pewnie zwymiotuje...<br />
*<br />
Długachno siedział w kiblu niecnota załgany.<br />
Gdy wreszcie wyszedł z niego ogarnięty nieco<br />
to zaczął coś mamrotać - że niepokalany<br />
i żadna go nie skusiła tym, co ma pod kiecą.<br />
*<br />
Więc co tu z takim gadać - prawdy się nie dowiesz,<br />
nieco spokoju w domu będzie wiele dzionków.<br />
Lepiej przegryźć to w sobie - gdy za dużo powiesz;<br />
możecie już niedługo być parą małżonków.<br />
*<br />
Może by lepszym było takie rozwiązanie.<br />
Lecz czy na pewno? Nie wiesz i się nie dowiaduj.<br />
Chyba że to się zdarza często...To mój Panie<br />
zbieraj swoje manatki - do walizek ładuj.</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">cdn</span></div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Takie życie</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com%2F-C8Qk5OPG3Uk%2FUu3dCDqbivI%2FAAAAAAAATo4%2F2sWT0KSipb4%2Fs1600%2Frozmowa%2Bma%25C5%2582%25C5%25BCe%25C5%2584ska%2Bx%2B275.jpg&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" loading="lazy"  alt="[Obrazek: proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com...=image%2F*]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">W piątkowy ranek, tuż przed swym wyjściem do pracy<br />
mąż żonie owe słowa obwieszcza znienacka:<br />
do poniedziałku mnie nie ma – z tej to prostej racji<br />
że czeka mnie z kochanką kilkudniowa schadzka.<br />
<br />
Wiesz przecież nie od dzisiaj, co dzieje się z nami;<br />
już od pewnego czasu wciąż boli Cię głowa.<br />
Nie wiem, czy Ty nie wolisz leżeć z kochankami<br />
traktując mnie w swym łóżku jak znudzona krowa.<br />
<br />
Wiedz zatem, że nie będę marnował przy Tobie<br />
mojej jeszcze dość jurnej postawy mężczyzny.<br />
Inną wciąż zadowalam, więc wymiarkuj sobie<br />
czy wolisz mnie, czy może – jakieś swe „lewizny”.<br />
<br />
Możemy tak żyć „z boku” – lub zwyczajny rozwód<br />
czeka nasze małżeństwo – cóż, dzieci nie mamy.<br />
Chyba widzisz, że to jest dosyć zwykły powód<br />
rozstania się, bez jakiejś nadzwyczajnej „dramy”…<br />
<br />
Jak wrócę w poniedziałek – odpowiedz mi szczerze<br />
co postanowiłaś sama – lub razem z kochankiem.<br />
Ja już Tobie od dawna po prostu nie wierzę<br />
gdy wracasz tu – do domu – czasami nad rankiem.</div>
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">- koniec tryptyku -</div></span><hr class="mycode_hr" /><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font">"CÓŚ"</span></span></span></div></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Parafrazować pana Andrusa;<br />
nie taka znów łatwa sprawa.<br />
Bo Jego <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">„spanie w Pile”</span><br />
to już nie zwykła zabawa.<br />
*<br />
no, ale spróbuję:<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">parafraza A.A.</span><br />
<br />
Spała w Pile<br />
Piła w Spale.<br />
Tu i tam<br />
to były bale.<br />
***</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Figliki 1</span></span></span></span></div>
<style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://4.bp.blogspot.com/-z-nvO1suRb8/UbtV87_-N0I/AAAAAAAAPUA/oSV4vd6-60s/s1600/ciulek+x+260.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: ciulek+x+260.jpg]" class="mycode_img" /></div></blockquote></div></div></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Teraz spróbuję – dla żartów<br />
pofiglować nazwami<br />
miejscowości krajowych<br />
tutejszych – między nami.<br />
*</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
W Tumidaju<br />
Grzeczna Panna;<br />
Bierna<br />
Pupkowizna.<br />
Rozkoszówka,<br />
Przytulanka,<br />
Zdrada<br />
i Łatwizna.<br />
*<br />
Jest i Hujsko,<br />
Kurejewka<br />
i Rumunki Nowe<br />
Tam Pieścidła<br />
i Uciechów<br />
wraz z<br />
Bałamutowem.<br />
*<br />
Zimna Wódka<br />
i Browarek.<br />
Kałów,<br />
Sfornegacie.<br />
Cyców,<br />
*****<br />
czy Korzonek.<br />
Koniec;<br />
- dzieci w chacie -</blockquote></div></div></div></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font">Figliki 2</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
Koniec Świata.<br />
Całowanie,<br />
Chójnik,<br />
No Irządze,<br />
Jęczewo,<br />
Dolne Wymiary,<br />
Ostatni Grosz;<br />
za pieniądze.<br />
*<br />
Łysobyki<br />
Kał<br />
czy Stolec,<br />
Pupki,<br />
Ruchowice.<br />
Potworów,<br />
Szparki<br />
czy Pizdow;<br />
oraz inne<br />
Chcice.<br />
*<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kot</span><br />
co  uciekł<br />
z Dymaczewa;<br />
Zła Wieś<br />
to i Zgon.<br />
Biały Kał;<br />
więc jadł<br />
Złe Mięso;<br />
musiał<br />
zmykać – won.</blockquote></div></div></div></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com%2F-O-ZyJkpfEb8%2FUwSzYgA8qnI%2FAAAAAAAAUKM%2Fd0ZlNC5HJkM%2Fs1600%2Fkot%2Bx%2B275.png&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" loading="lazy"  alt="[Obrazek: proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com...=image%2F*]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie mam pojęcia, czemu słowo <style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
