Archiwum Shoutboxa
Ludzie na Facebooku jak przeczytają koniecznie udostępnij dalej, to to robią, bo Facebook jest dla nich życiem.
A nie zdziwiłbym się gdyby połowa autorów tych lektur czytając wypociny w podręcznikach na temat ich dzieł, piała by ze śmiechu, albo płakała z żalu na widok wypisanych tam bzdur.
Dodatkowo traktuje się ucznia jak debila wymuszając na nim interpretacje trudniejszych w zrozumieniu fragmentów na sposób ściśle określony i twardy, co można porównać do nauki na pamięć.
Ogólnie edukacje z wykorzystaniem książek (lektur) w Polsce ogranicza się do wymuszenia przeczytania danej książki i sprawdzenia, czy ktoś ją przeczytał.
Moim zdaniem każdy powinien wybierać sobie książkę z jakiejś listy bestsellerów z określoną kategorią wiekową i na nich się skupiać, ewentualnie poradzić się nauczyciela co wybrać, a ten na podstawie zainteresowań powinien potrafić taką wzkazać.
Lektury są potrzebne do życia jak piąte koło u wozu. Ludzie są tak zróżnicowani, że aby trafić w kogoś książką i go do nich nie zrazić, trzeba nie lada podejścia, a przy lekturach obecnych w szkołach nie jest to możliwe wcale.
Cholera wcinam ostre papryczki marynowane jak chipsy, mimo, że wiem iż w nocy wypalą mi bebechy. Ostre jak piekło, ale takie dobre!


