Trąby, wąsy oraz szale - wszystko ku Małysza chwale. Kilkadziesiąt tysięcy kibiców z całej Polski zjechało pod Wielką Krokiew do Zakopanego, aby pożegnać Adama Małysza podczas jego benefisu: "Adam's Bull's Eye".
![[Obrazek: Adam_Malysz_ostatnim_fot_5116261.jpg]](http://img.interia.pl/sport/nimg/k/e/Adam_Malysz_ostatnim_fot_5116261.jpg)
Do pewnego czasu wszystko przebiegało zgodnie z planem. Kibice świetnie się bawili przy akompaniamencie muzyki, skoczkowie za pomocą koła fortuny wylosowali odległości, na które mieli wylądować w 1. i 2. serii, aż nagle nad Wielką Krokwią nastąpiło załamanie pogody.
Z minuty na minutę śnieg zaczął padać coraz bardziej. Mokre płaty w kilkanaście minut oblepiły całą skocznię i warunki do skakania z bardzo dobrych zrobiły się niezwykle niebezpieczne. Próbne skoki oddało trzech przedskoczków, lecz jury zawodów nie zdecydowało się na wypuszczenie z belki startowej 17 uczestników benefisu Adama Małysza.
Zawody odłożono o kwadrans, lecz śnieg nie przestawał padać. Mijały kolejne minuty, sytuacja stawała się coraz gorsza.
- Widać, że niebiosa nie chcą żeby pan zakończył karierę sportowca. My też tego nie chcemy - zwrócił się prezydent Komorowski do żegnającego się ze skokami Małysza. - Pragniemy dzisiaj panu podziękować za wszystkie piękne wzruszenia, za poczucie dumy, które wiązało się zawsze z każdym pańskim sukcesem. A było poczuciem dumy wszystkich w Polsce - powiedział prezydent Bronisław Komorowski podczas pożegnalnej imprezy najwybitniejszego polskiego skoczka narciarskiego w Zakopanem.
![[Obrazek: Ostatni_skok_Adama_5116252.jpg]](http://img.interia.pl/sport/nimg/n/m/Ostatni_skok_Adama_5116252.jpg)
W oczekiwaniu na poprawę pogody na scenie ustawionej na wybiegu skoczni odbyło się oficjalne pożegnanie Adama Małysza. Występują także artyści: Wilki, Brathanki, Blue Cafe, Kasia Wilk, Bracia, Zakopower, Pectus oraz Papa D.
Wreszcie tuż po godz. 19 rozpoczęły się skoki. Śnieżyca była na tyle silna, że o skokach do celu nie było mowy. Adam zapowiedział jednak, że bez względu na wszystko, odda dziś ostatni skok w swojej bajecznej karierze. Tylko część zaproszonych zawodników zdecydowała się na próbę w tak ekstremalnych warunkach. Zrezygnowali m.in. Austriacy Thomas Morgenstern i Gregor Schlierenzauer, Norweg Bjoern Einar Romoeren oraz Niemiec Martin Schmitt.
![[Obrazek: Ostatni_skok_Adama_5116250.jpg]](http://img.interia.pl/sport/nimg/f/2/Ostatni_skok_Adama_5116250.jpg)
Adam jednak słowa dotrzymał i przy owacji tysięcy fanów wylądował po raz ostatni. Jego skok - choć nie był oceniany przez sędziów - był najdłuższy. Po lądowaniu zaproszeni na benefis polskiego skoczka zawodnicy utworzyli z nart szpaler, pod którym przejechał bohater wieczoru.
![[Obrazek: Ostatni_skok_Adama_5116242.jpg]](http://img.interia.pl/sport/nimg/r/1/Ostatni_skok_Adama_5116242.jpg)
Zakopane znów na jeden dzień stało się stolicą sportów zimowych. Chociaż sezon skoków narciarskich już się zakończył, pod Giewont przyjechała gigantyczna liczba kibiców. Tym razem fani nie będą jednak ściskać kciuków za jak najwyższe miejsce Adama Małysza w konkursie Pucharu Świata, lecz swoją obecnością złożą hołd najlepszemu polskiemu skoczkowi w historii.
![[Obrazek: Ostatni_skok_Adama_5116234.jpg]](http://img.interia.pl/sport/nimg/8/1/Ostatni_skok_Adama_5116234.jpg)
Do Zakopanego kibice zjeżdżać zaczęli już w piątek. Korki na wjeździe do miasta ustały dopiero koło północy. W sobotni poranek kolorowy tłum fanów wyległ na ulice miasta. Wcześniej wyszli zwłaszcza ci, którzy chcieli zobaczyć mistrza podczas uroczystości nadania mu honorowego obywatelstwa miasta Zakopanego, która odbyła się w Hotelu Kasprowy.