![[Obrazek: 634327946438628002.jpg]](http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-650/-550/faktonline/634327946438628002.jpg)
Tygodnik "Polityka" zaalarmował, że miesiąc temu mógł się rozbić nasz drugi tupolew. Podczas lotu szkoleniowego pilot źle wykonał manewr i maszyna zaczęła spadać. - To było dynamiczne szkolenie - mówi Faktowi szef 36. specpułku
Według „Polityki”, pilot-instruktor zbyt szybko schował klapy w skrzydłach. Refleks technika pokładowego, który ostrzegł pilota, uratował sytuację. Pilot zdołał wyprowadzić maszynę. Tygodnik twierdzi, że dowództwo specpułku chce utajnić raport w tej sprawie.
– Nikt nie utajnia raportu, bo go nie ma. To było szkolenie kursanta i nastąpił błąd, ale dynamiczne szkolenie obejmuje wszystkie elementy lotu – tłumaczy Faktowi płk Mirosław Jemielniak, szef 36. specpułku.
Fakt.pl
Ja proponuję "tutkę" wstawić do muzeum, loty organizować czarterami i ostro zabrać się za program zakupu nowych maszyn dla rządu. Kwaśniewski był wyśmiany za taki program, a mogło to zapobiec tej katastrofie. Wstyd, by rząd latał wysłużonymi "kartonowymi" zabawkami. Zastanawiam się też nad pilotami pułku, pilotującymi samoloty rządowe. Pilot linii cywilnych w wieku 30 lat ma dwa razy więcej wylatanych godzin od pilota wojskowego pilotującego Tupolewa. Gdzie tu przekład ilości na jakość? Coś w tym jest nie tak.
Ale słyszałem, że podobno już został wydany zakaz lotów rządowym tupolewem. Tyle milionów naszych podatków poszło na marne - co za kraj!
Kucharek, tak mówili wczoraj, że loty Tupolewem zostały zakazane. Niestety, ale Polska używa czegoś dopóki nie zacznie się rozpadać czy nie grozi jakąś katastrofą.