Większość na wejściu oferuje owocowe wariacje pomieszane np. z pieprzem. Niby brzmi spoko, ale te owocowe zapachy są już totalnie oklepane. Tym bardziej, że większość męskich perfum, to albo pomarańcza, albo mandarynka. Ewentualnie inny cytrus. Bleh.
Jakiś czas temu odkryłem Davidoff Cool Water. Flakon jest spoko, pojemność zaczyna się chyba od 100 ml, więc przy rozważnym użytkowaniu wystarcza na długo. "W środku" znajdziemy m.in.:
Głowa
lawenda, kwiat pomarańczy, mięta, kolendra, rozmaryn
Serce
mech, drzewo sandałowe, pelargonia, jaśmin
Podstawa
piżmo, ambra
Ten zapach został ze mną na długo. Tym bardziej, że przy drugim "wejściu" uwalniał ładny zapach jaśminu połączony z drzewem sandałowym. Pamiętam ten zapach z dzieciństwa, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć kto z mojej rodziny używał czegoś, co pachniało podobnie. W każdym razie, to przynosiło miłe wspomnienia.
Jednak po długim czasie użytkowania ten zapach dla mnie spowszechniał. W międzyczasie zaopatrzyłem się w kolejne perfumy od Davidoffa - Adventure. Jeśli ktoś zamierza to kupić, to polecam się zastanowić. Nie wiem, co z nimi jest nie tak, ale po dłuższym czasie (3-4 godziny?) stają się irytujące, a sam zapach znika po 6-7 godzinach. Słabiutko.
No i tak sobie szukałem, i szukałem, i szukałem, aż wreszcie znalazłem prawdziwą bombę.
Przedstawiam Wam Lalique Encre Noire.
![[Obrazek: 0004488_lalique-for-men-encre-noire.png]](https://www.obeezi.com/content/images/thumbs/0004488_lalique-for-men-encre-noire.png)
Jeśli ktoś szuka perfum niszowych, czegoś świeżego, a zarazem nowego i przede wszystkim niebanalnego, to ten zapach jest chyba strzałem w dziesiątkę. Oczywiście nie dla każdego przypadnie do gustu, bo już na samym wejściu Encre Noire oferuje cyprys. Potężne dawki cyprysu. A razem z nim uczucie, że poruszamy się po wilgotnym lesie. Nie trwa to długo. Może godzinę. Następny szok, to wetiweria połączona z kaszmirem, a wszystko zamyka piżmo.
Na pewno to nie jest zapach dla każdego. Na bank nie pasuje do nastolatka, ani osoby, której brakuje pewności siebie. Raczej jest skierowany do ludzi, którzy wiedzą czego chcą od życia. Do tych, którzy mają jakąś tajemnicę, a sam zapach raczej ją tylko potęguje, bo jest cholernie uwodzicielski. Dymny, kadzidlany i mroczny.
Sama projekcja nie jest duża. Myślę, że metr, może trochę więcej. Ale zapach pięknie "pływa". Pojawia się, gdzieś sobie krąży, znika na 5 minut i ponownie wraca.
Trwałość śmiało mogę ocenić na jakieś 10 godzin, albo i więcej. Na pewno na ubraniach zostaje na bardzo długo. Jedyny minus jest taki, że w zasadzie jest idealny, ale tylko na jesień i zimę.