Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Czy piekło istnieje?
#11
A dlaczego żyjemy, tak jak żyjemy? Mam tu na myśli wiedzę, co jest dobre a co złe?
Skoro ludzie widzą, że po trupach można więcej uzyskać i żyć w dobrobycie eksploatując to granic możliwości planetę i ludzi?
Demony kuszą, chcą nas zmylić. I myślę, że właśnie one znajdują się w piekle z ludźmi którzy wybrali tę drogę. Więc nie zgodzę się że sami je tworzymy na Ziemi, my zawsze mamy wybór.

Wierzę dlatego w piekło. Myślę że ci zaślepieni tam trafią.
Czekają nas ,,bardzo ciekawe'' czasy.
[Obrazek: aG8bM6P.png]






  Odpowiedz
#12
Cytat:Demony kuszą, chcą nas zmylić. I myślę, że właśnie one znajdują się w piekle z ludźmi którzy wybrali tę drogę. Więc nie zgodzę się że sami je tworzymy na Ziemi, my zawsze mamy wybór.

Przecież to zdanie nie ma sensu, to samozaprzeczenie. Piszesz, że zawsze mamy wybór, ale też, nie zgadzasz się, że sami tworzymy piekło.

Wyborem jest piekło, o tym napisałem. Jak zabiję całą Twoją rodzinę na Twoich oczach, to będzie Twoje piekło, a ja będę Twoim demonem. Takie incydenty były, są i będą. Wojny, zbrodnie, to jest piekło z wyboru, bądź nie.
  Odpowiedz
#13
Chodziło mi o to, że nie robimy tego sami z siebie.
Że istnieją byty które mają za zadanie uwypuklić nasze słabości.
My urzeczywistniamy piekło własnym wyborem, jednak to nie my jesteśmy jego pierwotnym źródłem.
Od człowieka zależy co zrobi z tymi myślami, jak się do nich ustosunkuje.
Głównie to miałem na myśli, myślę że nie zaprzeczyłem sobie :)
[Obrazek: aG8bM6P.png]






  Odpowiedz
#14
Swordancer napisał: (...)wizja gniewnego Boga, to nie jest coś, co moje sumienie potrafiło by zaakceptować, więc gdyby Bogu zależało na tym abyśmy bali się piekła, pokazałby je nam, a nie jak katolicyzm czy inne religie, uważał, że zbawiony będzie ten co nie widział, a uwierzył.

Kościół nie pokazuję gniewnego Boga, Bogu towarzyszy Wielkie Miłosierdzie, ale jest również i gniew, to właśnie wierni pokazują, że głównym atrybutem Boga jest gniew. Rodzice do swoich małych dzieci mówią, że jeśli nie pójdą do kościoła, to trafią do piekła, będą się tam smażyć, z resztą mój tata też tak mi kiedyś powiedział, tylko nie odnośnie kościoła. Później przenosi się to z pokolenia na pokolenie, tymczasem Kościół nie głosi tylko i przede wszystkim, że Bóg jest GNIEWNY.

Dlaczego mówisz, że Bóg nie pokazał nam, ludziom piekła? Katolicyzm nie mówi, że jeśli nie zobaczymy, to wtedy zostaniemy zbawieni.

Tak na prawdę dostaliśmy wszelkie informacje na temat piekła, tylko, czy są one dla nas rzetelnymi faktami, które potrafimy przyjąć. Piekło to nie tylko miejsce, ale również i stan duszy potępionej, SAMEJ PRZEZ SIEBIE, bo to człowiek wybiera Boga, nie Bóg człowieka, jeśli nie chcemy uwierzyć Bogu, nie chcemy uwierzyć w Jego istnienie, gdy Bóg daję nam to, to wtedy sami porzucamy Najwyższego, a jesteśmy ludźmi wolnymi, zupełnie, Bóg nie może więc nas tego pozbawić, nie jest to zgodne z Jego wolą, i wtedy właśnie trafiamy nie do innego miejsca, niż do takiego, gdzie nie ma Boga, bo my nie przyjęliśmy Go.

Mówiąc o stanie piekła, to mówi się tutaj o uczuciu, że nasze życie było puste, chociaż zrobiliśmy wielkie rzeczy w życiu, ogrom dobra, mimo, że nie osiągnęliśmy zbawienia, bo nie troszczyliśmy się o to, wtedy właśnie będąc w stanie duszy potępionej możemy to odczuć, tak jak najbardziej się tylko da, najbardziej możliwie. Nie wykorzystanie szansy, chęć powrotu do życia na ziemi, by móc przeżyć je jeszcze raz, a właśnie skończyło się nasze 5 minut.
"Bądź dobrej myśli, bo po co być złej" - Stanisław Lem.
  Odpowiedz
#15
pawel, jak zrobisz zdjęcie jak jakiś szatan grilluje kogoś w piekle, to mi wyślij.

Powiem CI tak, możesz sobie teoretyzować latami, aż któregoś dnia zrozumiesz, gdy Twój umysł dojrzeje do tego faktu, a dojrzeje zgłębiając wiedzę, że cały katolicyzm robi Cię w bambuko. Uważam, że ta religia jest b. pożyteczna dla człowieka, bo pozwala mu lepiej zrozumieć siebie i swoje potrzeby, trzyma ludzi w ryzach, daje do myślenia, ale ogólnie całość nie trzyma się kupy. Czy Bóg może mnie ocenić za pychę, bo nie uznaję piekła, nie odczuwam przed nim strachu? Dziecko nie będzie bać się węża, bo nie wie z czym ma do czynienia, ja nie poznałem piekła, więc tak jak dziecko, mam prawo się go nie bać i myśleć inaczej niż jest naprawdę, a Bóg nie może mi pychy zarzucić, bo nie robię tym nikomu nic złego. Jak ktoś chce się bać piekła, droga wolna, jego wola. Bóg pozwala na całe zło na Ziemi, a jedynym wytłumaczeniem religii jest to, że niezbadane są wyroki Boskie. Wybacz, ale te bzdety wytarłem już z głowy. Jeśli się mylę, to Boga przepraszam, ale On lepiej niż ktokolwiek powinien mnie zrozumieć, może lepiej niż ja sam. Człowiek musi czegoś dotknąć,żeby się sparzyć i zrozumieć, nie ma innej drogi, tak nas stworzono i ja się z tym pogodziłem, nie wierzę w to, czego sam nie uznaję za potrzebne mi do szczęścia, a jeśli Bóg uważa, że powinienem uwierzyć w coś na siłę drugiemu człowiekowi, bo twierdzi, że tak napisał Bóg, to wybacz, ale nie takiego Boga sobie wyobrażam.
  Odpowiedz
#16
Ja to skomentuję tak:

Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa...
- Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jacuzzi, można korzystać do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne panie się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś hak.
Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają.
Ateista nadal nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają...

Myślę, że kto miał zrozumieć- ten zrozumiał, kto nie- trudno. ;)
  Odpowiedz
#17
Miałem  ostania okazję poznać pewnego 20 latka, parę dni temu zmarł na białaczkę, dusił się błagał o życie. Czy w tym przypadku można mówić o "Miłosierdziu Boga" ? Czy można doświadczyć boga patrząc na jego los? Nasze życie jak i innych istot to loteria genetyczna. Dziś umieram ja, jutro Ty za tydzień ktoś inny. Koniec końców natura zawsze upomni się o swoje, nie bóg. Życie jednej istoty jest oparte na śmierci drugiego.  Czy taki świat mógł stworzyć "Miłosierny Bóg" ? Samica pewnego gatunku os składa  jaja w ciele gąsienicy, konika polnego lub pszczoły, aby rozwijająca się larwa mogła się nim żywić. To jednak nie wszystko.  Osa matka umiejętnie trafia żądłem dokładnie w każdy zwój nerwowy ofiary, paraliżując ją, lecz nie zabijając. Dzięki temu pokarm dla larwy zachowuje świeżość. Jad obezwładnia tylko ofiarę, uniemożliwiając jej poruszanie się. Ofiara zachowuje świadomość, że jest żywcem zjadana od środka, ale nie jest w stanie poruszyć ani jednym mięśniem, by temu przeciwdziałać. Jest to niewiarygodne okrucieństwo. Czy w tym przypadku też mamy do czynienia z " Miłosiernym Bogiem" ?
Nie było minie przed 08.10. 1983 i nie będzie mnie wkrótce.  I tak to już jest.
Kształt bez formy; odcień bez koloru
Sparaliżowana siła; gest bez ruchu


[Obrazek: Yhk8Q]
  Odpowiedz
#18
Bardziej obstawałbym przy reinkarnacji duszy człowieka, a co za tym idzie - człowiek sam dokonuje wyboru przed powtórną reinkarnacją z jakimi doświadczeniami się spotka. Wg tej teorii dusza nie ma płci.
Obwinianie za to Odwiecznego nie ma najmniejszego sensu. Bardziej przy tym obstaję. Naszym celem tu, jak i na innych planetach jest zdobywanie doświadczeń, konfrontacja z pewnymi sytuacjami. To ma nam pomóc w naszej duchowej ewolucji.

Tak poza tym jest to tak złożony temat, że trudno jest go zmieścić w paru zdaniach. Na dodatek sam do końca, wydaje mi się jeszcze nie ,,odkłamałem'' prawdy. Dla zainteresowanych polecałbym coś o prawach kosmosu. Ale wydaje mi się, że zwykły śmiertelnik nie jest w stanie tego pojąć.

Mimo wszystko uważam, że piekło jest takie jak opisuje Biblia i książki ją interpretujące.
I zgadzam się z Pawłem, że takie bzdurne gadanie o tym, że ,,jak nie pójdziesz do kościoła to pójdziesz do piekła'' zostało nam wpojone od najmłodszych lat. Osobiście ,,wiarę'' rozumiem zupełnie inaczej niż chodzenie do kościoła. Hmm.. może warto polecić świadectwo Glorii Polo? Osobiście również uważam, że Bóg nie jest tak gniewny jak się go przedstawia zwłaszcza wśród fanatyków religijnych, zwłaszcza że jestem zwolennikiem ,,teorii'' o reinkarnacji, więc człowiek musi popełniać grzechy, może nawet te najcięższe by dotknąć dna, odbić się i wyjść z tego mocniejszym.

Oczywiście to tylko spekulacje, każdemu z nas zapewne trochę się ,,rozjaśni'' po tamtej stronie :)
[Obrazek: aG8bM6P.png]






  Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Niebo, piekło i czyściec. Paweu 7 1 708 17.12.2013, 15:57
Ostatni post: Swordancer

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości