Tak, nareszcie koniec rzezi tych biednych zwierząt.
Korrida, której wielkim sympatykiem jest król Hiszpanii – Juan Carlos została oficjalnie
zakazana przez Parlament Katalonii.
Kiedyś to okrutne widowisko było zarezerwowane tylko dla arystokracji. Do dziś
zwolennicy z całego świata zjeżdżali się do Hiszpanii, aby zobaczyć rytualną śmierć
byka. Składała się ona z kilku etapów, które w rezultacie zawsze prowadziły do
powolnej śmierci zwierzęcia.
W widowisku tym brali udział pikadorzy, bandelierzy i oczywiście torreador, który jako
ostatni zadawał ten decydujący cios.
Będę subiektywny - to jedno z najbardziej idiotycznych zalegalizowanych zboczeń
ludzkich jakie widział ten świat. Szkoda, że tak powoli zaczynamy uświadamiać sobie,
że zwierzęta to istoty czujące, myślące, posiadające takie same zmysły jak człowiek.
Korrida została zakazana dzięki naciskom ze strony obrońców zwierząt oraz
zwolenników bezkrwawych przedstawień.
Zakaz zostanie wprowadzony w życie z dniem 1 stycznia 2012.
Ostatnią Korridę mamy już jednak za sobą więc to koniec tego kretynizmu.
Aż przykro patrzeć na wypowiedzi obrońców Korridy:
"...to skandal! przecież to narodowe święto!..."
Jak widać daleko nam jeszcze do cywilizowanego świata - wbrew pozorom.
![[Obrazek: corridak.jpg]](http://img847.imageshack.us/img847/5743/corridak.jpg)
(fot. PAP/EPA)
Przebieg walki człowieka z bykiem (by Wikipedia):
Walka składa się z kilku uświęconych tradycją etapów.
Specjalnie hodowanego byka wpuszcza się na arenę (plaza de toros, plac byków).
Najpierw toreadorzy drażnią byka, prowokując go do ataków za pomocą żółto-różowych płacht (capa).
Następnie pikador (jeździec na koniu obłożonym materacami) wbija mu lancę w unerwiony garb tłuszczu na karku.
Dalej piesi (banderilleros) starają się wbić mu w to samo miejsce krótkie włócznie (banderille).
Właściwe trafienie powoduje, że byk na chwilę zwalnia, co pozwala ludziom bezpiecznie uskoczyć
sprzed jego rogów.
Banderille powinny pozostać wbite w garbie byka, a zdobiące je długie, kolorowe wstążki
dodatkowo drażnią zwierzę. Wszystkie te etapy mają na celu osłabienie mięśni karku byka,
by ten trzymał głowę nisko, oraz miał nieco wolniejsze ruchy głową.
Kiedy byk jest już zmęczony, występuje matador (zabijacz). Unika rogów, myląc byka ruchami
małej mulety. Kiedy się upewni, że zmęczone zwierzę przestaje reagować, stara się je
zabić trafiając szpadą w miejsce wielkości monety na karku byka.
Taki cios przerywa rdzeń kręgowy. Kiedy ta sztuczka uda się za pierwszym razem,
matador zyskuje brawa widowni i ma prawo odciąć sobie na pamiątkę ucho byka,
czasem również ogon.
Martwe zwierzę zostaje szybko zasłonięte płachtą i odciągnięte na bok przez osły lub muły.