Archiwum Shoutboxa
i się mnie znajoma pyta, czy może dzieciakowi dać to czekoladowe, ja byłam w kuchni i mówię, że pewnie, po to są
a mama przyniosła mi kilka dni temu świeczkę-zajączka. Brązowy, słodziutki, tak sobie stał na stole z przygladzonym między uszami knotem
Cholera, chciałem się serwo pobawić, ale jeszcze musze na drugą przesyłkę czekać, ta mi pocztą dojdzie, bo inaczej się nie opłacało, same diody i tranzystory, więc grosze. Gdyby w sklepach nie było tak drogo, to bym kupił, ale tu kupię za parę złotych kilkadziesiąt sztuk, a w sklepie tyle samo za parę zapłacę
Oh jak wyciągam te części, to mi się koparka cieszy
Będę się bawił jak małe dziecko cały wieczór.
Będę się bawił jak małe dziecko cały wieczór. No ja mam kotły do warzenia piwa sterowane automatycznie w piwnicy.
Mój prywatny indżajnir mi zrobił kiedyś 
Mój prywatny indżajnir mi zrobił kiedyś 