*****</blockquote></div></div></div> nie przeszło mi nawet przez spoiler - wygwiazdkowane. Jest to narząd typowo męski na 5 liter.<br />
<style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
<img src="https://lh4.googleusercontent.com/-niHEn8wFjyk/UzUgYuKcVMI/AAAAAAAAUhQ/xUbCrkFKcQs/h120/miejsc.+*****.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: miejsc.+*****.jpg]" class="mycode_img" /></blockquote></div></div></div>
Wszystkie te nazwy miejscowości są - lub były do niedawna - aktualnymi w naszym pięknym kraju.</span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://3.bp.blogspot.com/-UtpAQ52tt0A/Ujh_K5KpS0I/AAAAAAAASVM/HG0pYb44vk8/s400/Dziunia+w+barze+x560++.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Dziunia+w+barze+x560++.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przygoda kolejna</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">czy prawdziwa?</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">*<br />
W pewnym barze po obiedzie, <br />
gdy kończyłem piwa flaszkę<br />
facet drze się... stary zgredzie !!!<br />
chciałeś zarwać moją Graszkę..?!!<br />
<br />
Skąd ja - biedny - miałem wiedzieć<br />
że ta - imieniem Grażyna<br />
miała męża. Teraz w biedzie<br />
z takim typkiem mi poczynać...<br />
<br />
Była u mnie parę razy;<br />
no, nie powiem - fajna laska.<br />
Lecz po prawdzie - bez urazy<br />
sama chciała - żadna łaska...<br />
<br />
Więc ja w słowa te mu gadam:<br />
dobra facet - dawaj grabę.<br />
Muszę przyznać, że to prawda:<br />
bo masz bardzo fajną babę...<br />
<br />
Cóż więc z tego - próbowałem<br />
lecz nie wyszło - jej przyczyna.<br />
Zapytała - z takim wałem ?...<br />
...gdy mam męża jak malina?...<br />
<br />
Facet spojrzał na mnie milej;<br />
jakby speszył się nieznacznie.<br />
Weź i tu mi piwa nalej,<br />
bo sądziłem nieopatrznie.<br />
<br />
Wypiliśmy więc co nieco<br />
pod rozmowę o tej Graszce.<br />
Bo chciał dalej się wywiedzieć<br />
czy ukrywam coś w swej masce.<br />
<br />
Lecz nic z tego - Ona anioł<br />
wobec Ciebie - sama cnota...<br />
Lecz zapoznaj mnie z tą panią;<br />
twoją Graszką - rzekłem mu tak.<br />
<br />
Poszliśmy do jego chaty;<br />
ja po drodze kupił flaszkę.<br />
Staliśmy się jak dwa braty.<br />
On już usnął - a ja Graszkę...<br />
<br />
Co tu dalej opowiadać;<br />
on wyjeżdża często w trasę.<br />
Jest szoferem - żona rada<br />
bo zarabia niezłą kasę.<br />
<br />
I tak toczy się niezmiennie<br />
życie w trójkącie człowieczym.<br />
Ona u mnie w noce, we dnie<br />
przesiaduje?... nie zaprzeczę...<br />
<br />
Często jednak w łoże woła<br />
by pofikać nóżętami.<br />
Ja bez wiagry nie podołam<br />
takiej młodej - no, czasami...<br />
-bm45-</div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Będzie to cykl trzech wierszy o małżeństwie - z przymrużeniem oka</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Tryptyk słowem malowany</span></span></div>
   <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://4.bp.blogspot.com/-mKrfkml0EL4/UidAHTOm89I/AAAAAAAASL8/ZKOQpVMEq2Q/s400/pani+x+560++.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: pani+x+560++.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-size: large;" class="mycode_size"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Matriarchat - czyli rządy kobiet</span></div></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Ty lepiej nic nie gadaj, że to moja wina<br />
- rzekła żona do męża - idąc gdzieś przed nocą.<br />
Sam w łóżku jesteś miękki jak lalka Balbina,<br />
a mnie z tej mojej chcicy aż uda się pocą.<br />
*<br />
Więc muszę wyjść na ulicę - zaspokoić żądze,<br />
przy okazji zaś sama przewietrzyć co nieco.<br />
Z tego płyną do domu dość znaczne pieniądze<br />
A mnie też nie ubędzie nic - z rzeczy pod kiecą.<br />
*<br />
Więc nie martw się lebiego o moje wygody<br />
gdzieś właśnie na ulicy czy jakimś hotelu.<br />
Ja tam tylko nadstawiam tyłek albo przody<br />
czasami mi się trafi nie jeden a wielu.<br />
*<br />
Jestem dość znaną "lalą" - zaspokoję wszystkich<br />
i jeszcze na dodatek sama też sfolguję<br />
od mojej nieustannie rozpalonej żądzy<br />
gdy wokół mnie biegają dość bogate...luje.<br />
*<br />
Wrócę pewnie nad ranem - więc mi zgotuj kąpiel<br />
no i śniadanie smaczne żeby mi tu było.<br />
Bo jak się nie postarasz i w coś ja tu zwątpię;<br />
możesz oberwać w jaja a na końcu ... w ryło...</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">cdn</span></div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com%2F-qj3t8HijCuI%2FUinvCU-UjWI%2FAAAAAAAASNA%2FPVcB0AzEOMI%2Fs400%2Foko%2Bx%2B560%2B%2B.jpg&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" loading="lazy"  alt="[Obrazek: proxy?url=http%3A%2F%2F3.bp.blogspot.com...=image%2F*]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">mąż marnotrawny</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">czyli</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">coś znowu prawdziwego</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">I powróciło toto po trzech dniach do domu;<br />
wyszedł tylko do sklepu po natkę pietruszki.<br />
