Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Najlepszy nauczyciel - co Ci przekazał?
#1
Pochwalcie się którego nauczyciela ceniliście najbardziej przez cały okres waszej edukacji i co takiego wam on przekazał?

Czasami zdarzają się nauczyciele, którzy do swojej pracy podchodzą z prawdziwą pasją i to od nich wynosimy wiele życiowych prawd. Czy w waszym życiu pojawił się ktoś taki, kogo zapamiętacie na długo przez fakt, że nauczył was czegoś ważnego?
  Odpowiedz
#2
Ze szkół nie pamiętam nikogo takiego. Dopiero nauczyciele akademiccy pomogli nam zrozumieć bardzo trudne rzeczy kierując sie przykładami, które zapamiętaliśmy na długo, rzucając nas na głęboką wodę i tym, że wymagają od nas tak długo. Przynajmniej mam pewność, że umiem to co powinnam i nikomu nie zrobię krzywdy
  Odpowiedz
#3
Nauczycielka od matematyki w liceum.
Pani przekazała mi nie tylko wiedzę, ale i pewność siebie ;)
  Odpowiedz
#4
Z gimnazjum ceniłem sobie tylko jedną nauczycielkę od języka angielskiego, a była to ona bardzo młoda, energiczna, seksowna, normalnie wszyscy moi koledzy na czele ze mną kochali się w niej.
Tłumaczyła tak bosko że każdy przy odpowiedzi odpowiadał śpiewająco...To były czasy :D
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. 
  Odpowiedz
#5
Miałam dwoje takich nauczycieli, naprawdę z powołania. A byli nimi:
-Jedna z moich polonistek- nauczycielka starszej daty, wymagała koszmarnie dużo, odpytywała z 20 ostatnich lekcji... ale mówiła w ten szczególny sposób, który sprawiał, że wszyscy uczyli się z chęci, nie z przymusu złej oceny. Dzięki niej mam dziś tę pracę, którą mam. Nauczyła nas pisać CV, listy motywacyjne, pisma wszelkiego rodzaju i nauczyła doceniać narodową literaturę, dobre filmy, ciekawe książki... i dobrze się przy tym bawić.
-Mój fizyk z technikum. Facet, który pracował tam, bo chciał. Doktor, uniwersytecki postrach. Gość ze świetnym poczuciem humoru. Na lekcjach z nim nadrobiłam 6-letnie braki w matematyce i odkryłam, że jednak lubię fizykę. :) Bardzo, bardzo dużo wymagał, ale zajeb*ście tłumaczył, chciał nas uczyć i powtarzał, że jest od tego, żeby najpierw wytłumaczyć, tak, aby każdy zrozumiał, zanim będzie wymagać tej wiedzy. Nauczuł mnie też pewności siebie, odwagi i tego, że warto bronić swoich przekonań. :)
  Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Znienawidzony nauczyciel da Vinci 11 3 530 05.09.2013, 15:38
Ostatni post: dimix
  Ulubiony nauczyciel da Vinci 5 1 920 04.09.2013, 20:36
Ostatni post: Koniak

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości