Wiesz, to się ceni. Nie każdy umie wziąć takie coś na poważnie.
Archiwum Shoutboxa
Mi to się ludzie zwierzają często, ze mną chyba da się na trudne tematy pogadać
Ostatnio kumpel mi podobnie opowiadał, tzn jak to ma bekę z byłej. Ja to nazywam syndromem porzuconego 

A teraz kompletny chill, za każdym razem gdy ich widzę zastanawiam się czy on wie że ona moje nasienie łykała..
DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDJa jej powiedziałem, że nie mam sobie nic do zarzucenia. Walczyłem o ten związek, ona go zakończyła i tyle. 

Nie wrzucajmy wszystkie do jednego worka, ale tak większość ma swoje jebni**e z pierd***ciem
Ostatnio też co to ja się nie nasłuchałem od takiej jednej Agaty, jacy to faceci są źli...