Nawet się nie martwiłam, nie zwierzałam komuś;<br />
zaraz by się zaczęły zwykłe przygaduszki.<br />
*<br />
Miał tylko ze sto złotych - gdzie on tedy łaził?<br />
Bo na orgie z dziwkami nie stać by go było.<br />
Chyba że, spotkał kogoś kto go zaprzyjaźnił<br />
z taką jedną - tu znaną - starszą już kobyłą.<br />
*<br />
Wystarczyło by wtedy kilka win "wzmocnionych"<br />
no i jakiś salceson - na zagrychę przecież.<br />
By zapomnieć o domu i o zupie żony<br />
do której to niósł natkę pietruszki w gazecie.<br />
*<br />
Nic się też nie odzywa, nie wiem - nie ma siły,<br />
czy może wstyd mu bardzo drażnić swoim chuchem<br />
przesiąkniętym meliną tej niecnej baryły;<br />
lub też ruchu swej głowy z nadgryzionym uchem.<br />
*<br />
No gdzieżeś bywał łajzo - spowiadaj się teraz;<br />
to ja w te słowa grzeczne wreszcie zagaduję.<br />
Zapytany coś mruknął, że odpowie zaraz<br />
bo musi iść do kibla...pewnie zwymiotuje...<br />
*<br />
Długachno siedział w kiblu niecnota załgany.<br />
Gdy wreszcie wyszedł z niego ogarnięty nieco<br />
to zaczął coś mamrotać - że niepokalany<br />
i żadna go nie skusiła tym, co ma pod kiecą.<br />
*<br />
Więc co tu z takim gadać - prawdy się nie dowiesz,<br />
nieco spokoju w domu będzie wiele dzionków.<br />
Lepiej przegryźć to w sobie - gdy za dużo powiesz;<br />
możecie już niedługo być parą małżonków.<br />
*<br />
Może by lepszym było takie rozwiązanie.<br />
Lecz czy na pewno? Nie wiesz i się nie dowiaduj.<br />
Chyba że to się zdarza często...To mój Panie<br />
zbieraj swoje manatki - do walizek ładuj.</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">cdn</span></div><hr class="mycode_hr" /><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Takie życie</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com%2F-C8Qk5OPG3Uk%2FUu3dCDqbivI%2FAAAAAAAATo4%2F2sWT0KSipb4%2Fs1600%2Frozmowa%2Bma%25C5%2582%25C5%25BCe%25C5%2584ska%2Bx%2B275.jpg&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" loading="lazy"  alt="[Obrazek: proxy?url=http%3A%2F%2F4.bp.blogspot.com...=image%2F*]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">W piątkowy ranek, tuż przed swym wyjściem do pracy<br />
mąż żonie owe słowa obwieszcza znienacka:<br />
do poniedziałku mnie nie ma – z tej to prostej racji<br />
że czeka mnie z kochanką kilkudniowa schadzka.<br />
<br />
Wiesz przecież nie od dzisiaj, co dzieje się z nami;<br />
już od pewnego czasu wciąż boli Cię głowa.<br />
Nie wiem, czy Ty nie wolisz leżeć z kochankami<br />
traktując mnie w swym łóżku jak znudzona krowa.<br />
<br />
Wiedz zatem, że nie będę marnował przy Tobie<br />
mojej jeszcze dość jurnej postawy mężczyzny.<br />
Inną wciąż zadowalam, więc wymiarkuj sobie<br />
czy wolisz mnie, czy może – jakieś swe „lewizny”.<br />
<br />
Możemy tak żyć „z boku” – lub zwyczajny rozwód<br />
czeka nasze małżeństwo – cóż, dzieci nie mamy.<br />
Chyba widzisz, że to jest dosyć zwykły powód<br />
rozstania się, bez jakiejś nadzwyczajnej „dramy”…<br />
<br />
Jak wrócę w poniedziałek – odpowiedz mi szczerze<br />
co postanowiłaś sama – lub razem z kochankiem.<br />
Ja już Tobie od dawna po prostu nie wierzę<br />
gdy wracasz tu – do domu – czasami nad rankiem.</div>
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">- koniec tryptyku -</div></span><hr class="mycode_hr" /><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font">"CÓŚ"</span></span></span></div></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Parafrazować pana Andrusa;<br />
nie taka znów łatwa sprawa.<br />
Bo Jego <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">„spanie w Pile”</span><br />
to już nie zwykła zabawa.<br />
*<br />
no, ale spróbuję:<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">parafraza A.A.</span><br />
<br />
Spała w Pile<br />
Piła w Spale.<br />
Tu i tam<br />
to były bale.<br />
***</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Figliki 1</span></span></span></span></div>
<style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://4.bp.blogspot.com/-z-nvO1suRb8/UbtV87_-N0I/AAAAAAAAPUA/oSV4vd6-60s/s1600/ciulek+x+260.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: ciulek+x+260.jpg]" class="mycode_img" /></div></blockquote></div></div></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Teraz spróbuję – dla żartów<br />
pofiglować nazwami<br />
miejscowości krajowych<br />
tutejszych – między nami.<br />
*</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
W Tumidaju<br />
Grzeczna Panna;<br />
Bierna<br />
Pupkowizna.<br />
Rozkoszówka,<br />
Przytulanka,<br />
Zdrada<br />
i Łatwizna.<br />
*<br />
Jest i Hujsko,<br />
Kurejewka<br />
i Rumunki Nowe<br />
Tam Pieścidła<br />
i Uciechów<br />
wraz z<br />
Bałamutowem.<br />
*<br />
Zimna Wódka<br />
i Browarek.<br />
Kałów,<br />
Sfornegacie.<br />
Cyców,<br />
*****<br />
czy Korzonek.<br />
Koniec;<br />
- dzieci w chacie -</blockquote></div></div></div></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier;" class="mycode_font">Figliki 2</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
Koniec Świata.<br />
Całowanie,<br />
Chójnik,<br />
