Zaliczone zostały m.in. Tarnica, Rawki. Połonina Caryńska,Wetlińska no i oczywiście Krzemieniec. W samych górach ani w Tatrach, ani w Beskidach, ani w Karkonoszach nie ma takiej atmosfery jak właśnie w tych Górach bo w Bieszczadach większość osób na szlaku " odzywa się do siebie". Nie wszyscy ale ogromna większość turystów pozdrawia się. Podobalo się także to że chętnie ludzie podwozili własnym samochodem.
Niestety podczas ostatniego pobytu, dane mi było zamieszkać w Stuposianach. Pokoje duże, miejsca sporo, wszystko OK ale ja bez samochodu, PKS- ów tam mało, na zadną imprezę do UG ani Wetliny nie można było o tej porze dojechać i postanowiłem już nigdy nie brać kwatery w tej miejscowości.
Nigdy chyba nie zapomnę dnia w którym do najbliższego autobusu z UG do Stuposian miałem kilka godzin czasu ponieważ był to dzień Świąteczny 15.08 ( kursowało ich mało) więc urządziłem sobie ładny Bieszczadzki SPACEREK - Z buta z Ustrzyk Górnych do Stuposian przez lasy Nie wiem dokładnie ale myślę że jest dobre 15 km. drogi.
Nie mogę się już doczekać lata i wyjazdu w tamte piękne Strony choćbym miał i tym razem wyjechać samotnie. Nie wiem tylko gdzie poszukiwać noclegu; w Ustrzykach czy lepiej w Wetlinie.