Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Czas bałwanów
#21
Też tak uważam, oni powinni wszystkie fakty z życia kapłana zamieszanego w takie wydarzenia wręczyć władzom na talerzu, bo to pozwoli przyjąć do wiadomości ludziom, że kościół nie toleruje takiego postępowania. Ktoś po prostu twardą ręką musi zmienić podejście tych hierarchów, papież, czy jakiś bardziej "ogarnięty" w tym temacie biskup. Za krycie "pedofila" degradacja ze stanowiska lub nawet wyrzucenie z kościoła. Kawa na ławę.
  Odpowiedz
#22
I tu się zgadzam. Lecz sam widzisz, jak jest naprawdę. Więc bez nagłaśniania tych spraw, kokon kościelny coraz bardziej się uszczelnia na wszelką krytykę, wołając przy tym głośno o atakach na Kościół. Ludzie Kościoła a Kościół, to dwie odrębne czasami sprawy. Ci pierwsi są po to "powołani", by służyć wiernym, tworzącym przecież tenże Kościół. A nie upajać się swoją "świętością"...:diabel
  Odpowiedz
#23
Tak, ale widzisz Bronek. Takich ludzi trzeba by było weryfikować na wiele różnych sposobów, aby móc ich dopuścić do pełnienia funkcji. Trzeba by było sprawdzać czy są na to gotowi, prześwietlać itp, ale przecież człowiek może się zmieniać w każdym momencie i może coś mu odbić. Kościół też daje swoim przyzwoleniem i zachęca, toleruje i trzeba by było się tym zająć. Taki człowiek (Kapłan), w taki obrzydliwy i haniebny sposób (pedofilia itp) wykorzystujący swoje funkcje i stanowisko powinien zostać napiętnowany, wyrzucony, bez możliwości powrotu, a nie przeniesiony do innej parafii. Widzisz Bronek, tylko tutaj trzeba się zająć osobami na wyższych stanowiskach, które przykładają do tego rękę i to umożliwiają by nie stracić resztek dobrego imienia. Co Ci po napiętnowaniu kapłana, skoro na jego miejsce przyjdzie następny i też może być potraktowany ulgowo? Tutaj bez większych zmian się nie obejdzie. To zbyt silna instytucja.
  Odpowiedz
#24
No więc, jeśli osoby odpowiedzialne za instytucję, jaką jest Kościół, same "sr.ją"w swoje i wierzących gniazdo, to Ci, co tworzą ten Kościół, jak i obserwatorzy z zewnątrz mają stać z boku i przyklaskiwać?...Mają za swój "zas..ny" obowiązek wytykać im głośno ich błędy, bardzo często których ofiarami padają Bogu ducha winni ludzie i... ich dzieci... Bo jak inaczej..? Dobry przyjaciel czy nawet tylko kolega wtedy jest naprawdę dobrym, jeśli w porę ci wytknie twoje błędy. Że za głośno?... Po cichu się po prostu nie da, bo i często wymiar sprawiedliwości - szczególnie na prowincji - przymyka oczy na przeróżne sprawki swoich... kompanów.
PS... ten kwiatek przy podziękowaniach od Swordancera to też jakiś... podejrzliwy
- to miał być żart...
  Odpowiedz
#25
I własnie sęk w tym, żeby robić to umiejętnie, a nie skakać z widłami. Np.

bronmus45 napisał(a):Do jasnej ch....!!! Już mam doprawdy dosyć być ciągle informowanym przez wszelkiej maści publikatory, o błazeńskich wymaganiach niezrównoważonych psychicznie facetów w sutannach. Niech sobie takie wiadomości ogłaszają w swoich katolickich piśmidłach, będących pożywką dla ich moherowych wiernych.

Jeśli to brzmi jak spokojne i właściwe podejście do wytykania im błędów, to wybacz, ale właśnie dlatego ta dyskusja zbacza z toru. Jeśli jakiś ksiądz by to przeczytał, to z pewnością nie wziął by sobie tego na poważnie. Od razu można wyczuć trochę nienawiści.

bronmus45 napisał(a):Na koniec mojego gniewnego komentarza przedstawię swoją wersję rozwiązania palącej sprawy pedofilii, istniejącej w tak niby "zbawczym" Kościele katolickim. Wersja drastyczna...
Niech wierni, stanowiący ów Kościół zobowiążą - a powinni mieć do tego prawo - swoje sługi, czyli kapłanów, aby ci poddawali się obowiązkowo zabiegowi medycznemu, pozwalającemu na usunięcie ich popędu seksualnego. I niech to będzie zasadą, warunkującą pełnienie posługi kapłańskiej w ich Kościele...