No Irządze,<br />
Jęczewo,<br />
Dolne Wymiary,<br />
Ostatni Grosz;<br />
za pieniądze.<br />
*<br />
Łysobyki<br />
Kał<br />
czy Stolec,<br />
Pupki,<br />
Ruchowice.<br />
Potworów,<br />
Szparki<br />
czy Pizdow;<br />
oraz inne<br />
Chcice.<br />
*<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kot</span><br />
co  uciekł<br />
z Dymaczewa;<br />
Zła Wieś<br />
to i Zgon.<br />
Biały Kał;<br />
więc jadł<br />
Złe Mięso;<br />
musiał<br />
zmykać – won.</blockquote></div></div></div></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://images-blogger-opensocial.googleusercontent.com/gadgets/proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com%2F-O-ZyJkpfEb8%2FUwSzYgA8qnI%2FAAAAAAAAUKM%2Fd0ZlNC5HJkM%2Fs1600%2Fkot%2Bx%2B275.png&amp;container=blogger&amp;gadget=a&amp;rewriteMime=image%2F*" loading="lazy"  alt="[Obrazek: proxy?url=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com...=image%2F*]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nie mam pojęcia, czemu słowo <style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
*****</blockquote></div></div></div> nie przeszło mi nawet przez spoiler - wygwiazdkowane. Jest to narząd typowo męski na 5 liter.<br />
<style>.sbutton {font-size: 13px;background: #002D50;border:1px solid #0075d0; padding: 4px 6px 4px 6px;color: #FAFAFA;transition: all 0.5s ease;<br />
}.sbutton:hover {background:#0075d0;transition: all 0.5s ease;}</style><br />
<div style="padding: 10px;font-size: 1em;"><div><input class="sbutton" type="button" value='Spoiler - pokaż' onclick="if (this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display != '') { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = '';      this.innerText = ''; this.value = 'Ukryj'; } else { this.parentNode.parentNode.getElementsByTagName('div')[1].getElementsByTagName('div')[0].style.display = 'none'; this.innerText = ''; this.value = 'Spoiler - pokaż'; }"/></div><div class="quotecontent"><div style="display: none;"><blockquote>
<img src="https://lh4.googleusercontent.com/-niHEn8wFjyk/UzUgYuKcVMI/AAAAAAAAUhQ/xUbCrkFKcQs/h120/miejsc.+*****.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: miejsc.+*****.jpg]" class="mycode_img" /></blockquote></div></div></div>
Wszystkie te nazwy miejscowości są - lub były do niedawna - aktualnymi w naszym pięknym kraju.</span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Z mojego tomiku [szuflada]]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Z-mojego-tomiku-szuflada</link>
			<pubDate>Tue, 25 Mar 2014 12:07:40 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=10885">bronmus45</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Z-mojego-tomiku-szuflada</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://4.bp.blogspot.com/-8_6A4GLaXd4/UvUlWcCyK6I/AAAAAAAAT3I/pltb7WFnC34/s1600/le%C5%84+x+275.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: le%C5%84+x+275.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">...to nie jest autoportret...tylko obrazek z obserwacji znanych mi osób...<br />
***<br />
TO JA:<br />
TWOJA PODPORA I OSTOJA</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">[KAWAŁ GIEROJA]</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Fiuuu...bździuuu i takie tam;<br />
czyjeś kłopoty?<br />
to nie mój kram...<br />
Ja bowiem wolę<br />
opluwać jadem<br />
wszystkich, co dla mnie<br />
nie są przykładem<br />
dla mojej chorej<br />
już wyobraźni.<br />
Bajkom zawierzę<br />
- z bajkami raźniej -<br />
wciąż podróżować<br />
w krainę czarów.<br />
Polskę budować?<br />
- nie mam zamiaru -<br />
Ja tylko żądać<br />
chcę od Niej wiele<br />
tak w dzień powszedni<br />
- jak i w niedzielę -<br />
Aby się dla mnie<br />
żyło jak w raju<br />
Pracować nie chcę<br />
- nie w mym zwyczaju -<br />
wstawać co ranek<br />
- iść do roboty -<br />
Wolę, jak co dzień<br />
podpierać płoty.<br />
Tu skombinować<br />
- tam coś przekręcić -<br />
No a przed sądem<br />
- zanik pamięci -<br />
Przecież pomiędzy<br />
Bugiem a Nysą<br />
to najważniejsi<br />
my są...<br />
***</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- i coś z haiku...które bardzo polubiłem -</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://3.bp.blogspot.com/-axGDBGp_MKY/UsxFSYaQVNI/AAAAAAAATIg/7ivoVnisbd0/s320/hurysy+w+raju+x+560.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: hurysy+w+raju+x+560.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">*<br />
<span style="color: #0000CD;" class="mycode_color">...senne haikai...</span></span><br />
<br />
Letnia, upalna noc...<br />
***</div>
<span style="color: #0000CD;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">Księżyc i gwiazdy<br />
zawieszone na niebie<br />
w letnim ogrodzie.<br />
Otwartym oknem płyną<br />
ku moim rozmyślaniom.<br />
*<br />
Niebiański durszlak<br />
ukazuje już światło<br />
wciąż tam trwające.<br />
Widoczne moim oczom<br />
wśród bezchmurnego nieba.<br />
*<br />
Powietrze gęste<br />
od tajemniczych głosów<br />
upalnej nocy.<br />
Nawet liście bezsilnie<br />
zwisają z gałęzi drzew.<br />
*<br />
Myśli leniwie<br />
podążają ku niebu<br />
