Adikus napisał(a):Tak całkiem serio, chciałbym się kiedyś nauczyć grać na takim spodku kosmicznym, czyli instrumencie zwanym hang. To jest dopiero magiczne urządzenie
Zgadza się, to jest magiczny instrument, ale ceny oryginału też są magiczne

Również już się interesowałem tym "spodkiem".
U mnie w rodzinie słuch muzyczny mieli wszyscy mężczyźni od strony ojca. Pamięcią sięgam od pradziadka, potem dziadek, który dziś w wieku ~90 lat nadal gra w kapeli ludowej i trzyma się jak młody facet. Ojciec również się w niej udziela, poza tym, gra w orkiestrze dętej na saxie. Ja znowu dysponuje wrażliwszym słuchem od nich, zwłaszcza na szczegóły, ale jeśli chodzi o gust, poszedłem w zupełnie innym kierunku. Nie interesuje mnie folklor i biesiada, a bardziej muzyka poważna.
Są też zamienniki tańsze, ale to nie ten dźwięk już a kasa i tak parę tysięcy, robione na zamówienie.
A z Twoim ojcem to ja gram razem w orkiestrze

(18.11.2013, 16:58)Swordancer napisał(a): [ -> ]Bronisław napisał(a):a ja dziś żałuje, że mu ją kupiłem na 18 urodziny.
Tynk ze ścian odpada? Meczu spokojnie nie można obejrzeć? 
No, przy perkusji nie użyjesz słuchawek.
Dobrze, że jam mam keyboarda.
Myślę, że może chodzić o to, że kupił mu ją za późno ;D
Chodziło na pewno o to, że w domu wysiedzieć nie szło jak Bronek szalał na tależach. Dziś nie mieszkamy już razem, ale perkusja nadal stoi u nas i jak czasem nasza pociech la wpadnie odwiedzić rodziców, woli sobie pouderzać pałkami, niż porozmawiać z ojcem.
Gitara klasyczna

gram od ładnych paru lat, ale bez bandu

sama dla siebie i dla znajomych

Jakieś 3 lata temu ruszyłem z gitarą akustyczną.
Granie bardzo amatorskie, dla siebie. Na pewno nie poradziłbym sobie w band'zie ponieważ za mało ćwiczyłem.
Chodzi mi głównie o zachowanie rytmu. Mam problem z graniem swojego i jednoczesnym słuchaniem innych.
Chciałbym umieć grać na fortepianie, i może na gitarze elektrycznej, z którą miałem raz do czynienia. Jednak najbardziej fortepian, gdyż jest bardzo uniwersalny.
Mnie zawsze fascynował melotron, swego czasu nosiłem się z zamiarem nabycia. Jestem posiadaczem harmoniki szklanej (odziedziczona po dziadku), na której potrafię trochę " rzępolić ".