co ja?
Archiwum Shoutboxa
Już wiele widziałem cebulactwa w tym kraju np. "testowanie" produktów z Lidla. Jak Ci nie odpowiadały, mogłeś dostać zwrot pieniędzy. Ludzie brali pełno produktów, wyciągali z nich produkty i z pustymi opakowaniami ustawiali się przy kasie.
nie ma sensu wstawiać nic autorskiego, jeżeli nie jest to fp promujący inną stronę
Prawo autorskie jest niezbywalne wiadomka, ale co mi po tym jak taki pracownik Googla może sobie przeglądać moje pliki i jeszcze publikować co mu się podoba? Głupie to i żałosne.
Wrzucisz pikantne filmiki z sypialni i taki pracownik Googla może sobie wejść i na legalu przeglądać. Jak mu się spodoba to może sobie wrzucić na pronhuba. 

https://www.google.com/intl/pl/policies/terms/ materiały użytkownika w usługach.