tajemniczemu.<br />
Czy aniołowie zechcą<br />
zaprosić mnie na ich bal?.<br />
*<br />
Już usypiając<br />
widzę pod powiekami<br />
ogrody niebios.<br />
Hurysy leją nektar<br />
wprost do wonnych kielichów.<br />
*<br />
Muzyka niebios<br />
transmitowana świerszczem<br />
i cykadami.<br />
Słyszę ją i wyczuwam<br />
sennym marzeniem zmysłów.<br />
*<br />
Odpływam dalej;<br />
w zupełny błogostan<br />
wśród niebiańskich sfer.<br />
Nie budźcie mnie już nigdy<br />
do rzeczywistych światów.<br />
***</div></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Poproszę o jakiekolwiek komentarze</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://4.bp.blogspot.com/-8_6A4GLaXd4/UvUlWcCyK6I/AAAAAAAAT3I/pltb7WFnC34/s1600/le%C5%84+x+275.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: le%C5%84+x+275.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">...to nie jest autoportret...tylko obrazek z obserwacji znanych mi osób...<br />
***<br />
TO JA:<br />
TWOJA PODPORA I OSTOJA</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">[KAWAŁ GIEROJA]</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Fiuuu...bździuuu i takie tam;<br />
czyjeś kłopoty?<br />
to nie mój kram...<br />
Ja bowiem wolę<br />
opluwać jadem<br />
wszystkich, co dla mnie<br />
nie są przykładem<br />
dla mojej chorej<br />
już wyobraźni.<br />
Bajkom zawierzę<br />
- z bajkami raźniej -<br />
wciąż podróżować<br />
w krainę czarów.<br />
Polskę budować?<br />
- nie mam zamiaru -<br />
Ja tylko żądać<br />
chcę od Niej wiele<br />
tak w dzień powszedni<br />
- jak i w niedzielę -<br />
Aby się dla mnie<br />
żyło jak w raju<br />
Pracować nie chcę<br />
- nie w mym zwyczaju -<br />
wstawać co ranek<br />
- iść do roboty -<br />
Wolę, jak co dzień<br />
podpierać płoty.<br />
Tu skombinować<br />
- tam coś przekręcić -<br />
No a przed sądem<br />
- zanik pamięci -<br />
Przecież pomiędzy<br />
Bugiem a Nysą<br />
to najważniejsi<br />
my są...<br />
***</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">- i coś z haiku...które bardzo polubiłem -</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://3.bp.blogspot.com/-axGDBGp_MKY/UsxFSYaQVNI/AAAAAAAATIg/7ivoVnisbd0/s320/hurysy+w+raju+x+560.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: hurysy+w+raju+x+560.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">*<br />
<span style="color: #0000CD;" class="mycode_color">...senne haikai...</span></span><br />
<br />
Letnia, upalna noc...<br />
***</div>
<span style="color: #0000CD;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">Księżyc i gwiazdy<br />
zawieszone na niebie<br />
w letnim ogrodzie.<br />
Otwartym oknem płyną<br />
ku moim rozmyślaniom.<br />
*<br />
Niebiański durszlak<br />
ukazuje już światło<br />
wciąż tam trwające.<br />
Widoczne moim oczom<br />
wśród bezchmurnego nieba.<br />
*<br />
Powietrze gęste<br />
od tajemniczych głosów<br />
upalnej nocy.<br />
Nawet liście bezsilnie<br />
zwisają z gałęzi drzew.<br />
*<br />
Myśli leniwie<br />
podążają ku niebu<br />
tajemniczemu.<br />
Czy aniołowie zechcą<br />
zaprosić mnie na ich bal?.<br />
*<br />
Już usypiając<br />
widzę pod powiekami<br />
ogrody niebios.<br />
Hurysy leją nektar<br />
wprost do wonnych kielichów.<br />
*<br />
Muzyka niebios<br />
transmitowana świerszczem<br />
i cykadami.<br />
Słyszę ją i wyczuwam<br />
sennym marzeniem zmysłów.<br />
*<br />
Odpływam dalej;<br />
w zupełny błogostan<br />
wśród niebiańskich sfer.<br />
Nie budźcie mnie już nigdy<br />
do rzeczywistych światów.<br />
***</div></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Poproszę o jakiekolwiek komentarze</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pragnienie]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Pragnienie</link>
			<pubDate>Wed, 08 Jan 2014 21:19:46 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=1246">DaViD16</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Pragnienie</guid>
			<description><![CDATA[Poczuć ciepło skóry Twojej,<br />
gdy delikatnie pieścisz mnie,<br />
Poczuć smak ust Twoich,<br />
gdy czule całujesz mnie,<br />
poczuć bicie serca Twego,<br />
gdy przytulasz mnie.<br />
Poczuć miękkość włosów Twych,<br />
gdy kładziesz głowę na barku moim.<br />
Poczuć wodzący wzrok Twój,<br />
gdy pożądliwie patrzysz na mnie.<br />
Poczuć troskę Twą,<br />
gdy coś stało się właśnie mi.<br />
Poczuć drżący głos Twój,<br />
gdy szepczesz, że kochasz mnie.<br />
Poczuć jak się spełnia marzenie me,<br />
że jestem dla Ciebie kimś więcej niż przyjacielem..<br />
<br />
Za wszelkie błędy ortograficzne, interpunkcyjne etc. przepraszam. Mam nadzieję że wybaczycie mi je..]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Poczuć ciepło skóry Twojej,<br />
gdy delikatnie pieścisz mnie,<br />
Poczuć smak ust Twoich,<br />
gdy czule całujesz mnie,<br />
poczuć bicie serca Twego,<br />
gdy przytulasz mnie.<br />
Poczuć miękkość włosów Twych,<br />
gdy kładziesz głowę na barku moim.<br />
Poczuć wodzący wzrok Twój,<br />
gdy pożądliwie patrzysz na mnie.<br />
Poczuć troskę Twą,<br />
gdy coś stało się właśnie mi.<br />
Poczuć drżący głos Twój,<br />
