Przy mojej skali, miesięcznie mam od 1 do 5 pozwów sądowych...
Archiwum Shoutboxa
jeden - dwa... Nie dziwię się. Mając taką ilość hoteli człowieka po prostu nie stać na kilka księgowych, PR-owców, czy adwokatów którzy pójdą na rozprawę w czyimś imieniu...
Ja mam wykładowcę, co ma jeden, albo dwa hotele, facet zabiegany jak pies wyścigowy. Nie o takie życie mi chodzi
A tak serio hotele po całej Holandii i na granicach Niemiec... Trochę jeszcze budowlanka...
Wtedy będzie mi się opłacało brnąć w to dalej, bo teraz bardziej mi się opłaca współpraca z Austrią- dostaję zwrot VATu
Ja od początku poważnej kariery (tzn. koniec depresji i zarabianie na narkotyki budowaniem domu) od razu celowałem w Holandię. Cała praca odbywała się na terenie Holandii, lecz firma prowadzona była w Polsce... Przez te wszystkie skarbówki, ZUSy itp przeniosłem firmę do Holandii i tam wszystko opłacał. Od paru lat zero problemów. PS. Składki emerytalne też sobie u niech załatwiłem

