to dużo jak na "smartfona".
Archiwum Shoutboxa
bateria niekoniecznie spełnia moje oczekiwania, ale miał być do zadań specjalnych i jest. Kąpiel w słonej wodzie już przeżył, długie pazury na ekranie nie zrobiły wrażenia i przeżył pod kołem samochodu
Te nowe chińskie marki, zdarza im się, że zrobią jakąś głupotę na obudowie z którą jest problem, ale ogólnie lepiej się trzymają niż te Sonacze.
czesto źle spasowane elementy, wystarczy popatrzyć na allegro, jak kwitnie handel częściami, te telefony sypią się jak piasek.
Nie o to chodzi, wiadomo,ze ze szkłem trzeba ostrożnie, ale w środku wszystko zaklejone na chama, rozszczelnia się od nagrzanych podzespołów, szkło czasami samo pęka od temp, ogólnie to nie Gorilla glass, więc się rysuje...
Bebechy są ok, na to w Sony nie ma co się doczepić, ale obudowy, sposób konstrukcji, czy oprogramowanie, to już inna bajka.
Ale już tak całkiem serio, to wszędzie w cywilizowanych krajach udzielą Ci gwarancji, tylko w Polsce powiedzą, że sam rozj*****ś telefon.
Czuję się tak dobrze, kiedy firma Sony traci przeze mnie tysiące złotych, bo nie potrafili udzielić mi solidnej gwarancji, kiedy ich bubel samoistnie się rozkleił.
A wystarczyło być miłym i dokonać naprawy za te parę groszy...
A wystarczyło być miłym i dokonać naprawy za te parę groszy... 