gdy szepczesz, że kochasz mnie.<br />
Poczuć jak się spełnia marzenie me,<br />
że jestem dla Ciebie kimś więcej niż przyjacielem..<br />
<br />
Za wszelkie błędy ortograficzne, interpunkcyjne etc. przepraszam. Mam nadzieję że wybaczycie mi je..]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wspomnienia]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Wspomnienia</link>
			<pubDate>Tue, 03 Dec 2013 19:21:51 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=9658">Shina96</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Wspomnienia</guid>
			<description><![CDATA[Cóż to pisałam jakoś kilka dni temu. Akurat myślałam o moim byłym.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">"Wspomnienia"<br />
<br />
Wspomnienia zalewają mój umysł.<br />
wspomnienia, których nie chcę pamiętać.<br />
One zadają ból i łzy,<br />
A jednak nadal są.<br />
Choć nie byłam szczęśliwa,<br />
To nadal Go wspominam.<br />
Choć nie powinnam,<br />
Nadal chcę z nim rozmawiać,<br />
Lecz jednak tego nie robię.<br />
Tęsknie, choć wiem, że to błąd.<br />
To koniec i powinnam zapomnieć.<br />
Zapomnieć o tym wszystkim.<br />
Powinnam nienawidzić go,<br />
Za łzy i cierpienie,<br />
Za zdradę i smutek.<br />
Lecz nie mogę, mimo starań.<br />
Wciąż i wciąż mój umysł,<br />
Zalewają wspomnienia o Nim.<br />
Mimo bólu i cierpienia,<br />
Wciąż wspomnienia zalewają mnie...</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Cóż to pisałam jakoś kilka dni temu. Akurat myślałam o moim byłym.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">"Wspomnienia"<br />
<br />
Wspomnienia zalewają mój umysł.<br />
wspomnienia, których nie chcę pamiętać.<br />
One zadają ból i łzy,<br />
A jednak nadal są.<br />
Choć nie byłam szczęśliwa,<br />
To nadal Go wspominam.<br />
Choć nie powinnam,<br />
Nadal chcę z nim rozmawiać,<br />
Lecz jednak tego nie robię.<br />
Tęsknie, choć wiem, że to błąd.<br />
To koniec i powinnam zapomnieć.<br />
Zapomnieć o tym wszystkim.<br />
Powinnam nienawidzić go,<br />
Za łzy i cierpienie,<br />
Za zdradę i smutek.<br />
Lecz nie mogę, mimo starań.<br />
Wciąż i wciąż mój umysł,<br />
Zalewają wspomnienia o Nim.<br />
Mimo bólu i cierpienia,<br />
Wciąż wspomnienia zalewają mnie...</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Umysł i Serce]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Umysl-i-Serce</link>
			<pubDate>Tue, 03 Dec 2013 18:44:59 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=9658">Shina96</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Umysl-i-Serce</guid>
			<description><![CDATA[Kolejne "coś" pisane w przypływie chwili.<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
" Mój umysł wrzeszczy, lecz serce nie słucha<br />
Bo serce głuche na głos rozsądku,<br />
Wylewa łzy, pęka z rozpaczy.<br />
Choć umysł każde zrezygnować, nadal walczy.<br />
Walczy choć nie ma o co,<br />
Walczy, choć wie, że przegra.<br />
Umysł rozpacza nad sercem głupim,<br />
Choć wie dobrze jakie jest.<br />
Tak toczy się walka serca z umysłem,<br />
Bo jedno chce walczyć, a drugie odpuścić..." </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Kolejne "coś" pisane w przypływie chwili.<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
" Mój umysł wrzeszczy, lecz serce nie słucha<br />
Bo serce głuche na głos rozsądku,<br />
Wylewa łzy, pęka z rozpaczy.<br />
Choć umysł każde zrezygnować, nadal walczy.<br />
Walczy choć nie ma o co,<br />
Walczy, choć wie, że przegra.<br />
Umysł rozpacza nad sercem głupim,<br />
Choć wie dobrze jakie jest.<br />
Tak toczy się walka serca z umysłem,<br />
Bo jedno chce walczyć, a drugie odpuścić..." </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ukryta Miłość]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Ukryta-Milosc</link>
			<pubDate>Tue, 03 Dec 2013 18:43:27 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=9658">Shina96</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Ukryta-Milosc</guid>
			<description><![CDATA[Napisałam to w domu tak naglę jak słuchałam muzyki i myślałam o chłopaku w którym się skrycie kocham. Nie wiem czy mogę o tym powiedzieć, że jest to wiersz. <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
" Czemu taki jesteś?<br />
Czemu tak ranisz mnie?<br />
Serce mi pęka, oczy szklą łzami,<br />
Twe słowa bolą mnie.<br />
<br />
Chciałąbym Ci powiedzieć co czuje,<br />
Co skrywam na serca dnie,<br />
lecz boję się, że zranisz mnie.<br />
<br />
Kocham i Nienawidzę,<br />
Pragnę i lękam.<br />
Jesteś jak ciemności nocy,<br />
Tajemnicą co mnie wciąga.<br />
Oczy Twe tak piękne,<br />
Jak nicość co zamyka i nie wypuszcza swych ofiar.<br />
Gdy Cię widzę, uśmiecham się,<br />
Gdy Cię nie ma, płaczę.<br />
<br />
Choć nie wiesz co czuje,<br />
Co skrywam na serca dnie,<br />
Pragnę przy Tobie być.<br />
Chociaż jako koleżanka,<br />
Ktoś tak nieznaczący.<br />
<br />
Jesteś moim światłem i mrokiem,<br />
Oczy me spoglądają tylko na Ciebie,<br />
Nie umiem już ukrywać,<br />
