Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Kobieto! Puchu marny! - Kobieta w XXI wieku
#11
(03.01.2019, 10:46)Swordancer napisał(a): Kobieta powinna moim zdaniem mieć takie same ambicje jak mężczyzna, ale nie powinny się one w przypadku obu płci skupiać wokół tego czym karmią nas media tylko wokół realiów. Kobieta powinna mieć pracę tak samo jak mężczyzna, powinna się opiekować rodziną w takim samym stopniu jak mężczyzna, powinna w takim samym stopniu opiekować się mentalnie swoim facetem jak on opiekuje się nią. Tak  samo powinna dbać o bezpieczeństwo rodziny jak i mężczyzna. Podział obowiązków jest kwestią kompromisu i nie musi być 50/50, ale nie może być zbyt dużej odchyłki, tzn. w danej kwestii nie można obciążać jednej strony danymi obowiązkami, bo np. od faceta oczekuje się dbałości o sprawy finansowe, a od kobiety czasu na wychowywanie dzieci.

Cytat: (...) że facet powinien zawsze decydować, mieć ostateczne zdanie i że zawsze musi dominować, a tu właśnie brakuje spontaniczności, gdzie raz się jest kapitanem statku, a raz pasażerem.

Wydaje mi się że to trochę sobie przeczy - z jednej strony bądźmy podobni (w kwestiach temperamentu, spontaniczności, podejścia do życia) z drugiej - różnijmy się, miejmy swoje dziedziny- statki w których jesteśmy kapitanami ale zostawmy też coś dla drugiej połówki (nikt w końcu nie musi się znać na wszystkim).

Nie chodzi o to że się chcę czepiać czy spierać z Twoją opinią, może po prostu źle wyłapałam kontekst :)
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Staram się pisać poprawnie
  Odpowiedz
#12
Nie to miałem na myśli. Mam tu na myśli, że ludzie niezależnie od płci mają swoje ambicje, plany i działają w określonym stopniu by je realizować. Dla przykładu jedna osoba ma wielkie plany, marzenia, ale nic z tym nie robi, bo tak naprawdę, choć jak każdy chce zwojować świat, nie ma motywacji i tak naprawdę pokrycia w ambicji. Taki człowiek rzadko pasuje do osoby o płci przeciwnej, która z kolei skrupulatnie dąży do swoich celów, bo ma ambicje które realizuje i buduje status. Niestety ludzie mało ambitni często liczą na gotowca i mają narcystyczne podejście do rzeczywistości oczekując pięknych, przystojnych, bogatych, zabawnych, popularnych samemu oferując co najwyżej urok. W obecnych czasach tego typu podejście budują media, stąd ludzie mają wobec siebie wygórowane oczekiwania jednocześnie przeceniając samych siebie i nie zwracając uwagi na swój niski status i możliwości. Nie próbują nad nim pracować do momentu, w którym nieudane życie zaczyna dawać do pieca. Jeśli taka osoba nie wypełni, bądź nie usunie przepaści pomiędzy swoimi ambicjami, a tym co ma do zaoferowania i rzeczywistością, może być nieszczęśliwa.

Oczekiwania i postrzeganie kobiet jest więc uwarunkowane statusem społecznym i różni się zależnie od grupy społecznej. Rolnik może docenić kobietę, która świetnie zajmuje się dziećmi i domem, a wilk z wallstreet może poszukiwać ambitnej kobiety, która podobnie jak on, realizuje swoje ambicje i wie jak pociągać za sznurki, by mieć coś z życia. W obu przypadkach kobieta jest ceniona, tylko my ze względu na to co nam pokazują media, bardziej cenimy w dzisiejszych czasach kobietę z przypadku drugiego. Rzeczywistość z kolei to już kompletnie odmienna sprawa. Osoby przyciągają się tak naprawdę niezależnie od tych wariantów, gdyż funkcjonuje instynkt i nie każdy kieruje się rozumem w swoim postępowaniu. To co wzbudza nasze zainteresowanie u drugiej płci jest instynktowne, więc tak naprawdę rozum gra rolę drugoplanową gdy emocje przejmują kontrolę. To temat rzeka o bardzo złożonym podłożu.
¿nʞɔoןɹǝɥs ʎuoןoʍopɐz ǝıqǝıs z śǝʇsǝɾ oɔ ı ou
  Odpowiedz
#13
Blisko mi do zdania amb00 i Swordancer'a.
Odnosząc się do tematu- nie ma co popadać w skrajności. Kobieta może być kobieca, ciepła i rodzinna, ale jednocześnie samodzielna, mieć własne zainteresowania i nie chcieć poświęcać całego życia na wychowywanie dzieci i mieszanie w garach i nie ma w tym nic złego.
Zgadzam się w 100% z tym, że ludzie, którzy szukają wymarzonego, wyśnionego ideału są, lekko mówiąc, oderwani od rzeczywistości i zdecydowanie za dużo czasu spędzili w internecie i oglądając telewizję.
Też jestem samodzielną kobietą. Mam dosłownie dwie koleżanki, od szeregu lat te same a cała reszta mojego otoczenia to płeć męska i to od dziecka. I to oni mnie nauczyli, że pociągająca jest samodzielność, chęć rozwoju, posiadanie własnych zainteresowań, bo takich dziewczyn w większości chcą faceci, którzy poszukują partnerki, a nie służącej. Mimo to nie przeszkadza mi, że czasem poproszę faceta o otwarcie słoika, kolega postawi mi obiad czy piwo a ja nie zrobię inby o to, że ktoś mnie przepuszcza w drzwiach czy generalnie ktoś postępuje zgodnie z tym złym, seksistowskim i przestarzałym savoir-vivrem.

Jeżeli chodzi o tę śrubkę- kurde, są wkrętarki, grzechotki, masa rzeczy, dzięki której można je odkręcać bez użycia silnej, męskiej ręki. :D

Co do hodowania "pizdeczek w rurkach" zamiast "facetów" (w "", definicje są zbyt szerokie, pozostawiam je Wam :D)- nie brak wojska, nie niezależne kobiety. Kultura wychowania wielu babć i matek, że synek to się wyszumieć musi, synuś gotować nie będzie, postawić pod nosek trzeba, przyszyć, odszyć zabrać, umyć.

Skoro padł bardzo, moim zdaniem, dobrze pojmowany przez Swordancer temat podziału obowiązków w związku hetero- może po prostu powiem, jak to zawsze u mnie wyglądało mniej-więcej i tak, jak jest też teraz.
Ze współlokatorem dzielimy się tak, że ja gotuję (on nie ma węchu, więc jego żarcie jest niejadalne),  ja nie zajmuję się sprawami kontaktowania się z właścicielami mieszkania, bo nie przepadam za tym.
Z moim partnerem- obowiązki w domu dzielimy wg. czasu- ile kto ma. On od razu powiedział, że nie będzie pomagał w domu. Nie, bo to jest też jego dom tak samo jak mój, więc gotuje, sprząta, pierze i zmywa tak samo, jak ja. A ja tak samo jak on- przynoszę do domu pieniądze. On ma swoje próby, zainteresowania i pasje- to jest ważny punkt naszego grafiku. Ja mam swoje- tyle, że o ile mnie jego zainteresowania nie interesują, tak on chętnie jeździ ze mną do warsztatu, ściga się na trasie a na rolkach w rok nauczył się lepiej, niż ja. :P Ale to dlatego, że chce, nie że musi. Sama też świetnie daję sobie radę.
Kiedy ja nie miałam pracy- robiłam więcej w domu. Teraz mam studia, pierwszą pracę w IT więc w związku z tym MNÓSTWO nauki, bo nie każdą wymaganą technologię ogarniam dostatecznie dobrze, sesję, etc. To on więcej zajmuje się domem, kiedy ja siedzę przy biurku.
Nie wymagam więcej, niż sama jestem w stanie dać. Wszystko ponadto jest dobrowolne.