Gniew, to jest właśnie ta droga, którą ja uważam za niewłaściwą. Nawet nie skomentuję tej treści, bo uważam, że albo sobie żartujesz, albo może masz jakiś uraz do księży. Oczywiście nic nie insynuuję.
  Odpowiedz
#26
Nie można generalizować, bo sami tego nie wiemy, i myślę, że chociaż kilku porządnych się znajdzie, ale to długa droga po prostu. Tutaj potrzebne są zmiany odgórne i to na wielu stanowiskach. Myślisz, że się na to zgodzą? Przyzwolenie rosło i było dawane przez długi okres czasu. Widzisz Bronek, obowiązek, ale jedna osoba samą mową nic nie zrobi. Tu są potrzebne głębsze zmiany, niż sama gadka, bo po prostu powiesz jedno, a zaśmieją Ci się w twarz, bo co zrobisz? Masz jakąś władzę, z którą Oni muszą się liczyć? Nie ma też co robić niepotrzebny szum. Przez tyle setek lat, tysiącleci to istniało i tłumy nawet próbujące to zmienić nic za bardzo nie wskórały. Wątpię by w pojedynkę Ci się to udało. Tu są potrzebne zmiany, do których zwykły człowiek nie ma dostępu by cokolwiek edytować, zmienić. Po prostu Kościół dostał za naszym przyzwoleniem zbyt dużą władzę i może ją w taki, a nie inny sposób wykorzystywać. My możemy podnieść tylko i wyłącznie tzw. "raban"

bronmus45 napisał(a):PS... ten kwiatek przy podziękowaniach od Swordancera to też jakiś... podejrzliwy
- to miał być żart...
Tzn? Możesz rozwinąć? Przecież nie widzę tutaj nic nadzwyczajnego :P. Podejrzliwy, bo? Nie doszukuj się wszędzie intryg.
  Odpowiedz
#27
No i ten raban musimy podnosić, bo jeśli nie raban w średniowieczu, to do dziś Kościół by palił na stosach takich jak ja... A ich zakony - nie tylko Krzyżacy - panowaliby na całym świecie. Zauważ, że mafia - ta prawdziwa - po prostu przekalkowała organizację kościelną dla swojego uzytku, nieco tylko ją modyfikując.
Co do kwiatka - przecież dopisałem, że to żart...
  Odpowiedz
#28
Dopiero skumałem, bo nie zauważyłem tego dopisku haha ;D Tak, ale zauważ, że to były odmienne czasy. Teraz są zakazy, nakazy, co można, a nie można. "Zauważ, że mafia - ta prawdziwa - po prostu przekalkowała organizację kościelną dla swojego uzytku, nieco tylko ją modyfikując." Tego nie możemy nawet określić, bo nie mamy o tym pojęcia. Możemy jedynie insynuować.
  Odpowiedz
#29
Wystarczy obejrzeć film "Ojciec Chrzestny" i trochę poczytać podobnych historyjek. Co do "nie te czasy", to myślisz, że Kościół sam sobie założył kagańce?...Bez zdecydowanego oporu państwowego, nadal bylibyśmy w średniowieczu. Papież Franciszek próbuje "coś tam... coś tam" robić w tym kierunku, lecz ma przeciwko większość hierarchów. Więc członkowie Kościoła - w imę zachowania wiary - winni mu w tym pomóc. Każdy na swój sposób. Ja sam przecież nie jestem - jest wielu podobnych do mnie, którzy próbują cokolwiek zadziałać. Nie wolno tylko stać z boku i przebąkiwać o 2 tys lat tradycji... Kościół pozostawiony sam sobie zmarnieje doszczętnie - widać to u naszych sąsiadów, gdzie frekwencja na mszach jest naprawdę niska...
  Odpowiedz
#30
Nie warto się opierać na Ojcu Chrzestnym jako argument, albo podobnych historyjkach. Nie założył sobie kagańców sam. Nie przypominam sobie, abym tak powiedział, ale to nie są czasy, gdy można brać widły, miecze, kosy i rozwiązywać sprawy, bo tak. To już inny świat, niż 400lat temu, ale z zachowanymi nadal wzorcami i sposobami działania. Nadal liczą się Ci co mają władzę, od której łatwo nie ustąpią, nadal liczą się pieniądze itp.

Franciszek dużo mówi i również dużo robi, za to warto go szanuje, ale przeciwstawiając się większości osób mających hierarhie w Kościele daleko nie zajdzie. Nie jest mu to potrzebne, bo jest papieżem, ale myślisz, że nie wie również o wielu sprawach, jako głowa Kościoła? Doskonale wie.

"jest wielu podobnych do mnie, którzy próbują cokolwiek zadziałać." I powiedz mi Bronek. Zdziałali coś do tej pory? Tu potrzebne są głębsze zmiany w strukturze, do których nigdy nie dojdzie. Pisałem wcześniej o tym.

"Kościół pozostawiony sam sobie zmarnieje doszczętnie - widać to u naszych sąsiadów, gdzie frekwencja na mszach jest naprawdę niska" Nie można do tego zmuszać. Ludzie mają własną, dobrą wolę. Oni decydują. Jak sami nie zrozumieją to nic nie da.
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości