Witaj szanowny Gościu na forum Odjechani.com.pl. Serdecznie zachęcamy do rejestracji. Tylko u nas tak przyjazna atmosfera. Kliknij tutaj, aby się zarejestrować i dołączyć do grona Odjechanych!

Strona odjechani.com.pl może przechowywać Twoje dane osobowe, które w niej zamieścisz po zarejestrowaniu konta. Odjechani.com.pl wykorzystuje również pliki cookies (ciasteczka), odwiedzając ją wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie oraz rejestrując konto wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w ramach funkcjonowania serwisu. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności. Pozdrawiamy!


Najgorsza książka jaką czytaliście
#11
Scarab - ja przebrnęłam, a jak przebrnęłam, to żałowałam, że to już koniec. ;) Jeśli chodzi o powieść rosyjską, "Zbrodnia i kara" jest u mnie na trzecim miejscu ulubionych. A czytałaś coś jeszcze Dostojewskiego? Jest dość specyficzny i słyszałam opinie, że jego albo się uwielbia, albo nie znosi, może należysz do tej drugiej grupy. :) Jeśli miałabyś ochotę na jeszcze jedno podejście do twórczości tego pisarza, polecam "Wspomnienia z domu umarłych" - zapis przeżyć pisarza z pobytu na carskiej katordze. Książka jest - o dziwo, biorąc pod uwagę tematykę - lżejsza w odbiorze od "Zbrodni"; ciekawie wypada w zestawieniu ze wspomnieniami Herlinga-Grudzińskiego w "Innym świecie".

Kaiselin - jeśli chodzi o narrację pierwszoosobową, to też ją lubię, po prostu nie cierpię Wertera. Ciebie naprawdę ta zapłakana mimoza nie doprowadzała do szału swoim biadoleniem? Pamiętam, że nawet moja polonistka go nie znosiła. :P
"Don Kichot" jest patetyczny, owszem, ale jest to patetyczność celowo komiczna, bo Cervantes właśnie obśmiewa romans rycerski z całą jego wzniosłością, egzaltacją i wszystkimi mdłymi Tristanami i Izoldami. Można powiedzieć, że "Don Kichot" to parodia tego wszystkiego, co w "Tristanie i Izoldzie" jest śmiertelnie poważne. I za to go lubię. ;)

Jeśli chodzi o lektury, wszystko czytałam ładne parę lat temu, może dziś mój odbiór byłby inny, ale nie bardzo mam ochotę sprawdzać. ;)
  Odpowiedz
#12
Jak mogłam zapomnieć o ,,Fauście" J.W. Goethego? Zaczęłam czytać z pełnym entuzjazmem, pozytywnie nastawiona, miałam nawet ambitny plan doczytać to do końca (w końcu to była lektura). Kiedy został mi ostatni akt (czy nawet scena- w każdym razie Faust już nie żył) dowiedziałam się że polonistka doszła do wniosku, iż jednak tego w całości przerabiać nie będziemy. Tak więc zmarnowałam miesiąc na walkę z Faustem, zamiast cieszyć się jakąś inną, przyjemniejszą lekturką.
Co do biadolenia Wertera- nie doprowadziło mnie do szału, co więcej nawet mi się w pewien sposób podobało :)
  Odpowiedz
#13
Pomijam już wszystkie lektury, które musiałam na jakimś tam etapie nauki zmęczyć, bo trochę ich było. Z takich książek, które już sama wybierałam wymienić mogę np. jedno z moich większych rozczarowań, a mianowicie "Dom marzeń" Remarque'a. Uwielbiam tego pisarza za "Na zachodzie bez zmian", ale jego debiut był wybitnie nieudany.
  Odpowiedz
#14
Las Zębów i Rąk - Cariie Ryan. Książka koszmarna. niby te klimaty, które lubię, ale styl pisania porażka. Bardzo nudnie wszystko jest opisane, człowiekowi robi się nie dobrze od tego. Książka po prostu tej autorce nie wyszła.
Ci którzy Cie wspierają, znają na wylot, a jednak nadal kochają...Gdziekolwiek się znajdujesz, Twój świat tworzą Twoi przyjaciele...♥


[Obrazek: 52a49b2b5a5d8.jpg]
  Odpowiedz
#15
MissFuneral napisał(a):- "Pieśń o Rolandzie", "Dzieje Tristana i Izoldy" nieznanych autorów - patos do plus nieskończoności pomnożony przez egzaltację i podniesiony do kwadratu. Jednak średniowiecze i rycerskie klimaty wolę w bardziej współczesnym wydaniu. Na miejscu autorów też bym pozostała anonimowa, nawet kilkaset lat po śmierci.