Jaka jest kobieta w XXI wieku? Każda inna. Jaki jest facet? Każdy inny. Ekstremizm nigdy nie jest dobry ani w religii, ani w stereotypach, co kto POWINIEN.
  Odpowiedz
#14
Demanufacture napisał(a):Nie wymagam więcej, niż sama jestem w stanie dać. Wszystko ponadto jest dobrowolne.


Zdanie klucz. Gdybyśmy wszyscy mieli to podejście, żyłoby nam się znacznie lepiej.
¿nʞɔoןɹǝɥs ʎuoןoʍopɐz ǝıqǝıs z śǝʇsǝɾ oɔ ı ou
  Odpowiedz
#15
(08.01.2019, 14:15)Demanufacture napisał(a): Jeżeli chodzi o tę śrubkę- kurde, są wkrętarki, grzechotki, masa rzeczy, dzięki której można je odkręcać bez użycia silnej, męskiej ręki. :D

A ja tyle razy słyszałam że do poluzowania i dokręcenia śruby nie należy używać grzechotki tylko zwykły klucz jeśli trzeba to z przedłużką. A grzechotkę to jak już nie siedzi tak mocno, bo inaczej można uszkodzić grzechotkę :)

(08.01.2019, 14:15)Demanufacture napisał(a): ja nie zrobię inby o to, że ktoś mnie przepuszcza w drzwiach czy generalnie ktoś postępuje zgodnie z tym złym, seksistowskim i przestarzałym savoir-vivrem.

Czasami to przepuszczanie w drzwiach jest mega niepraktyczne, zwłaszcza jak z boku trzeba coś jeszcze przyłożyć, piknać, nacisnąć... Trzech facetów by przeszło ale nie :) też nie rozumiem robienia o to afery. Ok, można się pośmiać, można próbować szefa przepuścić w drzwiach (nie dał się, uparty ;) ) ale robić aferę?

(08.01.2019, 14:15)Demanufacture napisał(a):   I to oni mnie nauczyli, że pociągająca jest samodzielność, chęć rozwoju, posiadanie własnych zainteresowań, bo takich dziewczyn w większości chcą faceci, którzy poszukują partnerki, a nie służącej

Samodzielność, chęć rozwoju, posiadanie pasji - ok, ale kto mi wyjaśni co jest takiego ,,och i ach" w kobiecie w poplamionych spodniach z jakimś smarem na twarzy i bliżej nieokreśloną czarną mazią będącą mieszaniną kurzu i przepalonego oleju na rękach :) Pytam serio bo to ani atrakcyjne ani estetyczne a już kilku facetów mi mówiło że w sumie fajnie tak jak się kobieta przy pracy wybrudzi. Żodyn nie wyjaśnił czemu. Żodyn... :D
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Staram się pisać poprawnie
  Odpowiedz
#16
Chodzi o sam fakt tego, że kobieta nie boi się ubrudzić. To na swój sposób atrakcyjne, bo daje sygnał, że nie mamy do czynienia z księżniczką na ziarnku grochu, która nawet śmieci nie wyrzuci, bo uważa, że facet powinien. Niestety kieruję to do wszystkich księżniczek na ziarnku grochu, to nie jest atrakcyjne gdy kobita wstydzi się chodzić bez makijażu, nie trzyma porządku, bo boi się pobrudzić, czy złamać paznokcie, ciągle przygląda się innym kobietom wytykając im jakieś wady by się dowartościować. Wszyscy chyba wiemy o jakim modelu mowa. Księżniczki są fuj, dobre partnerki dla osła.
¿nʞɔoןɹǝɥs ʎuoןoʍopɐz ǝıqǝıs z śǝʇsǝɾ oɔ ı ou
  Odpowiedz
#17
Dokładnie. :)
A doświadczenie mi mówi, że świadome swojej kobiecości, ale samodzielne kobiety są najbardziej pociągające dla wartościowych mężczyzn.
Nawet upaprane smarem przy "męskich" zajęciach. :)
Kaiselin pewnie, że się nie powinno grzechotką robić takich rzeczy, ale czasem trzeba. :P
  Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości