
Archiwum Shoutboxa
Ja na szczęście rzadko kiedy musiałem się zmuszać do nauki swoich ulubionych rzeczy. Trzeba sobie po prostu obrać jakiś cel do zrealizowania np. robienie konkretnego programu i motywacja sama przychodzi 

Pewnie, że dziennie, zaoczne studia nie zmusiłyby takiego lenia jak ja do nauki 

O sam poziom się nie martwię, bo robiłem za pieniądze projekty zaliczeniowe na studia z informatyki, które miały oceny rzędu 4,5-5.
Śmiałem się ze swojej polibudy, że nie starają się, chociaż mają potencjał, tylko wykładowców nieogarów,a gdzie bym nie słyszał, to wykładowcy sobie chwalą uczelnie. Teraz beka, bo im wrypali wszędzie kategorię B i nie będą mogli doktoryzować 

Ja to już nic nie robię, moja magisterka to zlewka jak diabli, prawie same 5, tylko z g**no przedmiotów mi się nie chciało nic robić to słabsze oceny, a najlepsze, że prawie nic nie robiłem cały semestr, a następny to jeszcze większa zlewka.
O tym filmie dowiedziałem się jeszcze we wczesnym gimnazjum, ale dopiero jakiś tydzień temu zdecydowałem się na obejżenie tego.
Nie no ja sobie śmieszkuję, nie widzę w tym nic złego, po prostu dl mnie ten film jest creepy, że aż ciary przechodzą.