To jest nie do przeczytania! Nic z tego nie wywnioskowałem :D poprostu Beznadzieja -.-

Od siebie muszę dodać że nie poleciłbym za żadne skarby książek:
Ania z zielonego wzgórza
Zemsta
i Dziady cz.2.

To największe gnioty nic z nich nie wiedziałem :P
A we mnie samym wilki dwa oblicze dobra oblicze zła
walczą ze sobą nieustannie wygrywa ten, którego karmię
  Odpowiedz
#16
Amok Krystiana Bali.

Najgorsze ścierwo, jakie kiedykolwiek w życiu czytałam, choć nie doczytałam do końca i szczerze mówiąc nikomu nie polecam. No chyba, że chcecie brnąć przez stek irracjonalnych metafor, opisów przedmiotowego seksu, wymiotowania i wydalania.
  Odpowiedz
#17
Cytat:Książki moim zdaniem są już dzisiaj zbędne, zwłaszcza lektury. Ja nie czytam i jakoś żyję.

Totalna porażka z tobą przyjacielu, nawet nie zdajesz sobie sprawy co tracisz. A wracając do książki której nie skończyłem nigdy czytać, to pewnie zaskoczę wiele osób, ale to był Tolkien. Dokładnie "Władca Pierścieni". To była dla mnie droga przez mękę, w końcu zakończyłem lekturę na drugim tomie, trzeci zaliczyłem jako audiobook. Nie wiem dlaczego ale ta książka mi nie przypasowała jakoś, a przecież wcześniej zaliczyłem i "Hobbita", i "Silmarillion". A pierścienie jakoś mi nie poszły.;(
  Odpowiedz
#18
Muszę się przyznać, że poległam przy ,,Nad Niemnem". Chciałam przeczytać całość, jednak nie miałam zbyt dużo czasu (czytałam jeszcze ,,Potop"), po przeczytaniu I rozdziału z radością usłyszałam, że obowiązkowe są tylko fragmenty. Nie doczytałam 6 kartek, dziś po miesięcznym czekaniu, aż doczytam, książka wylądowała znów na półce. Z tego co wiem (z lekcji i opracowania), książka jest nawet ciekawa (konflikt międzypokoleniowy, rodowy, wątek miłosny) i gdyby usunąć rozwlekłe opisy przyrody...
Nie wiem czy książka zasługuje na miano najgorszej, ale opisy przyrody z pewnością są czymś strasznym :(
[Obrazek: Polska_Flaga.gif] Staram się pisać poprawnie
  Odpowiedz
#19
Ja studiuję polonistykę - z zamiłowania, a nie braku pomysłu na siebie. Czytam wasze wpisy i nic, tylko kręcę głową. A może to ze mną jest coś nie tak? Dla mnie opisy przyrody w "Nad Niemnem" były doskonałym uzupełnieniem fabuły, rozwijały moją wyobraźnię - zresztą, niedługo znów powrócę do tej książki.
Tak myślę, że w większości Wasza niechęć do lektur jest spowodowana tym, że nie mieliście zbyt dobrych nauczycieli języka polskiego. Choć może rzeczywiście, nie wszystkich da się przekonać do czytania... Wciąż się nad tym zastanawiam.

Najgorsza książka jaką ja przeczytałam? To chyba z literatury najnowszej - "Paw królowej" Doroty Masłowskiej, "Heroina" Tomasza Piątka, "Amsterdam" Olszewskiego. Chyba zrozumiałabym je, gdybym się naćpała. A po wytrzeźwieniu, znów nic bym nie pamiętała. :D
Free Your Mind!
  Odpowiedz
#20
Kordian był dla mnie tragedią...
  Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Najlepsza książka jaką czytałeś/aś da Vinci 67 28 195 02.10.2018, 01:39
Ostatni post: da Vinci
  Książka zalana herbatą Kaiselin 4 7 079 15.09.2016, 23:19
Ostatni post: Kaiselin
  Wszystko co mezczyzni wiedza o kobietach - Niezwykla ksiazka :D Mesajah 5 4 065 07.04.2015, 17:49
Ostatni post: Adiyoshi

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości