
Po wakacjach szkołę w pamięci odświeżam,
Z nauczycielami się kolejny rok zmierzam
Przedmioty i ofiary ciągle namierzam
Z mało kim się z dnia na dzień sprzymierzam
Może troche mnie poniosło, rymowane na szybkości


walczą ze sobą nieustannie wygrywa ten, którego karmię