Archiwum Shoutboxa
Mam podzielony charakter, tak jak teraz piszemy to jest otwartość, piszę tak, bo mnie nie znacie, nie macie udziału w moim życiu fizycznego i szczerze nie boję się otwartości, bo nie możecie mnie w żaden sposób narazić

Ja też jestem raczej nieufny. Nie tylko wobec kobiet - ogólnie. Ale też nie zamykam się przesadnie. Życie dało mi w dupę tyle razy, że już chyba się zahartowałem

Chyba zbytnio starasz się udowadniać, że jesteś niedostępny. Bardziej niż jesteś w rzeczywistości.
Njawyraźniej jestem niedostępny z natury i dopóki to akceptuje, czuję się dobrze, a czy któraś się kiedyś wedrze pod skorupę, wolę wierzyć, że jednak da radę
Co jak co, ale po co mam zaprzeczać sam sobie, kiedyś próbowałem i tylko mi to depresji przysporzyło.
Spotykam dziennie od kilku, do nawet kilkunastu lasek, które optycznie pasują do mojego profilu, ale co z tego? Gdybym podchodził do każdej zagaić, pewnie teraz byłbym już żonaty