Tego co skrywam na serca dnie...."</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Napisałam to w domu tak naglę jak słuchałam muzyki i myślałam o chłopaku w którym się skrycie kocham. Nie wiem czy mogę o tym powiedzieć, że jest to wiersz. <br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
" Czemu taki jesteś?<br />
Czemu tak ranisz mnie?<br />
Serce mi pęka, oczy szklą łzami,<br />
Twe słowa bolą mnie.<br />
<br />
Chciałąbym Ci powiedzieć co czuje,<br />
Co skrywam na serca dnie,<br />
lecz boję się, że zranisz mnie.<br />
<br />
Kocham i Nienawidzę,<br />
Pragnę i lękam.<br />
Jesteś jak ciemności nocy,<br />
Tajemnicą co mnie wciąga.<br />
Oczy Twe tak piękne,<br />
Jak nicość co zamyka i nie wypuszcza swych ofiar.<br />
Gdy Cię widzę, uśmiecham się,<br />
Gdy Cię nie ma, płaczę.<br />
<br />
Choć nie wiesz co czuje,<br />
Co skrywam na serca dnie,<br />
Pragnę przy Tobie być.<br />
Chociaż jako koleżanka,<br />
Ktoś tak nieznaczący.<br />
<br />
Jesteś moim światłem i mrokiem,<br />
Oczy me spoglądają tylko na Ciebie,<br />
Nie umiem już ukrywać,<br />
Tego co skrywam na serca dnie...."</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[ona wie]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-ona-wie</link>
			<pubDate>Sat, 31 Aug 2013 22:45:59 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=10111">Mei</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-ona-wie</guid>
			<description><![CDATA[Ona wie wszystko na temat życia.<br />
Na temat miłości, złości, śmierci.<br />
Ona ci powie jak kochać,zdobywać i być <br />
być tą najtwardszą zdobyczą .<br />
Lecz od niej nie usłyszysz już nic<br />
Lukrowe usta na zawsze już milczą <br />
Teraz gorzkie wino przyszło jej pić<br />
to ten lukier barwiony goryczą. <br />
<br />
<br />
<br />
iiiii jak ? <img src="https://odjechani.com.pl/images/smilies/emot1/oczko.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_63" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Ona wie wszystko na temat życia.<br />
Na temat miłości, złości, śmierci.<br />
Ona ci powie jak kochać,zdobywać i być <br />
być tą najtwardszą zdobyczą .<br />
Lecz od niej nie usłyszysz już nic<br />
Lukrowe usta na zawsze już milczą <br />
Teraz gorzkie wino przyszło jej pić<br />
to ten lukier barwiony goryczą. <br />
<br />
<br />
<br />
iiiii jak ? <img src="https://odjechani.com.pl/images/smilies/emot1/oczko.gif" alt=";)" title=";)" class="smilie smilie_63" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Co o tym sądzicie?]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Co-o-tym-sadzicie</link>
			<pubDate>Sun, 24 Feb 2013 22:40:38 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=1246">DaViD16</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Co-o-tym-sadzicie</guid>
			<description><![CDATA[Nóż zawsze ostry być musi<br />
Gdy wbicie go w swe serce bardzo kusi.<br />
Wolę sto ran kłótych od bólu psychicznego,<br />
nie ujrzę poranka następnego.<br />
Żegnam się powoli z wami,<br />
Bóg już widzi mnie w oddali.<br />
Miłość życia kiedyś odchodzi,<br />
wiadomość dziś przyszła taka<br />
zdradzałam i mam nowego chłopaka.<br />
To jest właśnie czas rozstania,<br />
nie mam sił do oddychania.<br />
Ostrze powoli przecina mi skórę,<br />
na niebie widzę czarną chmurę.<br />
Powoli uchodzi ze mnie życie<br />
nikt nie kocha nawet skrycie.<br />
Mimo tego nad sobą użalania,<br />
tłumaczenie przed Najwyższym czasu nastania,<br />
odchodzę z tego świata,<br />
nic więcej nie mam Wam do przekazania..<br />
<br />
Śmierć to bólu ukojenie<br />
niczy orła wypuszczenie<br />
Nic dobrego gdy ucieczką się to staje<br />
kiedy kończy się poszukiwanie<br />
wartości życia,<br />
rany serca nie do zszycia.<br />
Jak umiera miłość<br />
dopada Cię ta bezsilność.<br />
Oddałeś się jej cały,<br />
ona mówi żegnaj stary.<br />
Ty kochałeś ją nad życie<br />
lecz zdradzała Ci wciąż skrycie.<br />
Teraz niech powie Ci to w twarz<br />
ujrzysz w jej oczach strach.<br />
Bo ta złość nakręca<br />
człowieka w środku skręca.<br />
Bicie serca ustaje<br />
zimny jak lud się staję<br />
Niech się dowie cały świat<br />
że umieram jak ucięty kwiat.<br />
<br />
A to chyba mogło by być na refren:<br />
Nie przejmuj się kolego<br />
ona nie jest warta tego<br />
całe życie przed Tobą otworem<br />
nie jesteś przecież potworem<br />
nie raz doznasz miłosnego uniesienia<br />
i skrzydeł podcięcia<br />
lecz nie poddawaj się,<br />
miłość zawsze znajdzie Cię.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nóż zawsze ostry być musi<br />
Gdy wbicie go w swe serce bardzo kusi.<br />
Wolę sto ran kłótych od bólu psychicznego,<br />
nie ujrzę poranka następnego.<br />
Żegnam się powoli z wami,<br />
Bóg już widzi mnie w oddali.<br />
Miłość życia kiedyś odchodzi,<br />
wiadomość dziś przyszła taka<br />
zdradzałam i mam nowego chłopaka.<br />
To jest właśnie czas rozstania,<br />
nie mam sił do oddychania.<br />
Ostrze powoli przecina mi skórę,<br />
na niebie widzę czarną chmurę.<br />
Powoli uchodzi ze mnie życie<br />
nikt nie kocha nawet skrycie.<br />
Mimo tego nad sobą użalania,<br />
tłumaczenie przed Najwyższym czasu nastania,<br />
odchodzę z tego świata,<br />
nic więcej nie mam Wam do przekazania..<br />
