Zależy od celów to jak biegać.
Archiwum Shoutboxa
Zaczynając od razu od szybkiego zrobisz sobie tylko krzywdę. Ścięgna i mięśnie też muszą się porościągać, przepona nauczyć odpowiednio wydajnie pracować.
Tempo na konkretnym dystansie można zwiększać, ale zawsze jest granica, trzeba ją tylko wyczuć.
a dystans np. 10km da Ci w kość i nauczy ciało ostrożnego uwalniania energii. Nie wiesz człowieku co to wydolność, szybki bieg Cię zabije, owszem, ale to nie znaczy, że biegając tak cały czas przebiegniesz potem najwolniejszym tempem 20km.
Ja jak zaczynałem biegać to od godzinnego, potem skracałem czas na tym samym dystansie. Wszystko zależy od tego w jaki sposób biegać, biegając cały czas tak samo nigdy nie osiągniesz znaczących rezultatów
I mimo to jak przyszło do bardziej intensywnego, krótszego biegu, to bardzo szybko wymiękałem. Może długi bieg jest przyjemy, ale naprawdę świetnej wydolności i szybkości nim się nie zrobi.
z tymi dystansami to w sumie zalezy, czego się oczekuje- efekty są różne. A po lesie biegam na co dzień, niemniej, taki ekstremalny bieg kusi mnie, by sprawdzić samą siebie. 

W Opolu biegałem na wałach przy Odrze i po Bolko, b. przyjemnie spędzony czas, z reguły z kumplem, więc i wzajemna motywacja.
Zwracanie uwagi na to jak inni biegają to niekontrolowany trening, nie należy to do przyjemności, choć można siepo tym przyjemnie czuć, lepszy efekt dająjednak długie biegi i pisze to z doświadczenia własnego. To przyjemne uczcie relaksu po bieganiu
Moim zdaniem lepsze są dłuugie biegi odpowiednim tempem niż krótkie i intensywne.
Są miejsca gdzie ludzie często biegają, można wziąć psa i trzymać dużo większe tempo, można ustalić kilometry i swoim tempem dobiec do końca, potem je zwiększać, aż do totalnego odcięcia.