<br />
Śmierć to bólu ukojenie<br />
niczy orła wypuszczenie<br />
Nic dobrego gdy ucieczką się to staje<br />
kiedy kończy się poszukiwanie<br />
wartości życia,<br />
rany serca nie do zszycia.<br />
Jak umiera miłość<br />
dopada Cię ta bezsilność.<br />
Oddałeś się jej cały,<br />
ona mówi żegnaj stary.<br />
Ty kochałeś ją nad życie<br />
lecz zdradzała Ci wciąż skrycie.<br />
Teraz niech powie Ci to w twarz<br />
ujrzysz w jej oczach strach.<br />
Bo ta złość nakręca<br />
człowieka w środku skręca.<br />
Bicie serca ustaje<br />
zimny jak lud się staję<br />
Niech się dowie cały świat<br />
że umieram jak ucięty kwiat.<br />
<br />
A to chyba mogło by być na refren:<br />
Nie przejmuj się kolego<br />
ona nie jest warta tego<br />
całe życie przed Tobą otworem<br />
nie jesteś przecież potworem<br />
nie raz doznasz miłosnego uniesienia<br />
i skrzydeł podcięcia<br />
lecz nie poddawaj się,<br />
miłość zawsze znajdzie Cię.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Opętani]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Opetani</link>
			<pubDate>Fri, 22 Feb 2013 22:26:02 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=4887">darkshadow</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Opetani</guid>
			<description><![CDATA[Widzieli w nim już boga<br />
Widzieli w nim już wszystko<br />
Krzyczeli za nim Zbawco<br />
W amoku tłum skandował<br />
Oszukał ich tak łatwo<br />
Podając im co chcieli<br />
Na złotej tacy wieczność<br />
Jeszcze nigdy tak tanio<br />
Jej tu widzieli<br />
Słony pot im ścieka<br />
Od głowy aż do ziemi<br />
W malignie bredzą wszyscy<br />
Że oto są już ocaleni<br />
W taki sposób jeden człowiek<br />
Może na czyjejś naiwności<br />
Czynić cuda<br />
Palcem kiwa w jedną stronę<br />
Tam mu pałac postawili<br />
Kiwa w drugą<br />
A tam wojnę rozpoczęli<br />
Brną wszyscy bez namysłu<br />
Pod batutą jednowładztwa<br />
Jak opętani<br />
Jak życiowi przegrani]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Widzieli w nim już boga<br />
Widzieli w nim już wszystko<br />
Krzyczeli za nim Zbawco<br />
W amoku tłum skandował<br />
Oszukał ich tak łatwo<br />
Podając im co chcieli<br />
Na złotej tacy wieczność<br />
Jeszcze nigdy tak tanio<br />
Jej tu widzieli<br />
Słony pot im ścieka<br />
Od głowy aż do ziemi<br />
W malignie bredzą wszyscy<br />
Że oto są już ocaleni<br />
W taki sposób jeden człowiek<br />
Może na czyjejś naiwności<br />
Czynić cuda<br />
Palcem kiwa w jedną stronę<br />
Tam mu pałac postawili<br />
Kiwa w drugą<br />
A tam wojnę rozpoczęli<br />
Brną wszyscy bez namysłu<br />
Pod batutą jednowładztwa<br />
Jak opętani<br />
Jak życiowi przegrani]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nazwać to trudno, może myśli niepoukładane]]></title>
			<link>https://odjechani.com.pl/Thread-Nazwac-to-trudno-moze-mysli-niepoukladane</link>
			<pubDate>Tue, 18 Dec 2012 19:39:03 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://odjechani.com.pl/member.php?action=profile&uid=8956">veronique</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://odjechani.com.pl/Thread-Nazwac-to-trudno-moze-mysli-niepoukladane</guid>
			<description><![CDATA[Witajcie kochani.<br />
Od niedawna coś tam skrobię dla siebie. Tym razem:<br />
<br />
<br />
"Dotknęłam...moja dłoń ujęła tą jędrność...Sam zapach był kusząco owocowy i podkręcił moje zmysły. Nie mogło to wywołać innej reakcji jak chęć spróbowania i rozsmakowania się w rozkoszy. Nacieszyłam oczy niezwykle precyzyjnym kształtem. Kusił? Bardzo! Wielkość idealna, w sam raz do skosztowania. Głęboki oddech... Moje usta na samą myśl stały się nabrzmiałe i odruchowo zagryzłam dolną wargę wodzona na pokuszenie. Zamknęłam oczy. Nieśpiesznie celebrując ten moment dotknęłam ustami delikatnych włosków..Uwrażliwiły moje usta i tak bardzo czułe na bodźce. Pod wpływem sprężystości muśniętej językiem otworzyłam oczy . Skosztowałam narastającą wilgoć, która rozochociła mnie na dobre.  Zachłannie spijałam to co było mi dawane. Smak był tylko dopełnieniem.<br />
<br />
I pomyśleć ile przyjemności może dać brzoskwinia."]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witajcie kochani.<br />
Od niedawna coś tam skrobię dla siebie. Tym razem:<br />
<br />
<br />
"Dotknęłam...moja dłoń ujęła tą jędrność...Sam zapach był kusząco owocowy i podkręcił moje zmysły. Nie mogło to wywołać innej reakcji jak chęć spróbowania i rozsmakowania się w rozkoszy. Nacieszyłam oczy niezwykle precyzyjnym kształtem. Kusił? Bardzo! Wielkość idealna, w sam raz do skosztowania. Głęboki oddech... Moje usta na samą myśl stały się nabrzmiałe i odruchowo zagryzłam dolną wargę wodzona na pokuszenie. Zamknęłam oczy. Nieśpiesznie celebrując ten moment dotknęłam ustami delikatnych włosków..Uwrażliwiły moje usta i tak bardzo czułe na bodźce. Pod wpływem sprężystości muśniętej językiem otworzyłam oczy . Skosztowałam narastającą wilgoć, która rozochociła mnie na dobre.  Zachłannie spijałam to co było mi dawane. Smak był tylko dopełnieniem.<br />
<br />
I pomyśleć ile przyjemności może dać brzoskwinia."]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>